PiS chce wyjaśnień ws. "przecieku" danych o polskim PKB

DI, PAP
01-09-2011, 18:31

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak chce, by premier Donald Tusk przedstawił wyjaśnienia dotyczące "przecieku" z rządu do agencji Reutera o wysokości polskiego PKB w drugim kwartale 2011 r. O wyjaśnienie sprawy do kancelarii premiera wystąpił też GUS.

Błaszczak przytacza w przekazanym w czwartek PAP liście do szefa rządu tekst „Dziennika Gazety Prawnej” pod tytułem: „Kto zarobił na przecieku Reutersa”. Podkreśla, że we wtorek GUS przygotował raport o wysokości polskiego PKB, który jak zawsze został ogłoszony o godz. 10, tymczasem agencja Reuters podała dane, powołując się na źródła rządowe, pół godziny wcześniej. Według gazety, mogli na tym skorzystać inwestorzy grający na rynku walutowym i spółkach z indeksu WIG20.


"Bezpieczeństwo ekonomiczne Polski oraz środków zgromadzonych przez inwestorów wymaga niezwłocznego zbadania sprawy i ujawnienia źródła nielegalnego upowszechnienia tak ważnych danych" - podkreślił polityk PiS.


Błaszczak zwraca uwagę, że procedura przekazywania informacji o wysokości PKB przed ich ogłoszeniem przez GUS zakłada pisemne poinformowanie Kancelarii Prezydenta RP, Prezesa Rady Ministrów, marszałków Sejmu RP i Senatu RP oraz wicepremiera Waldemara Pawlaka właśnie na pół godziny przed oficjalną publikacją.


Szef klubu PiS podkreśla, że efektem "przecieku" było zastanawiające poruszenie wśród inwestorów, szczególnie zainteresowanych chwilowym spadkiem wartości  euro w stosunku do złotego oraz wzrostem niektórych spółek indeksu  WIG 20.


"Dziennikarze i ekonomiści sugerują, że przeciek pozwolił w krótkim czasie na dokonanie korzystnych transakcji grupie reagujących inwestorów. Skala mogła być jeszcze poważniejsza w przypadku przekazania przez agencję wybranym podmiotom bez ich podawania do publicznej wiadomości, co mogło wstrząsnąć polską giełdą" - zaznaczył poseł.


"Zaistniałe zdarzenie podważa wiarygodność najważniejszych instytucji w Polsce i wymaga natychmiastowego wyjaśnienia, dlatego też zwracam się do pana premiera, jako osoby bezpośrednio nadzorującej działalność Głównego Urzędu Statystycznego, o podjęcie niezbędnych działań" - dodał polityk PiS.


Rzecznik GUS Artur Satora nie chciał komentować listu PiS. Zaznaczył w rozmowie z PAP, że Urząd jest instytucją neutralną. "Nie mamy tytułu do odnoszenia się do tego typu listów" - zaznaczył. GUS sam wystąpił do kancelarii premiera o wyjaśnienie sprawy. „Nie wiemy jeszcze skąd pochodzi przeciek i wystąpiliśmy do KPRM z prośbą o wyjaśnienie całej sprawy” – powiedział Satora „Wiadomościom” TVP1.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Polityka / PiS chce wyjaśnień ws. "przecieku" danych o polskim PKB