Pierwszą lipcową sesję amerykańskie giełdy zakończyły na plusie

(Tadeusz Stasiuk)
01-07-2005, 22:08

Pierwsza sesja nowego półrocza na amerykańskich giełdach przyniosła połowiczne odreagowanie po czwartkowej korekcie wywołanej komentarzami do decyzji Fed. W piątek nastroje na rynku były zdecydowanie spokojniejsze, ale bez zbytniego hurra optymizmu.

Pierwsza sesja nowego półrocza na amerykańskich giełdach przyniosła połowiczne odreagowanie po czwartkowej korekcie wywołanej komentarzami do decyzji Fed. W piątek nastroje na rynku były zdecydowanie spokojniejsze, ale bez zbytniego optymizmu. Poprawiła je przede wszystkim informacja o wzroście wskaźnika nastrojów konsumentów w czerwcu oraz wskaźnika aktywności w przemyśle publikowanego przez Instytut Zarządzania Podażą (ISM). Zapał graczy chłodził jednak zaskakujący spadek inwestycji budowlanych w maju.

W drugiej części sesji przewagę nad rynkiem uzyskali sprzedający. Szczególnie dało się to zauważyć w sektorze spółek technologiczny, rezultatem czego był spadek indeksu poniżej poziomu czwartkowego zamknięcia. Lekki wzrost notowań ropy znowu też obudził obawy o wyniki finansowe i zachowania konsumentów. Ostatecznie jednak, po zrywie w ostatnich minutach, zamykającą tydzień sesję Dow Jones zakończył zyskiem na poziomie 0,28 proc., natomiast Nasdaq Composite wzrósł symbolicznie o 0,02 proc.

W porównaniu z poprzednimi sesjami handel nie był zbyt imponujący, co należy wiązać z poniedziałkowym świętem narodowym i, z zamkniętymi z tego powodu rynkami finansowymi.

W gronie największych blue chipów udany dzień mieli posiadacze walorów największego amerykańskiego koncernu motoryzacyjnego General Motors. To zasługa raportu spółki o wzroście sprzedaży samochodów w minionym miesiącu. Podobna informacja nie wspomagała natomiast wyceny papierów DaimlerChryslera, piątego na świecie wytwórcy aut.

Przez całą sesję wahał się kurs akcji Microsoftu. Inwestorzy nie byli pewni jak mają zareagować na informację o zawarciu przez giganta z Redmond ugody z IBM. Konflikt interesów m.in. w sprawie systemów operacyjnych trwał niemal dekadę. Mieszane odczucia graczy wywołał decyzja Microsoftu, który postanowił zapłacić „Big Blue” 775 mln dolarów.

Najmocniej przecenianym składnikiem w średniej Dow Jones został koncern farmaceutyczny Pfizer, który doniósł o zaprzestaniu prac nad dwoma lekami (m.in. na AIDS), których skuteczność nie została potwierdzona testami laboratoryjnymi.

Korekta dosięgła też papiery giganta lotniczego, Boeinga. Gracze realizowali zyski na tym papierze po czwartkowym „rajdzie” kursu, wywołanym zmianą na stanowisku prezesa spółki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Tadeusz Stasiuk)

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Pierwszą lipcową sesję amerykańskie giełdy zakończyły na plusie