Powstał sąd do spraw internetu. Działa online

Chiny zdecydowały się na interesującą zmianę w sądownictwie – uruchomiły pierwszy sąd internetowy. Taka formuła skraca czas oczekiwania na rozstrzygnięcie i zmniejsza koszty postępowania. Jest obecna również w Polsce, ale w mocno okrojonej wersji.

W Państwie Środka uruchomiony został sąd internetowy, w którym rozprawy prowadzone będą online, a na wokandę trafią głównie sprawy o naruszenia w przestrzeni wirtualnej, np. w obszarze e-commerce czy praw autorskich. 

Rozprawa na platformie online

„Sąd internetowy został wyposażone w specjalną platformę internetową pozwalającą na inicjowanie postępowania i uczestniczenie w nim. Będzie zajmował się sprawami związanymi z handlem internetowym i branżą e-commerce, takimi jak roszczenia wynikające z dokonanych zakupów online, odpowiedzialność sprzedawcy za produkt nabyty online, spory dotyczące usług internetowych, w tym usług finansowych” – wyjaśniają w swoich kanałach społecznościowych przedstawiciele Jingsh Poland, chińskiej kancelarii prawnej, która uaktywniła się również w Polsce. 

Fizycznie budynek sądu ulokowany został w mieście Hangzhou, ale całe postępowanie w sprawach, od złożenia dokumentacji, aż po rozstrzygnięcie, będzie się odbywać drogą elektroniczną. 

Zdaniem Tomasza Krześniaka, adwokata Jingsh Poland, nie bez powodu sąd internetowy został uruchomiony właśnie w Chinach i w Hangzhou, które gromadzi wiele podmiotów działających w sektorze e-commerce – stacjonuje tu m.in. firma Alibaba.

- Chiny są obecnie największym rynkiem handlu e-commerce. Według Państwowego Urzędu Statystycznego w 2016 r. sprzedaż kanałami online wzrosła o ponad 26 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim i osiągnęła 5,1 mld RMB (752 mld USD). Szacuje się, że do 2020 r. wartość rynku e-commerce będzie większa niż w USA, Wielkiej Brytanii, Japonii, Niemczech i Francji razem wziętych – wyjaśnia Tomasz Krześniak. 

Zaznacza przy tym, że na całym świecie wzrasta liczba procesów sądowych związanych z zakupami online. 

- Większość sporów dotyczy jakości produktów i polityki zwrotów towarów. Tego typu inicjatywy jak sąd internetowy są bardzo potrzebne, ponieważ nie tylko skracają czas rozpatrywania sporów, ale są także niezwykle efektywne kosztowo – komentuje prawnik z Jingsh Poland. 

E-sądownictwo na rodzimym rynku

Prowadzenie postępowań na odległość umożliwia postęp technologiczny. Dzięki wykorzystaniu najnowszych narzędzi może się ono odbywać bez znaczącego uszczerbku dla jakości oraz rzetelności. Prawnie możliwe jest to także w Polsce.

- W sprawach cywilnych już teraz możliwe jest przeprowadzenie posiedzenia jawnego przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających komunikację na odległość. Wymagane jest jednak, aby uczestnicy postępowania przebywali w budynku innego sądu (art. 151 § 2 Kpc). Dopuszczalne jest również prowadzenie dowodów przy użyciu urządzeń technicznych, umożliwiających dokonanie tej czynności na odległość (art. 235 § 2 Kpc), o ile charakter dowodu się temu nie sprzeciwia. Dotyczy to w szczególności dowodu z zeznań świadków czy z ustnej opinii biegłego. Ustawodawca wprowadził też elektroniczne postępowanie upominawcze, jednak wniesienie sprzeciwu od nakazu zapłaty wydanego w tym postępowaniu skutkuje przekazaniem sprawy do sądu według właściwości ogólnej. Ponadto, ostatnie nowelizacje Kodeksu postępowania cywilnego dopuszczają składanie i odbieranie pism w toku postępowania za pośrednictwem systemu teleinformatycznego, jeżeli sąd dysponuje odpowiednim zapleczem technicznym – wyjaśnia Adrian Mackiewicz, radca prawny z kancelarii Chałas i Wspólnicy.

Informatyzacja postępowań sądowych

W Polsce przez internet sprawy „załatwia” Sąd Rejonowy w Lublinie, mowa jednak wyłącznie o elektronicznych postępowaniach upominawczych, związanych np. z nakazami zapłaty zaległych rachunków. Jednak w tym przypadku wniesienie sprzeciwu od nakazu będzie się wiązać już z przeniesieniem sprawy do tradycyjnego trybu. 

- Przeniesienie postępowania z sal sądowych na platformę internetową ma wiele zalet. Najważniejsza to skrócenie czasu oczekiwania na rozstrzygnięcie. Naturalną konsekwencją tego rozwiązania będzie jednak przynajmniej częściowe odejście od zasady ustności postępowania na rzecz pisemnej formy. W takie sytuacji sąd będzie orzekał przede wszystkim na podstawie dokumentów, a zeznania świadka będą zastępowane np. pisemnym oświadczeniem, co ma swoje plusy i minusy – zaznacza Adrian Mackiewicz. 

Jego zdaniem, dalsza informatyzacja postępowań sądowych powinna w pierwszej kolejności dotyczyć nieskomplikowanych spraw występujących w obrocie gospodarczym, w szczególności takich, w których stan faktyczny można odtworzyć na podstawie dokumentów czy oświadczeń składanych drogą elektroniczną, jak ma to miejsce w przypadku obrotu e-commerce. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Powstał sąd do spraw internetu. Działa online