Pietrzak Holding powalczy o Ferrum

GRA
opublikowano: 20-11-2009, 00:00

Odwołanie Józefa Jędrucha i lepsza strategia. Taki plan dla Ferrum ma Pietrzak Holding.

Odwołanie Józefa Jędrucha i lepsza strategia. Taki plan dla Ferrum ma Pietrzak Holding.

HW Pietrzak Holding rusza z ofensywą. Firma, która w akcjonariacie producenta rur pojawiła się kilka tygodni temu, zamierza walczyć o wpływy.

— Chcemy szybko zwiększyć zaangażowanie do 33 proc. — mówi Grzegorz Szymczyk, wiceprezes Pietrzak Holding.

Plan uwzględnia już pełną kontrolę, czyli osiągnięcie 51 proc. głosów.

— Pietrzak Holding osiągnie ten cel samodzielnie lub z instytucjami finansowymi, które mają podobne cele, czyli zwiększanie wartości firmy — uzupełnia Bogusław Leśnodorski, świeżo wybrany członek rady nadzorczej Ferrum, reprezentujący instytucje finansowe.

Ruszyły już rozmowy z akcjonariuszami, którzy mają małe pakiety akcji Ferrum.

— Na rynku jest około 4,7 mln papierów Ferrum należących do niezidentyfikowanych akcjonariuszy. Znajdziemy ich i zaproponujemy transakcje. Kiedy będziemy już mieć wystarczająco duży pakiet akcji, wystąpimy z wnioskiem o zwołanie walnego zgromadzenia. Myślę, że odbędzie się w ciągu około 8 tygodni — zapowiada Grzegorz Szymczyk.

Cel walnego będzie jasny: zmiany w nadzorze. Pietrzak Holding chce odwołać Józefa Jędrucha, kontrowersyjnego biznesmena oskarżonego o oszustwo w aferze Colloseum. Jędrucha powołało do nadzoru burzliwe walne, a "za" był największy akcjonariusz Ferrum — firma BSK Return, kontrolowana przez Sławomira Bajora.

— Obecność Józefa Jędrucha wpływa negatywnie na wizerunek Ferrum. Już wpłynęła na relacje spółki z Eulerem Hermesem, który ubezpiecza jej należności — twierdzi Bogusław Leśnodorski.

Pietrzak Holding nie zrezygnuje z tej walki o wpływy. Uważa, że Ferrum ma ogromny potencjał, wynikający z planowanych inwestycji w infrastrukturę do przesyłu energii.

— Rozwój Ferrum hamują niekorzystne relacje handlowe z głównym akcjonariuszem, czyli BSK Return. Dostarcza spółce surowiec po zawyżonych cenach. Wierzymy, że gdyby dostawy odbywały się na warunkach rynkowych, to wyniki Ferrum poprawiłyby się przynajmniej dwukrotnie — uważa Bogusław Leśnodorski.

Z władzami BSK Return nie udało nam się skontaktować. Zarząd Ferrum zapowiedział już, że przygotuje raport na ten temat.

— Chętnie przeprowadziłabym w spółce audyt o charakterze ogólnym — zapowiada Marzena Bielecka, członek rady nadzorczej, reprezentujący instytucje finansowe.

Najbliższe spotkanie rady odbędzie w połowie grudnia. W jej skład wchodzi czterech przedstawicieli Sławomira Bajora i trzech reprezentantów instytucji finansowych. W programie jest prezentacja przez zarząd nowej strategii.

— Poznaliśmy już jej założenia, ale negatywnie oceniamy ich jakość. Ferrum musi zaplanować inwestycje techniczne, przemyśleć akwizycje i określić przyszłość zależnego ZKS Ferrum — zauważa Bogusław Leśnodorski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy