PIR wyszkolą samorządy w PPP

  • Anna Pronińska
opublikowano: 21-02-2014, 00:00

Polskie Inwestycje Rozwojowe chcą odczarować formułę inwestycji oraz sprawić, by był akceptowalne dla banków

Inwestycyjny wehikuł skarbu państwa uruchamia Akademię PIR. Ma to być cykl szkoleń przygotowujących samorządy do inwestycji w formule partnerstwa publiczno–prywatnego (PPP).

Zobacz więcej

PIR JAK WZORZEC Z SÈVRES: Polskie Inwestycje Rozwojowe, kierowane przez Mariusza Grendowicza, chcą, by dwa projekty PPP, którymi zajmuje się państwowy fundusz, były wzorcami dla samorządów. [FOT. WM]

— Idziemy do samorządów z konkretną wiedzą — zapewnia Mariusz Grendowicz, prezes Polskich Inwestycji Rozwojowych (PIR).

Bankowa weryfikacja

PIR, które na polskie projekty PPP mogą przeznaczyć co najmniej 2 mld zł, pierwsze doświadczenia już zebrały. Państwowa spółka porozumiała się z Miejskim Przedsiębiorstwem Energetyki Cieplnej (MPEC) w Olsztynie w sprawie modernizacji ciepłowni i budowy elektrociepłowni w PPP. Państwowy wehikuł będzie inwestorem pasywnym.

— Dotychczas nie mieliśmy produktu samorządowego i nie mogliśmy inicjować komunalnych inwestycji. W ostatnich miesiącach zbudowaliśmy wiedzę m.in. dzięki olsztyńskiemu projektowi. Nasi eksperci pracowali nad formułą prawną PPP i mamy produkt w obszarze instytucjonalnego PPP [klasycznego — przyp. red.]. Teraz pracujemy nad naszym udziałem w tzw. kontraktowym PPP [koncesyjny — przyp. red.]. Różnica jest taka, że w kontraktowym PPP partner publiczny nie jest kapitałowo zaangażowany w spółkę celową realizującą zadanie — mówi Mariusz Grendowicz. PIR wybrały kontraktowy projekt PPP. Prezes nie ujawnia, o jakie przedsięwzięcie chodzi. Jego skala ma być porównywalna z olsztyńskim przedsięwzięciem, które pochłonie 600 mln zł.

— Zbudowanie tej ścieżki PPP jest ważne, bo większość PPP w Polsce będzie kontraktowe. Liczymy, że do końca marca będziemy mogli uruchomić projekt. Gdy obie ścieżki będą wypracowane, będziemy szkolić rynek. Dziś świadomość roli PIR jest niska. Chcemy ją zwiększyć, wspierając samorządy — mówi Mariusz Grendowicz. Szkolenia są skierowane do władz komunalnych.

— Uświadomimy samorządowcom, że możemy być podmiotem, który z perspektywy inwestora będzie weryfikował ich pomysły, mówiąc, które będą akceptowalne dla współfinansujących projekty banków. I podejdziemy do nich warsztatowo, tzn. wytłumaczymy ścieżki instytucjonalnego i kontaktowego PPP. Akademię PIR realizujemy bezpłatnie dla uczestników. To możliwe dzięki wsparciu Ministerstwa Skarbu Państwa, które ma doświadczenie w zakresie podobnych projektów edukacyjnych — mówi Mariusz Grendowicz.

Odczarowane „P”

— Jeżeli PIR podejmuje inicjatywę szkoleń, można się spodziewać pozytywnego odzewu. Z moich doświadczeń z wielu szkoleń dla samorządów wynika jedno. „Czwarte P” [prokurator — red.] już dawno jest odczarowane, a samorządowcy chcą zobaczyć konkretne realizacje i dobre praktyki. Tylko to jest w stanie ich przekonać, bo dobry przykład do ludzi przemawia. Zadają pytania: jak wyglądała procedura, jakie były oferty partnerów, jak się współpracuje na etapie eksploatacji? Szkolenia będą mieć większy sens, jak PIR wejdą w kilka projektów i pokażą dobre praktyki. Na razie więc to będzie forma promocji PIR, które się pokazują jako nowy fundusz publiczny na rynku — uważa Rafał Cieślak, radca prawny w kancelarii Doradztwa Gospodarczego Cieślak & Kordasiewicz.

Na inny aspekt zwraca uwagę Marcin Urban, skarbnik Wrocławia.

— Przede wszystkim musi być jasne prawo dotyczące wliczania kosztów PPP do limitu zadłużenia samorządów. Dziś skarbnicy mają problem z klasyfikacją, co wlicza się do kategorii wydatków majątkowych, a co do bieżących. Bez jasności w prawie żadne szkolenia nie pomogą, bo skarbnicy nie zdecydują się na PPP — zaznacza Marcin Urban.

Pod resortową obserwacją

Mariusz Grendowicz liczy, że dwa projekty PPP, nad którym pracują PIR, będą wzorcowymi transakcjami w Polsce.

— Resort infrastruktury i rozwoju obserwuje to, co robimy w kontekście wykorzystania naszego zaangażowania jako doradcy i inwestora dla przyszłych projektów — zaznacza prezes PIR. Państwowy wehikuł może też wejść w mariaż z innymi podmiotami przy finansowaniu wybranych projektów.

— Rozmawialiśmy o możliwej współpracy z wieloma funduszami infrastrukturalnymi, które zadeklarowały taką chęć. Mają one w wielu przypadkach rozległe know- -how w zakresie PPP, choć nie wykluczają też realizacji projektów spoza tej formuły — zaznacza Mariusz Grendowicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu