Pilkington zbuduje zakład za 450 mln zł

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 11-03-2011, 00:00

Prestiżowa inwestycja na szczęście zostaje w Polsce. Cieszą się Machów i Nowa Dęba.

Na razie inwestycje ominą Sandomierz

Prestiżowa inwestycja na szczęście zostaje w Polsce. Cieszą się Machów i Nowa Dęba.

Znamy szczegóły projektu Pilkington Automotive z japońskiej grupy NSG, który produkuje szyby samochodowe w Sandomierzu.

— Zainwestujemy 350 mln zł. Deweloper, który wybuduje dla nas część hal, wyda dodatkowo 100 mln zł — mówi Ryszard Jania, prezes Pilkington Automotive Poland.

Nie ujawnia nazwy dewelopera, którego wybór nastąpi lada moment. Pilkington dostał 92,8 mln zł grantu z Ministerstwa Gospodarki.

— To jeden z największych grantów przyznanych w ramach tego działania i największy w tym roku. Dobrze, że trafia do tak prestiżowej inwestycji, która dzięki temu przyjdzie do Polski — komentuje Michał Gwizda, partner w Accreo.

Koncern NSG rozważał zlokalizowanie tej inwestycji w Rumunii.

Strefa da hale

Pilkington zatrudni 400 nowych osób. Jedna trzecia doświadczonych pracowników z Sandomierza trafi do nowego zakładu. Dodatkowo, w firmach, którym Pilkington zleci część prac, jak ochrona, transport wewnętrzny, utrzymanie czystości w obiektach itp., pracować będzie 150 osób. Projekt podzielony jest na dwa etapy.

— W pierwszym wynajmiemy od Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej trzy hale w Machowie koło Tarnobrzega o łącznej powierzchni 5 tys. mkw. Przystosujemy je do naszych wymogów, wstawimy maszyny i od czerwca będziemy produkować. Będzie tu pracować 80 osób. Jednocześnie rozpoczniemy budowę zakładu w pobliskim Chmielowie [gmina Nowa Dęba — red.] —opowiada Ryszard Jania.

Na 13,5 ha działce powstaną zakład i magazyn, które łącznie będą mieć 60 tys. mkw. powierzchni. Latem 2012 r. w Chmielowie uruchomione zostaną linie produkcyjne. Pełną parą będą pracować pod koniec 2013 r.

— Zezwolenie na pierwszy etap wręczymy firmie w poniedziałek — zapowiada Marek Indyk, szef tarnobrzeskiej strefy.

Strach przed wodą

Nowa inwestycja oddalona jest o 30 km od sandomierskiego zakładu Pilkingtona.

— Najchętniej rozbudowalibyśmy zakład w Sandomierzu. Ale ze względu na niebezpieczeństwo powodziowe, musieliśmy wybrać inne tereny. Burmistrz Sandomierza zaproponował nam dwie lokalizacje w mieście, ale infrastruktura i ceny gruntów okazały się korzystniejsze w strefie ekonomicznej koło Nowej Dęby — mówi prezes NSG w Polsce.

Przyznaje jednak, że Sandomierz pozostanie centrum operacji firmy w Polsce.

— Mamy tam dużą działkę. Przy zapewnieniu ochrony przed powodzią nie wykluczam w przyszłości kolejnych inwestycji — zapowiada Ryszard Jania.

Po dramatycznych wydarzeniach w Sandomierzu w ubiegłym roku rząd obiecał wprowadzić program ochrony przed powodzią w dorzeczu górnej Wisły.

— Projekt programu nie będzie jeszcze gotowy na przełomie I i II kw. — mówi Jacek Sońta z Biura Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Więcej szyb

W pierwszym etapie inwestycji Pilkington zwiększy moce produkcji szyb przednich w Polsce o 1,7 mln sztuk rocznie i rozszerzy produkcję szyb o wartości dodanej. Drugi etap to dodatkowa linia hartowania, która zwiększy zdolności produkcyjne o 4-5 mln szyb bocznych i tylnych rocznie. Linie montażu dodatkowych komponentów zostaną uruchomione w połowie 2011 r., a główne linie produkcyjne w połowie 2012 i w trakcie roku 2013. Pilkington działa w Polsce od 1993 r. Zatrudnia tu 1,8 tys. osób w 11 zakładach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu