Pierwszy potwierdzony przypadek ptasiej grypy w Polsce

Polska Agencja Prasowa SA
06-03-2006, 06:46

Pierwszy przypadek ptasiej grypy H5 w Polsce potwierdziły w niedzielę władze. Główny Lekarz Weterynarii Krzysztof Jażdżewski poinformował, że może w czwartek będą znane wyniki badań przeprowadzonych w laboratorium w Weybridge pod Londynem, gdzie w poniedziałek trafią próbki tkanek martwego łabędzia znalezionego w Toruniu.

Pierwszy przypadek ptasiej grypy H5 w Polsce potwierdziły w niedzielę władze. Główny Lekarz Weterynarii Krzysztof Jażdżewski poinformował, że może w czwartek będą znane wyniki badań przeprowadzonych w laboratorium w Weybridge pod Londynem, gdzie w poniedziałek trafią próbki tkanek martwego łabędzia znalezionego w Toruniu.

    Premier Kazimierz Marcinkiewicz, który przybył w niedzielę do Torunia, odwiedził "strefę zero" - przystań wioślarską nad Wisłą w Toruniu, gdzie odnaleziono martwego łabędzia zarażonego wirusem ptasiej grypy typu H5. "Celowo razem z państwem weszliśmy do +strefy zero+, aby przeprowadzić dowód wprost: ptasia grypa to choroba ptaków. Ludzie mogą się czuć bezpieczni" - powiedział do towarzyszących mu dziennikarzy.

    Na spotkaniu z mieszkańcami Torunia premier zapewniał, że nie ma zagrożenia dla Polski, a wszystkie służby działają prawidłowo. Dodał zarazem, że jego wizyta nad Wisłą nie oznacza, iż zachęca do tego samego innych, bo - podkreślał - jest to teren zamknięty, zabezpieczony dodatkowo matami ochronnymi, przez które należy przejść po opuszczaniu tej strefy.

  Władze Torunia w niedzielę rano potwierdziły, że w czwartek w południe znaleziono dwa łabędzie na terenie przystani wioślarskiej AZS koło Bulwaru Filadelfijskiego, oddzielającego starówkę od Wisły. Jeden łabędź był już martwy. Drugi - osłabiony - został uśpiony przez weterynarza.

    Policja i straż miejska zablokowały dostęp do rzeki od strony toruńskiej starówki. Laboratorium Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach, po przebadaniu próbek, potwierdziło w sobotę wieczorem, że martwy ptak był zakażony wirusem typu H5. Wszystkie bramy wiodące tam od strony starówki i boczne wjazdy zablokowała policja i straż miejska, a patrole rozstawiono na całym, kilkukilometrowym odcinku bulwaru między mostami kolejowym i drogowym.

    Minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel powiedział, że dodatkowe badania znalezionych w Toruniu łabędzi potwierdzą bądź zaprzeczą, czy ptaki były dotknięte odmianą grypy H5N1. Badania, zgodnie z przepisami UE, przeprowadzi specjalistyczne laboratorium w Waybridge pod Londynem.

    Polskie władze zaapelowały do mediów i opinii publicznej, by nie podgrzewać atmosfery i nie ulegać panice w związku z ogłoszeniem pierwszego w Polsce przypadku ptasiej grypy H5. "Dziś pójdę na obiad zjeść kurczaka" - mówił minister Jurgiel. Przypomniał, że drób można jeść, bo gotowanie, smażenie lub pieczenie, niszczy wirusa ptasiej grypy. Podobnie premier Marcinkiewicz - mówił w Toruniu, że z prezydentem miasta i wojewodą kujawsko-pomorskim zjedli danie z drobiu, "bo można go spożywać".

    Jak poinformował PAP dyrektor Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Pomorskiego Ryszard Sulęta, w związku z ogłoszeniem pierwszego w Polsce przypadku ptasiej grypy H5, w stan najwyższej gotowości w województwie pomorskim wprowadzono w niedzielę wszystkie jednostki powiatowe weterynarii. Dodał, że zarządzono także większy nadzór ferm drobiu na terenie województwa.

