Piróg na giełdzie nazwisk do LOT

Agnieszka Jabłońska
19-10-2010, 00:00

Pod koniec października za sterami linii usiądzie nowy pilot. Może nim zostać były szef Carlsberga i Ruchu.

Pod koniec października za sterami linii usiądzie nowy pilot. Może nim zostać były szef Carlsberga i Ruchu.

Już wkrótce narodowy przewoźnik będzie miał nowego prezesa. Dziś upływa termin składania aplikacji. Za jednym zamachem rada nadzorcza chce uzupełnić wakat w zarządzie, który powstał po odwołaniu wiceprezesa ds. finansowo-ekonomicznych. Do niedawna funkcję pełnił Andrzej Oślizło, który z przewoźnikiem pożegnał się 21 września. Po tym posunięciu papierami rzucił Sebastian Mikosz, były prezes LOT.

— 19 października upływa termin składania ofert. Z doświadczenia wiem, że chętni zgłoszą się w ostatniej chwili. Rada nadzorcza powołała komitet, który rozpatrzy kandydatury. Rozstrzygnięcie zaplanowaliśmy na 22 października, choć na wszelki wypadek wyznaczyliśmy dodatkowe posiedzenie na 29 października — mówi Jacek Krawczyk, p.o. przewodniczącego rady nadzorczej LOT.

Z informacji "Pulsu Biznesu" wynika, że konkurs ma faworyta. Jest nim Marcin Piróg, były szef Carlsberga. Jego ostatnim zadaniem była restrukturyzacja Ruchu przed dokończeniem prywatyzacji giełdowego kolportera. Skarb państwa dawał mu na to 12 miesięcy. Prywatny inwestor dla Ruchu znalazł się jednak szybko (fundusz Eton Park), dlatego ekipa Piróga (razem z nim Ruch "uzdrawiali" także Michał Jaszczyk, Dominik Czajewski i Przemysław Książczyk — prawdopodobnie jeden z nich obejmie fotel wiceprezesa LOT) zakończyła swoją misję przed czasem. Mimo to poprawiła wyniki firmy kolportażowej, przeprowadziła w niej zwolnienia grupowe i cięcie kosztów. Takie doświadczenia przydadzą się w zarządzaniu narodowym przewoźnikiem, który od połowy 2009 r. przechodzi gruntowną restrukturyzację, a w pierwszych siedmiu miesiącach 2010 r. przyniósł 64 mln zł straty netto. Tym bardziej że spółka ma być gotowa do prywatyzacji na przełomie drugiego i trzeciego kwartału 2011 r.

— Są różne ciekawe konkursy, gdy coś zmieni się w moim życiu, na pewno państwa poinformuję — ucina Marcin Piróg.

Komentować nie chcą także przedstawiciele spółki.

— Wszelkich informacji o kandydatach udzielimy po dokonaniu ostatecznego wyboru — twierdzi Jacek Krawczyk.

Bardziej rozmowne są związki zawodowe, które na kandydaturę Marcina Piroga patrzą krzywym okiem.

— Cierpimy na brak fachowców z dziedziny lotnictwa, a właściciele znowu chcą nam dać człowieka bez doświadczenia w branży.Ta rządzi się swoimi prawami i z kolportażem gazet nie ma nic wspólnego. Chociaż czekamy na oficjalne potwierdzenie z resortu skarbu, i tak z góry wiadomo, kto wygra — twierdzi Stefan Malczewski, przewodniczący Solidarności w LOT.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Jabłońska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Piróg na giełdzie nazwisk do LOT