Pioneer uważa, że dno bessy jest blisko

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 09-10-2008, 00:00

Gdy skończą się nerwy, inwestorzy zaczną szukać najlepszych rynków i ich oczy zwrócą się na Polskę — przekonuje Pioneer Pekao TFI.

Gdy skończą się nerwy, inwestorzy zaczną szukać najlepszych rynków i ich oczy zwrócą się na Polskę — przekonuje Pioneer Pekao TFI.

Nastroje inwestorów są coraz gorsze. Indeksy pikują, kolejni inwestorzy w panice pozbywają się akcji. Eksperci największego i najstarszego polskiego TFI namawiają, by nie ulegać panice.

— Liczby dotyczące polskiego makro są wciąż optymistyczne. W tym roku będziemy mieli dynamiczny wzrost gospodarczy, a inflacja na koniec roku wyniesie 4 proc. W przyszłym roku prognozujemy wzrost PKB o 4,2 proc. i inflację na poziomie 3,3 proc. Spodziewamy się, że RPP obniży stopy procentowe o 0,5-0,75 proc. Polska gospodarka jest mocna. Gdy kurz opadnie, nasz kraj może być miejscem, gdzie wróci kapitał — mówi Cezary Iwański, wiceprezes Pioneer Pekao Investment Management.

Szorowanie po dnie

Zarządzający funduszami Pioneer Pekao TFI widzi już na horyzoncie koniec bessy, ale przestrzega, że do początku hossy jeszcze daleko.

— Faza paniki, z jaką mamy obecnie do czynienia, jest według podręczników ostatnią fazą bessy. Wskaźnik mierzący zmienność rynków jest na najwyższym poziomie w historii. W najbliższym czasie prawdopodobnie osiągniemy dno bessy. To nie oznacza, że od razu powróci hossa. Na to trzeba będzie poczekać jeszcze kilka kwartałów, w których będziemy szorować po dnie. To będzie bolesny okres dla inwestorów — przekonuje Cezary Iwański.

Specjaliści Pioneer Pekao radzą wsłuchiwać się w prognozy gospodarcze.

— Wszystko zależy od przyszłości rozwoju gospodarczego. Rynek dyskontuje recesję w pierwszym półroczu 2009 r. I akcje są mocno przecenione. Pytanie o to, co się będzie działo w drugiej połowie 2009 r. Jeśli rynek uwierzy, że gospodarka odbije, to z wyprzedzeniem powinien rosnąć — mówi Cezary Iwański.

Akcyjne dla odważnych

Niezależnie od sytuacji na rynku, przedstawiciele branży przekonują, że fundusze inwestycyjne są dobrym pomysłem.

— Powrót do funduszy proponuję zacząć od funduszy obligacji, szczególnie opartych na papierach skarbowych, które są bardzo bezpieczne. Nadchodzi jednak moment, w którym ci, którzy mają większość skłonność do ryzyka, mogą ulokować 10 proc. portfela w akcjach. To pozwoli na zarobek na przecenionych przez panikę akcjach — twierdzi Cezary Iwański.

Pioneer Pekao TFI uruchomił wczoraj nowy fundusz parasolowy — Strategie Funduszowe. To fundusze inwestujące w inne fundusze z całego świata. Na początek są dwa: jeden inwestuje w akcyjne, a drugi w fundusze o różnym poziomie ryzyka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu