PiS chce, by Andrzej Czuma złożył wyjaśnienia ws. afery sopockiej

IAR
opublikowano: 15-03-2009, 11:18

Sopoccy działacze Prawa i Sprawiedliwości chcą, by minister sprawiedliwości Andrzej Czuma złożył wyjaśnienia dotyczące afery sopockiej. W ten sposób skomentowali doniesienia "Rzeczpospolitej".

Jak ustaliła gazeta - jedna z z osób zamieszana aferę, diler samochodowy Włodzimierz Groblewski odwiedził 28 stycznia wiceprezesa Sądu Okręgowego Ryszarda Milewskiego w jego domu. Tego dnia wyjaśnienia w prokuraturze składał prezydent Sopotu Jacek Karnowski. Diler aut wiedział już, że także jemu zostaną postawione zarzuty w tej sprawie.

Michał Rachoń z sopockiego PiS-u ujawnił, że posłowie tego klubu zaapelowali do posłów Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, by zaprosili szefa resortu sprawiedliwości na swoje posiedzenie. Andrzej Czuma miałby złożyć szczegółowe wyjaśnienia dotyczące nadzoru nad śledztwami prowadzonymi w ramach tak zwanej afery sopockiej.

Według Michała Rachonia, doniesienia o spotkaniu Włodzimierza Groblewskiego z wiceprezesem sądu nie są jedynym sygnałem, który może świadczyć o poważnych naciskach na sopocki wymiar sprawiedliwości.

Zdaniem sopockich działaczy PiS - lokalna kontrola społeczna z takimi naciskami może sobie nie poradzić.

W tak zwanej aferze sopockiej, prezydentowi Sopotu Jackowi Karnowskiemu przedstawiono 8 zarzutów: siedem z nich o charakterze korupcyjnym, ósmy dotyczy działań przeciwko wymiarowi sprawiedliwości. Dilerowi samochodowemu, Włodzimierzowi Groblewskiemu prokuratura zarzuciła sprzedaż prezydentowi Sopotu po zaniżonej cenie trzech aut. Firma Groblewskiego serwisowała je za darmo. Groblewski wykonał też w domu Karnowskiego bezpłatnie prace remontowe. Zdaniem prokuratorówdopuścił się w ten sposób wręczenia łapówki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: IAR

Polecane