PKO BP: inflacja do końca roku na poziomie powyżej 4-4,5 proc.

  • PAP
opublikowano: 01-06-2021, 12:31

Inflacja CPI pozostanie do końca roku na poziomie powyżej 4-4,5 proc., co przy wysokiej inflacji bazowej będzie wywierało presję na Radę Polityki Pieniężnej - ocenili analitycy PKO BP w komentarzu do danych GUS. Dodali, że RPP pozostanie nieugięta ws. stóp procentowych, przynajmniej w tym roku.

Główny Urząd Statystyczny podał we wtorek w szacunku flash, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły w maju o 4,8 proc. rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem o 0,3 proc. W kwietniu wskaźnik CPI wyniósł: 4,3 proc. rdr i 0,8 proc. mdm.

Analitycy PKO BP podkreślili w komentarzu do danych, że inflacja CPI kontynuuje rajd w górę, do czego przyczyniają się przede wszystkim efekty bazy statystycznej, ale także inne czynniki wzrostu. Zauważyli, że odczyt jest najwyższy od 10 lat i drugi najwyższy od niemal 20 lat. "Tym samym w naszej ścieżce inflacja osiągnęła swoje tegoroczne maksimum, które może wyrównać jeszcze w grudniu" - stwierdzili.

Z danych GUS wynika, że ceny paliw spadły o 0,9 proc. mdm. Jednocześnie niska baza statystyczna wybiła ich roczną dynamikę do 33,0 proc. rdr. "Wzrost cen ropy w ostatniej dekadzie maja wskazuje, że ceny na stacjach mogą jeszcze pójść w górę, w przeciwieństwie do ich rocznego tempa wzrostu, które będzie wyhamowywało na skutek odwrócenia kierunku działania bazy statystycznej" - wskazali analitycy PKO BP.

Zwrócili uwagę, że ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły o 0,6 proc. mdm, kolejny miesiąc wyraźnie powyżej wzorca sezonowego. "Tym samym inflacja żywności utwierdziła się w trajektorii wzrostowej. Wciąż oczekujemy, że będzie ona stanowiła główny czynnik utrzymujący inflację CPI na wysokim poziomie w drugiej połowie roku (w obliczu malejącego wkładu cen paliw)" - napisano.

Ceny energii również poszły do góry (0,3 proc. mdm, 4,4 proc. rdr), co było związane z podwyżką taryfy gazowej przez URE - zaznaczono.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg

Według szacunków PKO BP, inflacja bazowa (CPI po wyłączeniu cen żywności i energii) wróciła do poziomu z "czwórką" z przodu (4,0-4,1 proc. rdr wobec 3,9 proc. w kwietniu). "Naszym zdaniem przyczyniły się do tego podwyżki cen w HoReCa, a także niska baza z ubiegłego roku. Inflacja bazowa będzie w najbliższym czasie najtrudniej prognozowalnym składnikiem CPI, głównie z uwagi na powrót gospodarki do normalnego funkcjonowania. Uważamy, że kumulacja czynników podażowych i popytowych utrzyma ją powyżej 3,5 proc. przez resztę roku" - ocenili eksperci.

Przewidują, że inflacja CPI pozostanie do końca roku nie tylko na poziomie powyżej 4 proc., ale być może nawet powyżej 4,5 proc., co przy wysokiej inflacji bazowej będzie wywierało presję na Radę Polityki Pieniężnej. "RPP pozostanie jednak wg nas nieugięta. Duża niepewność związana z przebiegiem programu szczepień (w szczególności relatywnie niski odsetek osób 50+ zaszczepionych przeciw SARS-CoV-2) nie pozwala wykluczyć powrotu restrykcji przeciwepidemicznych na jesieni. Takiego scenariusza i jego negatywnych implikacji dla gospodarki obawia się Rada" - napisano.

W opinii PKO BP, podwyższona inflacja pozostanie z nami „na lata”, a stymulować ją będzie także Polski Ład, który prawdopodobnie zwiększy dochody gospodarstw domowych o wyższej skłonności do konsumpcji. "To może naszym zdaniem mieć wpływ na Radę, ale najwcześniej w 2022. Wcześniej można się spodziewać innych ruchów normalizujących politykę NBP, w tym zmiany komunikacji z rynkiem oraz ograniczenia skupu aktywów" - uznali analitycy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane