PKN Orlen nie spodziewa się wzrostu cen paliw w bliskiej perspektywie

opublikowano: 17-09-2019, 13:31

PKN Orlen zapewnia, że dzięki dywersyfikacji źródeł, dostawy ropy do jego rafinerii nie są zagrożone, informuje Reuters.

Agencja przypomina, że polski koncern naftowy ma długoterminowy kontrakt z Saudi Aramco na dostawę 300 tys. ton ropy miesięcznie. W okresie maj-październik miał dostać do 800 tys. ton ropy z Saudi Aramco Products Trading w ramach transakcji spot.

Zobacz więcej

Grzegorz Kawecki

- Jesteśmy w stałym kontakcie z Saudi Aramco. Dostawy do rafinerii Grupy Orlen są zabezpieczone – napisała spółka w odpowiedzi na pytanie Reutersa, podkreślając iż otrzymuje surowiec z różnych źródeł, np. pod koniec września z Nigerii.

Reuters przypomina, że 30 proc. ropy przerabianej przez rafinerie PKN Orlen w Polsce, Czechach i na Litwie pochodzi od innych dostawców niż Rosja.

Polska spółka zapewnia o stałym monitorowaniu rynku „także w kontekście ostatnich wydarzeń w Arabii Saudyjskiej”. Podkreśla, że jest zbyt wcześnie, aby oceniać jak przełożą się na sytuację na rynek ropy w najbliższych miesiącach.

- Obecne informacje nie stanowią ryzyka zmian w strukturze zaopatrzenia w paliwo polskiego rynku i nie powinny wpływać na ceny w najbliższej przyszłości – poinformował PKN Orlen.

W sobotę rebelianci Huti przeprowadzili atak na instalacje naftowe w Arabii Saudyjskiej. W jego wyniku o połowę spadło wydobycie saudyjskiej ropy, co spowodowało gwałtowny wzrost ceny surowca na światowych rynkach w poniedziałek. We wtorek kursy ropy spadają. Na rynku przeważa opinia, że cena ropy w dłuższej perspektywie będzie zależeć od tempa usuwania szkód i przywracania produkcji w Arabii Saudyjskiej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy