Pierwszy lot po reanimacji

Mira Wszelaka
opublikowano: 27-12-2006, 00:00

Czarterowy przewoźnik wrócił do gry. Teraz zbiera kolejne 25 mln zł na leasing dwóch samolotów.

W reanimację upadłego przewoźnika czarterowego Fischer Air Polska (FAP) nie wierzyli najwięksi specjaliści branży. Tymczasem FAP na święta Bożego Narodzenia zawiózł do Egiptu 220 osób. Było to możliwe dzięki 16 inwestorom, wśród których znalazły się biura podróży Exim, Triada i Rainbow. Kapitał spółki podwyższono z 12 do 40 mln zł.

— Przystąpiliśmy do rozmów z kolejnymi inwestorami na transzę 25 mln zł, którą chcemy zakończyć w połowie lutego. Pieniądze będą potrzebne na leasing dwóch samolotów — podkreśla Krzysztof Szymański z nowego zarządu Fischera.

Należności spłacone

Przypomnijmy, że firma uregulowała zaległe należności, w tym 1,8 mln zł Przedsiębiorstwu Państwowemu Porty Lotnicze (za ostatnie 3 tygodnie operacji lotniczych), 3,7 mln zł wobec Eurokontroli i 7,6 mln zł firmie AWAS, leasingodawcy samolotów.

Większościowymi udziałowcami FAP są DOW Cash Flow, Krzysztof Moska (udziałowiec Lenteksu i Lubawy) oraz Exim Tours. Linie będą latać do Varadero na Kubie, Porlamar w Wenezueli i Fortalezy w Brazylii. Od przyszłego roku FAP będzie obsługiwać także swoich udziałowców — Triadę i Rainbow.

Ambitne plany

Fischer Air Polska rozmawia też z innymi biurami podróży, m.in. z TUI i Neckermanem, na temat przyszłorocznego sezonu letniego i zimowego.

W 2008 r. mając cztery samoloty FAP zamierza zadebiutować na parkiecie.

FAP rozpoczął działalność 21 stycznia 2005 r. Ostatni raz poleciał 12 października 2006 r. Firma zaczęła mieć kłopoty po tym jak Open Travel Group, jeden z głównych jej klientów, ogłosił niewypłacalność. W tym czasie z firmy odeszli jeden pilot i cztery stewardesy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu