Piłka po stronie rządu

Mira Wszelaka
03-02-2006, 00:00

Polska może bezterminowo stosować 7 proc. VAT na mieszkania. W jakim stopniu? To zależy od rządu i jego pomysłów.

W vatowskiej potyczce z Unią Polska wywalczyła więcej niż to, co udało się osiągnąć w trakcie negocjacji członkowskich. Niemal wszystkie okresy przejściowe na stosowanie obniżonych stawek zostały przedłużone do końca 2010 r.

Upór nagrodzony

Największy problem — utrzymanie obniżonego 7 proc. VAT na budownictwo mieszkaniowe, który stał się główną przyczyną polskiego weta — rozwiązano poprzez określenie przez Komisję Europejską (KE) szerokiej definicji budownictwa społecznego, które, zgodnie z załącznikiem H VI dyrektywy podatkowej, może korzystać z takiej ulgi bezterminowo. Przedstawiciele branży, choć zadowoleni, nie chcą mówić o sukcesie. Roman Nowicki, prezes Kongresu Budownictwa Polskiego, mówi wręcz o indolencji i niechęci poprzednich rządów do utrzymania niskiej stawki VAT w budownictwie.

— Przecież w negocjacjach — ku zdziwieniu UE — rząd postulował wprowadzenie podstawowej 22-procentowej stawki, choć w całej wspólnocie stosuje się w tym względzie szereg zachęt (także podatkowych). Okres przejściowy do 2008 r. ustalono w ostatniej chwili, a z zapisu o budownictwie społecznym mogliśmy korzystać od początku członkostwa, tyle tylko że poprzedni rząd wcale się do tego nie palił. Dobrze, że chociaż teraz Polska się uparła — mówi Roman Nowicki.

Szeroka definicja

Przedstawiciele branży z zadowoleniem przyjęli szeroką definicję budownictwa społecznego autorstwa Komisji Europejskiej, ograniczającą je w zasadzie do zakupu mieszkania lub domu o wartości nie większej niż 100 tys. EUR (tak, by nie były nim objęte m.in. luksusowe wille). Obawy przedsiębiorców budzi jednak ostateczna wersja zapisu, którą określi rząd.

— Jeżeli koncepcje pójdą w kierunku takiego różnicowania, jak w proponowanych dopłatach do kredytów mieszkaniowych, gdzie z przywileju mogą korzystać m.in. tylko ci, którzy kupują mieszkanie do 75 mkw. i dom do 100 mkw. oraz biorą kredyty tylko w złotych, to takie rozwiązania niczemu nie będą służyć. Z wywalczonego przywileju albo niewielu skorzysta, albo zapisy będą omijane na wszystkie możliwe sposoby — przekonuje Marek Poddany, prezes firmy Sedno oraz wiceprezes Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Roman Nowicki wskazuje na rozwiązania, jakie zastosowali Włosi.

— Przy podstawowej stawce VAT 20,5 proc., budownictwo społeczne (zwane nieluksusowym) obłożone jest 10-proc. VAT, zaś zakup pierwszego mieszkania 4-proc. — wymienia Roman Nowicki.

Mniej biurokracji

Pierwsze efekty porozumienia będzie można odczuć już w przyszłym roku, choć nie będzie do nich należeć ani obniżka cen, ani większa podaż.

— Wizja utrzymania 7-proc. stawki VAT z jednej strony pozwoli uniknąć przyszłorocznych podwyżek (takich należałoby się spodziewać w przypadku wzrostu VAT do 22 proc.) oraz wpłynie na większą stabilizację rynku. Poprawę sytuacji w branży może przynieść tylko skuteczna walka z biurokracją oraz rozwiązanie problemów z terenami pod zabudowę — mówi Marek Poddany.

Opozycja nie pozwoli rządowi spocząć na laurach. Zbigniew Chlebowski, sekretarz ds. finansów w gabinecie cieni PO, apeluje, by do 30 marca Rada Ministrów przedstawiła projekt ustawy o budownictwie społecznym.

— Wprowadzenie tej ustawy może spowodować, że zbędna okaże się ustawa o zwrocie VAT w budownictwie, która jest szeroko krytykowana — uważa poseł.

Budownictwo mieszkaniowe w Polsce ma wiele do nadrobienia. Średnio w UE na 1 tys. mieszkańców przypada 450 mieszkań, w Polsce 320.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Piłka po stronie rządu