    W stan podwyższonej gotowości postawiono też lubuskie służby weterynaryjne i sanitarne. Szczególnej kontroli podlega Park Narodowy Ujście Warty, jeden z największych obszarów koncentracji migrujących ptaków w Europie.

    Lubuski Lekarz Weterynarii Tadeusz Woźniak zaapelował o przestrzeganie podstawowych zasad higieny, jak np. staranne gotowanie mięsa drobiowego oraz mycie rąk i unikanie kontaktów z dzikim ptactwem. Równocześnie we wszystkich miejscowościach województwa pojawiły się plakaty z informacjami jak postępować, aby uchronić się przed zarażeniem wirusem ptasiej grypy.

    Natomiast wojewoda dolnośląski chce w poniedziałek sprawdzić, jak gminy i starostwa są przygotowane w związku z pojawieniem się w Polsce wirusa ptasiej grypy. Starostowie mają przedstawić raporty m.in. czy przygotowane są ubrania ochronne i gdzie kolportowane były ulotki dotyczące zachowania ludzi w sytuacji zagrożenia ptasią grypą - poinformowała PAP w niedzielę rzeczniczka wojewody, Agnieszka Majcher.

    W regionie w stanie najwyższej gotowości znajdują się wszystkie służby weterynaryjne. Wojewódzki Lekarz Weterynarii Henryk Mądry powiedział PAP, że w niedzielę nie było żadnych niepokojących zgłoszeń. Jednak w poniedziałek rano do Puław pojedzie kilka martwych ptaków znalezionych na terenie Dolnego Śląska.

    W Toruniu w niedzielę do służb weterynaryjnych i porządkowych zgłoszono też kilka innych przypadków martwych zwierząt: kilka wróbli i kruków, kaczkę, a także kota na krze lodowej. "Przy ostrej zimie jest to normalne. Codziennie wysyłamy transport próbek pobranych z martwych zwierząt do Państwowego Instytutu Weterynarii w Puławach" - wyjaśnił zastępca kujawsko-pomorskiego lekarza weterynarii Roman Ratyński.

    W niedzielę znaleziono też dwa nieżywe łabędzie we Włocławku i jastrzębia w Bydgoszczy. W transportowaniu próbek do badań pomaga policja.

  Polska zapewniła Komisję Europejską o podjęciu wszystkich obowiązkowych działań w związku z wykryciem pierwszego w kraju przypadku wirusa ptasiej grypy. Wokół miejsca, gdzie znaleziono łabędzie, ustanowiono 3-kilometrową strefę ochronną i 10-kilometrową strefę obserwacyjną. Władze kraju, w którym wykryto wirusa, mają obowiązek poinformować o tym KE.

    Wprowadzenie środków ostrożności w związku z ptasią grypą jest konieczne, by sprostać wymogom dotyczącym międzynarodowej wymiany handlowej - mówił Marcinkiewicz. Wyjaśniał, że wykazanie przez Polskę, iż dotrzymujemy wszystkich standardów europejskich, uwiarygadnia polskich producentów drobiu.

    "Jesteśmy przygotowani na ewentuane odszkodowania, jest na to przewidziana rezerwa budżetowa" - zapewnił premier odnosząc się do kwestii ewentualnych strat u przedsiębiorców, producentów drobiu. Rezerwa wynosi 166 mln zł, ponadto komisja ds. rybołówstwa i rolnictwa Unii Europejskiej może przeznaczyć na to dodatkowe środki z budżetu UE.

    Ptasia grypa jest chorobą ptaków wywoływaną przez wirusy. Groźny dla ludzi szczep wirusa ptasiej grypy jest oznaczany jako H5N1. W obrębie szczepu H5N1 istnieją różne odmiany. Prawdopodobnie tylko niektóre z nich są w stanie przenosić się z ptaków na ludzi.

    Żadna z poznanych dotychczas odmian wirusa H5N1 nie jest w stanie przenieść się z człowieka na człowieka. Ludzie mogą się nim zarazić wyłącznie, jeśli zlekceważą zalecenia higieniczne (m.in. mycie rąk, mycie naczyń używanych do obróbki mięsa drobiowego).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Pierwszy potwierdzony przypadek ptasiej grypy w Polsce