Czytasz dzięki

PiS zrobi wszystko by zablokować ofertę PGNiG we wrześniu

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 16-08-2005, 15:31

PiS sprzeciwia się prywatyzacji Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) przed wrześniowymi wyborami - poinformował na wtorkowej konferencji prasowej wiceprezes partii Adam Lipiński.

PiS sprzeciwia się prywatyzacji Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) przed wrześniowymi wyborami - poinformował na wtorkowej konferencji prasowej wiceprezes partii Adam Lipiński.

Jak poinformowała we wtorek "Gazeta Wyborcza", na wtorkowym posiedzeniu rządu minister skarbu Jacek Socha ma przedstawić informację o realizacji rządowego programu restrukturyzacji i prywatyzacji PGNiG. W środę ma odbyć się walne zgromadzenie akcjonariuszy spółki. "Ofertę planujemy przeprowadzić zgodnie z harmonogramem zarządu PGNiG" - dowiedział się nieoficjalnie dziennik w resorcie skarbu.

Szefowie spółki chcieliby, aby jej debiut na warszawskiej giełdzie odbył się w piątek 23 września.

Lipiński podkreślił, że PiS zrobi wszystko, by do tej prywatyzacji nie doszło, a po wyborach, w nowym parlamencie będzie dążył do naprawy tego, co zrobił obecny rząd.

"Polską racją stanu jest, by akcje PGNiG zostały w rękach państwa" - powiedział na konferencji poseł PiS Paweł Poncyljusz.

Według niego, wprowadzenie akcji PGNiG na giełdę mogłoby spowodować, że udziały w EuRoPol GAZie (w posiadaniu PGNiG jest 48 proc. akcji spółki EuRoPol GAZ - będącej właścicielem polskiego fragmentu rurociągu jamalskiego. Kolejne 48 proc. akcji EuRoPol GAZu posiada Gazprom - PAP) przejmie rosyjski koncern Gazprom.

Dodał, że PiS nie odrzuca koncepcji prywatyzacji PGNiG, ale na giełdę nie może trafić jej część, mająca udziały w EuRoPol GAZie.

Politycy PiS wskazywali także, że oferta publiczna PGNiG będzie odbywała się w gorącym okresie kampanii wyborczej. "To wielki błąd" - ocenił Lipiński.

Zdaniem Poncyljusza, argumenty obecnego zarządu PGNiG, który twierdzi, że pieniądze z oferty publicznej są potrzebne spółce na inwestycje, są chybione.

"Obecny zarząd nie może liczyć na kolejny rząd. Nie wiadomo, czy nowy zarząd spółki będzie miał takie same cele i zadania jak obecny zarząd" - powiedział Poncyljusz.

Politycy PiS wskazywali także, że decyzja o prywatyzacji przed wyborami to efekt lobbingu ze strony zarządu oraz związków zawodowych działających w PGNiG.

Związkowcy, którzy naciskają na szybką prywatyzację PGNiG, jeszcze w poniedziałek zapowiedzieli, że jeżeli w środę, podczas Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy PGNiG, nie zapadną decyzje w sprawie prywatyzacji spółki, to związkowcy z tej firmy skierują do prokuratury zawiadomienie o działaniu na szkodę spółki.

Przerwane 8 sierpnia walne zgromadzenie PGNiG zostało zwołane przez zarząd. Miało ono upoważnić zarząd do określenia terminów otwarcia i zamknięcia planowanej na wrzesień subskrypcji akcji serii B.

PGNiG planował publiczną emisję do 900 mln akcji na czerwiec 2005 r. Chciał z niej pozyskać na inwestycje co najmniej 1,5 mld zł. Resort skarbu zdecydował jednak, że emisja PGNiG ze względu na sytuację na rynku kapitałowym zostanie przełożona na jesień. W połowie lipca minister skarbu Jacek Socha poinformował, że oferta publiczna PGNiG przed wrześniowymi wyborami parlamentarnymi jest praktycznie nierealna.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane