Czytasz dzięki

PiS chce stworzyć rząd z PO w II połowie X, zlikwidować RPP za 2 lata

Internet Securities
opublikowano: 14-09-2005, 14:13

Prawo i Sprawiedliwość (PiS) oczekuje, że w ciągu kilku dni po planowanych na 25 września wyborach parlamentarnych osiągnie porozumienie co do programu wspólnego rządu z Platformą Obywatelską (PO) tak, by w drugiej połowie października powołać nowy gabinet. Natomiast zmiana konstytucja – przewidująca m.in.

Prawo i Sprawiedliwość (PiS) oczekuje, że w ciągu kilku dni po planowanych na 25 września wyborach parlamentarnych osiągnie porozumienie co do programu wspólnego rządu z Platformą Obywatelską (PO) tak, by w drugiej połowie października powołać nowy gabinet. Natomiast zmiana konstytucja – przewidująca m.in. likwidację Rady Polityki Pieniężnej (RPP) – ma nastąpić za dwa lata, powiedział w środę Kazimierz Marcinkiewicz, jeden z liderów PiS-u, odpowiedzialny za politykę gospodarczą.

„Jestem przekonany, że razem z Platformą jesteśmy w stanie dogadać się w ciągu naprawdę kilku dni, tym bardziej, że my mamy program gospodarczy rozpisany i już znany dosyć powszechnie, wiemy, że PO też taki program ma, tylko go nie pokazuje, więc mamy nadzieję, że go pokaże” – powiedział Marcinkiewicz w wywiadzie dla radia PIN.

Zmiany podatkowe, które zajmują znaczącą pozycję w kampanii wyborczej PO i PiS-u, a które bardzo różnią przyszłych koalicjantów, prawdopodobnie nie zostaną wprowadzone od nowego roku.

„Rząd powstanie raczej w drugiej połowie października – to będzie zbyt mało czasu, także zbyt mało czasu, który zaskoczyć może ludzi prowadzących biznes, to też nie jest dobre. Może uda się wprowadzić drobne korekty do tego, co mamy dziś” – powiedział lider PiS-u.

Marcinkiewicz podtrzymał także plan PiS-u, by zmienić konstytucję – m.in. po to, by usunąć z niej Radę Polityki Pieniężnej (RPP), a jej kompetencje przekazać zarządowi Narodowego Banku Polskiego (NBP).

„Żeby zmienić RPP, trzeba zmienić konstytucję, a na zmianę konstytucji przyjdzie nam pracować, myślę – dwa lata” – powiedział członek PiS-u.

Skrytykował także obecny rząd za to, że wciąż nie ujawnił pełnej wersji przyjętego już wstępnie projektu budżetu na 2006 rok.

„Jest ciągle tylko parę liczb podanych i nasi eksperci nie mają na czym pracować. W związku z tym będziemy mieli okropnie mało czasu, ale zaproponowaliśmy, by nowy rząd przedstawił autopoprawkę w grudniu” – powiedział Marcinkiewicz.

Autopoprawka oraz towarzyszące jej zmiany w ustawach okołobudżetowych – likwidujące lub komasujące agencje i fundusze – mają umożliwić przeprowadzenie pierwszych zmian oszczędnościowych w państwie.

„Myślę, że dokonamy także zaboru tych zakładek, które w budżecie zawsze są, a ja, pracując w Komisji Finansów Publicznych udowodniłem, że to są miliardowe kwoty” – powiedział przedstawiciel PiS-u.

Na pytanie o szacunkową wielkość oszczędności, Marcinkieiwcz odpowiedział: „Ja jestem przekonany, że to jest pomiędzy 4 mld za 7 mld zł, jeśli chodzi o autopoprawkę”.

Przyjęty 6 września wstępny projekt budżetu zakłada deficyt na poziomie 32,575 mld zł wobec 30,833 mld zł przewidywanych na ten rok oraz wobec pierwotnie planowanych 35 mld zł. Dochody budżetowe mają wynieść 189,2 mld zł, natomiast wydatki są planowane na 221,8 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Internet Securities

Polecane