Pioneer uderza w Edmunda Mzyka

Grzegorz Nawacki
27-10-2010, 06:43

TFI zarzuca władzom Yawalu działanie na  szkodę spółki. Przez szereg transakcji z Yawalu wytransferowano akcje Pagedu do  spółek powiązanych z głównym akcjonariuszem — podejrzewa fundusz. Doniósł do  KNF.

Pod koniec 2007 r. Pioneer Pekao TFI znacząco zwiększył zaangażowanie w Yawalu. Na początku 2008 r. przekroczył próg 20 proc. Dziś pluje sobie w brodę. Nie dość, że spółka ma się słabo, a towarzystwo od miesięcy nie może przekonać głównego akcjonariusza — rodziny Mzyków, do wizji zmian, to jeszcze niedawno wykrył poważne nieprawidłowości w zarządzaniu spółką. Zawiadomił o nich Komisję Nadzoru Finansowego. Sugeruje, że władze Yawalu (Piotr Knapiński i Edmund Mzyk) działali na niekorzyść spółki. Chce, by nadzorca sprawdził, czy Yawal prawidłowo wypełnił obowiązki informacyjne i czy rodzina Mzyków i podmioty z nią powiązanie manipulowały kursem Pagedu.

Edmund Mzyk – artykuły, informacje, spółki, linki, zdjęcia

— Nasze wątpliwości budzą pożyczki, których Yawal udzielił trzem spółkom. Pieniądze zostały przeznaczone na sfinansowanie zakupu akcji Pagedu. Z punktu widzenia Yawalu była to bardzo ryzykowana i nieuzasadniona transakcja — potwierdza Ryszard Trepczyński, wiceprezes Pioneer Pekao Investment Management.

Pioneer Pekao przyjrzał się transakcjom z 2008 i 2009 r.

Więcej w środowym "Pulsie Biznesu"

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Pioneer uderza w Edmunda Mzyka