Pilotaż wyłowił startupowe perełki ze wschodu

Dorota Zawiślińska
17-08-2017, 22:00

Fundusze UE: Nowy program rozwinął ciekawe pomysły i przekuł je w biznesy, które mogą zawojować europejskie rynki

Do 21 lipca młodzi przedsiębiorcy, którzy chcą rozwijać swój biznes we wschodniej Polsce, mogli starać się o unijne granty z poddziałania 1.1.2 programu Polska Wschodnia („Rozwój start-upów”).

SZCZĘŚLIWA SETKA:
Zobacz więcej

SZCZĘŚLIWA SETKA:

Zdaniem Patrycji Klareckiej, prezesa PARP, efekty pilotażu są bardzo obiecujące. — Szacujemy, że unijne dofinansowanie z poddziałania 1.1.2 POPW otrzyma blisko 100 start-upów — podkreśla szefowa rządowej agencji. ARC

Innowatorzy mieli się o co bić, bo pojedyncza dotacja wynosiła maksymalnie nawet 800 tys. zł. W szranki o dotacje mogli jednak stanąć tylko przedstawiciele biznesu, których projekty uzyskały pozytywną rekomendację platform startowych działających w trzech miastach — Białymstoku (Hub of Talents), Kielcach (Technopark — BiznesHub) i Lublinie (Connect).

Teraz eksperci Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) oceniają wnioski, które przedsiębiorcy składali w ramach 13 rund konkursowych. Do agencji wpłynęło 188 projektów na łączną kwotę 144,8 mln zł. Tymczasem budżet naboru wynosił 70,6 mln zł. Co ciekawe, aż 55 wniosków zostało złożonych w ostatnim etapie konkursu, który trwał od 22 czerwca do 21 lipca.

— Dotychczas rekomendowaliśmy do dofinansowania 43 przedsięwzięcia. Zawieramy już pierwsze umowy ze start-upami. Jest kilka projektów, m.in. z etapu 10 i 11, które mimo pozytywnej oceny znalazły się w tzw. szarej strefie. To oznacza, że były dobre, uzyskały minimalną wymaganą liczbę punktów, aby znaleźć się na liście projektów rekomendowanych do wsparcia, ale w ramach wspomnianych rund konkursowych nie wystarczyło na nie pieniędzy — mówi Anna Brussa, dyrektor departamentu rozwoju przedsiębiorczości i innowacyjności w PARP.

Jak podkreśla, takie przedsięwzięcia czekają na zakończenie oceny całego konkursu. Nie wyklucza, że jednak uda się znaleźć na nie dodatkowe fundusze.

— Początkowo budżet poddziałania 1.1.2 wynosił 65,6 mln zł. Zwiększyliśmy go o 5 mln zł, bo uzyskaliśmy oszczędności w ramach poddziałania 1.1.1 POPW („Platformy startowe dla nowych pomysłów”). Rozmawiamy na bieżąco z Ministerstwem Rozwoju o możliwościach dofinansowania tych projektów, które są naprawdę dobre — zaznacza Anna Brussa.

W minionym roku spośród blisko 2,3 tys. przedsięwzięć zgłoszonych do trzech wspomnianych platform eksperci wybrali 200 najlepiej rokujących inicjatyw. Ich pomysłodawcy otrzymali merytoryczne wsparcie m.in. przedstawicieli biznesu, nauki i funduszy venture capital oraz możliwość udziału w programie inkubacji. Na bazie innowacyjnych i potencjalnie rentownych projektów powstały start-upy.

Za co najwyższe noty

Anna Brussa wyjaśnia, że o przyznaniu grantu w ramach poddziałania 1.1.2 POPW decydowały w największym stopniu dwa kryteria. Najwięcej punktów przedsiębiorca mógł otrzymać za ocenę modelu biznesowego. Drugie ważne kryterium dotyczyło kompetencji zespołu odpowiedzialnego za realizację projektu.

— Widać gołym okiem, że przedstawiciele start-upów mają dużą wiedzę na temat swoich projektów. Czasami nie potrafią jednak uzasadnić, co należy zrobić, aby przedsięwzięcie odniosło sukces. Staraliśmy się prześwietlić projekty pod kątem struktury budżetu, rozeznania rynku oraz znajomości klientów. Większość start-upów bardzo optymistycznie podchodziła do tych wskaźników i często nie poparła ich żadnymi analizami — przyznaje ekspertka PARP. Choć spora część przedsiębiorców działających w makroregionie Polski Wschodniej ogranicza swoją aktywność do rynku polskiego, to jednak gros start-upów chce w ciągu najbliższych dwóch-trzech lat wejść także na rynki zagraniczne, głównie w Europie.

— Jest też kilku przedsiębiorców, którzy myślą o rynku globalnym. Są pojedyncze projekty, dla których bezpośrednią konkurencjęstanowią tylko firmy ze Stanów Zjednoczonych. Zarówno z naszych analiz, jak i badań przedsiębiorców wynika, że zgłoszone do platform startowych projekty będą z powodzeniem konkurowały w Europie — podkreśla Anna Brussa.

Wiele starających się o grant start-upów reprezentuje sektor ICT (technologie informacyjno-komunikacyjne), co nie jest zaskoczeniem dla rządowej agencji.

— Niespodzianką dla nas są przedsięwzięcia z branży produkcji maszyn wspierające prowadzenie przemysłu. Inne ciekawe projekty dotyczą m.in. sektora medycznego i zdrowia. Są też pojedyncze inicjatywy biznesowe z pogranicza energetyki i zrównoważonego rozwoju — wylicza ekspertka PARP. Celem poddziałania 1.1.2 POPW miało być pobudzenie innowacyjności i przedsiębiorczości w makroregionie Polski Wschodniej.

— Efekty pilotażu są bardzo obiecujące. Wartość złożonych projektów przekroczyła dwukrotnie możliwości budżetowe konkursu. Szacujemy, że unijne dofinansowanie z poddziałania 1.1.2 POPW otrzyma blisko 100 start-upów — i że będą dalej rozwijać się w makroregionie Polski Wschodniej — podkreśla Patrycja Klarecka, prezes PARP. O tym, czy projekt platform będzie kontynuowany, zdecyduje Komisja Europejska.

Ciekawe pomysły

Pierwszym start-upem, który zdobył dotację w ramach poddziałania 1.1.2, była lubelska firma Predictail. — Spółka zajmuje się tworzeniem sensorów przewidujących awarie maszyn i urządzeń. To bardzo ciekawe przedsięwzięcie, bo można je stosować w wielu branżach. Predictail realizuje projekty we współpracy z dużymi spółkami skarbu państwa — mówi Anna Brussa. Ciekawym przykładem jest także spółka Sundose, również z województwa lubelskiego.

— Nasz projekt zakłada tworzenie spersonalizowanych suplementów diety. Ich skład dobieramy indywidualnie do każdego klienta na podstawie wypełnionej przez niego ankiety. Być może w dalszej perspektywie będziemy pozyskiwać dane medyczne dotyczące morfologii krwi, składu mineralnego włosów czy poziomu tkanki tłuszczowej — mówi Michał Gołkiewicz, prezes Sundose. Ambasadorem programu jest również Slavic Monters. Olsztyńska spółka chce wejść na światowe rynki z grą geolokalizacyjną, bazującą na imaginarium mitologii słowiańskiej.

— Mamy niesamowitą mitologię, która jest stosunkowo słabo znana. Chcemy przybliżyć ją masowemu odbiorcy, dostosować do jego gustów i podać w innowacyjnej formie — podkreśla Marek Maruszczak, prezes Slavic Monster.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Pilotaż wyłowił startupowe perełki ze wschodu