PiS przeciwko likwidacji budżetowego finansowania partii

PAP
opublikowano: 01-02-2009, 13:17

PiS na pewno będzie przeciw likwidacji budżetowego finansowania partii politycznych - powiedział w niedzielę szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Gosiewski. Jego zdaniem, oznaczałoby to, że partie zaczną być "finansowane" przez wielki biznes.

Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski poinformował w niedzielę rano w Radiu ZET, że w środę Platforma przedstawi projekt ustawy o zawieszeniu finansowania partii politycznych z budżetu państwa.

"Co do wysokości i sposobu wydatkowania tych środków (możemy rozmawiać), ale jesteśmy przeciwni likwidacji tego systemu i zastąpienia go systemem korupcyjnym" - oświadczył Gosiewski w rozmowie z PAP i IAR.

Jak dodał, "dzisiaj odejście od budżetowego finansowania partii oznacza, że będzie je finansował wielki biznes w zamian za ustawiane przetargi i inne tego typu zachęty korupcyjne." "Być może do tego dąży PO" - zaznaczył Gosiewski.

Jego zdaniem, model, który obowiązuje obecnie pozwala na kontrolę finansowania partii przez instytucje publiczne i PiS nie zgodzi się na zniesienie tej kontroli.

Wiceszefowa PiS Aleksandra Natalli-Świat powiedziała dziennikarzom, że to finansowanie z budżetu przecięło "niejasne powiązania" partii z biznesem. Dlatego obowiązujące rozwiązanie posłanka uznaje za "słuszne".

Dodała jednak, że sprawę można analizować. "O finansowaniu partii zawsze możemy rozmawiać, ale jakiegokolwiek uregulowania w tej kwestii nie przyjmiemy to zobaczcie państwo, jakiego rzędu to są kwoty - to nie zmieni sytuacji w polskiej gospodarce i nie zmieni sytuacji budżetowej" - podkreśliła.

"Panie premierze, 20 mld środków z Unii Europejskiej nie wykorzystaliście w ubiegłym roku. 20 miliardów - a nie milionów" - zauważył wiceszefowa PiS.

"Zajmijcie się w końcu tym co naprawdę jest ważne i co naprawdę musimy zrobić, bo za chwilę nie będzie już mowy o tym, czy będzie 2 proc. wzrostu, tylko czy będzie 0 proc. - jak twierdzą już niektórzy eksperci - albo i gorzej. A my z takiego dna będziemy wychodzić trudniej niż gospodarka niemiecka" - mówiła Natalli-Świat.

"Ja naprawdę apeluję do pana premiera, aby się zajął sprawami najważniejszymi, a nie walką z opozycją. Na prawdę to nie jest na dzisiaj temat" - podkreśliła.(PAP)


 


 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane