PKB za oceanem poprawił humory nielicznych inwestorów na GPW

Przemek Barankiewicz
28-02-2002, 16:38

Scenariusz czwartkowej sesji na GPW dyktowała sytuacja na świecie. Przez pierwsze godziny handlu indeksy powoli osuwały się rozczarowane mizernym przyjęciem przemówienia Alana Greenspana, szefa Fedu. Wszystko zmieniło się, gdy skorygowano dane o wzroście gospodarczym USA w IV kwartale. Dynamika rzędu 1,4 proc. mogła zadowolić nawet największych pesymistów.

Przez całą sesję nie zmieniło się jedno zjawisko – tragiczny zanik obrotów na rodzimej giełdzie. Inwestorzy zagraniczni byli praktycznie nieobecni. Ich ulubieniec, bank Pekao, okazał się w takiej sytuacji najsłabszym papierem z indeksu WIG 20 i właśnie dzięki niemu wskaźnik blue chipów zanotował kolejny spadek. Kurs Pekao ma jednak z czego tracić. Dzień wcześniej wynik 107 zł oznaczał historyczne maksimum. Rynek raczej lekceważy korzystną dla banków decyzję o podwyższeniu przez NBP do poziomu rynkowego z poziomu inflacji oprocentowanie części obligacji. Bank centralny chce w ten sposób skłonić instytucje finansowe do zmniejszenia oprocentowania kredytów. Niechęć naszych instytucji finansowych do poszerzania akcji kredytowej sugeruje jednak, że banki wykorzystają decyzję do zwiększenia swoich dochodów. Zdaniem Marcina Materny z DM BIG BG, nominalne najwięcej mogą zyskać Pekao, BZ WBK, BPH-PBK, ING BSK oraz Kredyt Bank. Dodatkowy zysk może wynieść od 8 do 46 mln zł.

Początkowo w sektorze IT najsłabszy był Optimus. Wyjaśniła się prawdopodobnie przyczyna gigantycznych wzrostów jego wyceny na ostatnich sesjach. Powodem nie był raczej kontrakt z NATO, o znikomej wartości dla finansów nowosądeckiego podmiotu. Ktoś (BRE Bank? Onet.pl?) celowo podciągał kurs, by móc ustalić cenę w środowych transakcjach pakietowych na odpowiednio wysokim poziomie (okazał się on o dopuszczalne 40 proc. wyższy od aktualnej ceny rynkowej). Pod koniec sesji kurs Optimusa odrobił straty, jednak daleko mu było do najlepszych tego dnia na parkiecie papierów Netii. Akcje zadłużonego telekomu to ciągle jeszcze inwestycja dla graczy o żelaznych nerwach i ułańskiej fantazji.

Spadała cena akcji PKN Orlen. Informacje o zmniejszeniu zaangażowania przez Bank of New York dowodzą, że stroną podażową są ostatnio amerykańscy posiadacze GDR-ów. Po zmianach w zarządzie koncernu boją się oni, że w Orlenie górę nad ekonomią weźmie polityka.

W sektorze budowlanym najlepsze były akcje Piaseckiego. To efekt informacji o wejściu w tym roku inwestora branżowego do kieleckiej spółki. Rozsądniej jest jednak nie reagować euforią na tę wiadomość. Bank Handlowy, udziałowiec Pia, systematycznie wypuszcza informacje o zmianach w swojej „budowlanej stajni”.

Z mniejszych spółek na wyróżnienie zasługuje LPP. Kurs producenta odzieży wzrastał ósmą sesję z rzędu. Na te akcje warto zwrócić uwagę, bo spółka tworzy bardzo ładne ubrania, a na te Polacy nie poskąpią gotówki nawet w okresie stagnacji gospodarczej.

Przemek Barankiewicz, p.barankiewicz@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / PKB za oceanem poprawił humory nielicznych inwestorów na GPW