Piksele przyciągają wzrok

Magdalena Mastykarz
12-06-2016, 22:00

POMYSŁ NA BIZNES: Założycielki Puzzlove inwestują w przyszłość. Chcą z nietypowymi dekoracjami wyjść za granicę, tworzyć nowe kolekcje i docierać do kolejnych klientów

Stworzyć produkt przeznaczony zarówno dla dzieci, jak i dorosłych, dla klientów indywidualnych i firm — to niełatwy test z kreatywności. Znaleźć sposób, aby wszystkie te grupy produktem zainteresować i pozyskać — to dopiero wyzwanie! Tak ambitny plan wyznaczyły sobie Iza Kędzia i Monika Brandys, właścicielki Puzzlove.

NA WŁASNĄ RĘKĘ:
Zobacz więcej

NA WŁASNĄ RĘKĘ:

W Puzzlove każdy może sobie sam zaprojektować własny wzór — mówią Iza Kędzia i Monika Brandys, założycielki firmy produkującej nietypowe zabawki-ozdoby wnętrz. Tomasz Walków

Nie takie zwykłe puzzle

Czym są Puzzlove i co mają wspólnego z zasugerowanymi w nazwie puzzlami? To nietuzinkowe dekoracje na każdą powierzchnię, które poza funkcją ozdabiania przestrzeni zapewniają doskonałą zabawę związaną właśnie z układaniem puzzli. Puzzlove to wzory złożone z kwadratów, które można nakleić na: ścianę, laptopa, lodówkę, wannę, samochód, okno i... tak naprawdę wszędzie, gdzie tylko się chce. Nie wszyscy jednak widzą w Puzzlove puzzle...

— Zaskoczyło i rozbawiło nas różne postrzeganie naszego produktu przez różne grupy wiekowe. Od pokolenia naszych rodziców słyszymy, że mamy „ładne kwadraciki”, dla naszych rówieśników najlepszym punktem odniesienia są piksele i świat starych gier, które znają z dzieciństwa, dla nastolatków zaś wszystko, co wyprodukujemy, wygląda jak wyjęte z Minecrafta — zauważa Iza Kędzia. A czym są Puzzlove dla Izy Kędzi i Moniki Brandys?

— To realizacja naszego marzenia, którym było prowadzenie wspólnie działalności — przyznają założycielki firmy. Pomysł na nietypowe puzzle pojawił się w ich głowach w 2014 r., ale potrzebowały roku, aby go dopracować i wprowadzić w życie.

Pomogły fundusze unijne

Aby kreować oryginalne wzory, które następnie klienci będą mogli wyklejać, konieczne było stworzenie rozbudowanego i precyzyjnego systemu informatycznego. Dzięki niemu kreatorami są nie tylko profesjonalni graficy współpracujący z Puzzlove, ale też klienci — każdy ma możliwość stworzenia swojego autorskiego wzoru, który następnie może też wejść do oferty sprzedaży. Niezbędny do sprawnego funkcjonowania działalności był również własny sklep internetowy. Te dwa elementy pochłonęły kilkanaście tysięcy złotych oszczędności przeznaczonych na rozkręcenie biznesu. A trzeba było jeszcze zakupić materiały na wykonanie projektów i wypromować markę, na co pieniędzy już nie było. Na szczęście w porę pojawiła się szansa na dotację unijną w kwocie 40 tys. zł dla początkujących przedsiębiorców, dzięki czemu Puzzlove ruszyło bez potknięcia. Dziś stałe koszty utrzymania to kilka tysięcy złotych miesięcznie. Jak to jednak bywa w firmie produkcyjnej, znaczące i często nieprzewidywalne są koszty zmienne. Na przykład zagraniczne targi branżowe, w których Puzzlove bierze udział, aby zaistnieć również na rynkach pozakrajowych, a które jednorazowo pochłaniają kilkadziesiąt tysięcy złotych. Właścicielki nie mają jednak wątpliwości, że na tym etapie rozwoju firmy są to koszty konieczne.

— Nasza obecna strategia zakłada, że wszystko, co zarobimy, reinwestujemy — podsumowuje Iza Kędzia.

Niebawem nowości

A inwestują w przyszłość, którą mają wyraźnie zarysowaną.

— Przede wszystkim intensywnie pracujemy nad redefinicją grupy docelowej wzorów detalicznych. Dla niej przygotowujemy nowe kolekcje. Obecnie bowiem tylko 30 proc. produktów kupowanych jest przez klientów indywidualnych, a 70 proc. zamówień to B2B, sklepy oraz private label. Zatem jest nad czym pracować. Znalazłyśmy nowych, młodych artystów grafików, którzy pracują nad nowymi kategoriami produktów — mówią pomysłodawczynie Puzzlove.

Drugim ważnym celem jest wejście na rynki zagraniczne.

— Mamy nadzieję, że uda nam się to osiągnąć poprzez nowe kolekcje, które tworzymy, oraz akcje promocyjne, które mamy zaplanowane na najbliższe miesiące. Jesteśmy już w trakcie negocjacji z partnerami zagranicznymi — ujawniają Iza Kędzia i Monika Brandys. I choć produkt jest nietuzinkowy, a dokładnie takich naklejek próżno szukać w innych firmach, to konkurencję Puzzlove mają niemałą. W zależności od tego, jak na to spojrzeć, mogą konkurować z fototapetami (jako dekoracja w mieszkaniu), z naklejkami na laptopy (jako dekoracja sprzętów i gadżetów) czy ze zwykłymi i w niektórych grupach wiekowych wciąż popularnymi puzzlami.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Mastykarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Piksele przyciągają wzrok