Pilarczyk: Duże hodowle drobiu przestrzegają rozporządzenia

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 17-10-2005, 17:07

Właściciele dużych hodowli drobiu na ogół respektują przepisy rozporządzenia w sprawie zamknięcia drobiu w pomieszczeniach - poinformował PAP w poniedziałek minister rolnictwa Jerzy Pilarczyk. Natomiast gorzej jest na wsiach, gdzie jest mała skala produkcji.

Właściciele dużych hodowli drobiu na ogół respektują przepisy rozporządzenia w sprawie zamknięcia drobiu w pomieszczeniach - poinformował PAP w poniedziałek minister rolnictwa Jerzy Pilarczyk. Natomiast gorzej jest na wsiach, gdzie jest mała skala produkcji.

Od poniedziałku obowiązuje rozporządzenie ministra rolnictwa, zakazujące m.in. trzymania drobiu na otwartej przestrzeni. Rozporządzenie zostało wydane w związku z informacjami o potwierdzeniu że wirus, który spowodował ptasią grypę w Rumunii, to ten sam groźny dla ludzi szczep H5N1, który pojawił się ostatnio w Turcji.

Minister wyjaśnił, że do resortu rolnictwa docierają różne sygnały o przestrzeganiu przepisów rozporządzenia. Dodał, że  "jest sporo niewiedzy i niezrozumienia i być może lekceważenia zagrożenia".

Jak zaznaczył, inspekcja weterynaryjna w najbliższym czasie poświęci dużo uwagi egzekwowaniu tych przepisów, ale także nadal będzie informować o zagrożeniu wirusem ptasiej grypy.  

Zdaniem Pilarczyka, nie tylko chodzi o to, by karać, ale także ograniczyć zagrożenie. Zamknięcie drobiu w pomieszczeniach ma chronić nie tylko majątek rolnika - drób, ale także jego rodzinę i całe społeczeństwo przed ewentualnymi skutkami zarażenia ptasią grypą - wyjaśnił.

Szef resortu zapewnił, że służby weterynaryjne są powiadomione o wprowadzeniu przepisów w życie i od soboty są w pełnej gotowości.

Jak zaznaczył Pilarczyk, za niepodporządkowanie się przepisom rozporządzenia grozi kara grzywny, a nawet aresztu. O ukaranie może wnioskować np. inspektor weterynarii, policja czy straż miejska. Sprawa jest następnie kierowana do sądu grodzkiego, a ten orzeka karę w trybie pilnym.

Minister podkreślił, że głównie kontrolowane będą tereny znajdujące się w pobliżu miejsc żerowania i odpoczynku migrujących dzikich ptaków. "Tam, gdzie zagrożenie chorobą drobiu jest większe, tam restrykcyjność i surowość kar będzie większa" - powiedział Pilarczyk.

Rozporządzenie zakazuje handlu żywym drobiem na targowiskach i bazarach, zabrania organizowania targów, wystaw i pokazów ptaków lub np. konkursów gołębi. Za złamanie tych przepisów grożą kary grzywny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane