Pierwszy klient wygrał sądową bitwę o opcje

Adrian Boczkowski
10-06-2010, 00:00

Udokumentowana niewiedza o kupowanym produkcie może być argumentem do walki w sądzie.

Wyrok Sądu Okręgowego w Rybniku jest jednak nieprawomocny, a bank zapowiada złożenie apelacji. Na finał sporu trzeba jeszcze poczekać

Udokumentowana niewiedza o kupowanym produkcie może być argumentem do walki w sądzie.

Jest pierwszy wyrok na korzyść ofiary toksycznych opcji walutowych, który nie dotyczy jedynie prawnych kruczków, lecz opiera się na przesłankach merytorycznych. Sąd zadecydował, że zawartych umów nie trzeba dotrzymywać, jeśli klient został wprowadzony w błąd. Z ogłoszeniem przełomu trzeba jeszcze poczekać, bo to dopiero początek batalii. Bank zapowiada apelację.

Wersja klienta

Rybnicki oddział Sądu Okręgowego w Gliwicach orzekł 31 maja, że Kredyt Bank ma zwrócić 700 tys. zł, które były częścią strat na strukturze opcyjnej. W sumie chodzi o ponad 1,8 mln zł.

— Nie miałem od razu gotówki na całą opłatę wstępną, ale na sądzenie się o resztę pieniędzy przyjdzie czas. Ta decyzja sądu przywróciła mi wiarę w polski system sprawiedliwości. Straciłem oszczędności. Uważam, że to nie była moja wina. Teraz być może będę mógł je odzyskać — mówi klient banku, który prosi o anonimowość. Zdecydowaliśmy się do niej przychylić, bo to osoba fizyczna.

Sąd, uzasadniając wyrok, stwierdził, że klient banku zupełnie nie był świadomy istoty i ryzyka produktu, jaki sprzedał mu bank. To może być dobra wiadomość nie tylko dla osób fizycznych, ale także dla małych firm (patrz obok).

— Sporo straciłem na akcjach i funduszach, w które inwestowałem świadomie. W kwietniu 2008 r. zaproponowano mi coś, dzięki czemu miałem odrobić straty. Nic nie rozumiałem z umowy, która liczyła 57 stron, ale popędzano mnie do jej podpisania. Po zapewnieniu, żebym się nie bał, bo nie ma ryzyka straty, podpisałem papiery — opowiada klient.

Po upadku Lehman Brothers straty zaczęły rosnąć lawinowo.

Odwołanie w drodze

Kredyt Bank przegrał bitwę, ale jeszcze nie wojnę. Choć postępowanie dowodowe już się zakończyło, to poprawność zastosowania konkretnych przepisów i przebiegu procesu zweryfikuje sąd apelacyjny, a być może także Sąd Najwyższy. Kredyt Bank szykuje się raczej do dalszej batalii.

— Bank złożył wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku. W naszej ocenie stan faktyczny sprawy oraz zgromadzony w sprawie materiał procesowy dają podstawy do zaskarżenia tego wyroku w drodze apelacji — komentuje Monika Nowakowska, rzeczniczka Kredyt Banku.

Czy akcjonariusze banku powinni niepokoić się większą liczbą podobnych spraw sądowych?

— Biorąc pod uwagę wyjątkową specyfikę tej sprawy, nie mamy powodu spodziewać się wzrostu liczby pozwów — ocenia Monika Nowakowska.

Struktury opcyjne były oferowane w Polsce w 2008 roku, gdy złoty ostro szedł w górę. Kredyt Bank nie był jedynym oferentem. Dystrybucją tych produktów zajmowały się także inne duże polskie banki.

To ważny wyrok, także dla firm

Izabella Żyglicka

kancelaria Izabella Żyglicka i Wspólnicy

W Polsce nie funkcjonuje prawo precedensowe. Każdy sąd ma niezawisłość i niezależność w wydawaniu wyroków. W przypadku osób fizycznych, które straciły dorobek wielu lat pracy, sądowi łatwiej jest powołać się na klauzulę generalną o zasadach współżycia społecznego. Mamy bowiem relację osoba fizyczna wobec wielkiej instytucji. Od dużej firmy oczekuje się już większej wiedzy i obeznania na rynkach finansowych. Niemniej dla mniejszych firm, szczególnie tych jednoosobowych, wyrok z Rybnika może być wyznacznikiem.

W ubiegłym roku wiele firm zawarło z bankami ugody, ale często sprowadzały się do rozłożenia zobowiązań na raty. Można znów rozpocząć rozmowy o wartości tych zobowiązań. Wyrok z Rybnika, choć raczej nie powinien być jedyną nową okolicznością, może stać się języczkiem u wagi negocjacji rozpoczynanych na nowo.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Pierwszy klient wygrał sądową bitwę o opcje