Czytasz dzięki

PKO BP liczy, że sprawach kredytów walutowych SN weźmie pod uwagę sprawiedliwość społeczną

  • PAP
opublikowano: 04-11-2020, 14:07

Liczymy, że sprawach kredytów walutowych SN weźmie pod uwagę sprawiedliwość społeczną - mówił w środę wiceprezes PKO BP Rafał Kozłowski. Zapowiedział, że w przypadku przegranych spraw bank będzie dochodził od kredytobiorców zwrotu kosztów związanych z udzieleniem kredytu.

Kozłowski mówił podczas konferencji online, że po październiku 2019 roku, czyli od orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczącego kredytów walutowych, zapadło 19 prawomocnych wyroków polskich sądów, z czego siedem było pozytywnych dla banku, a 12 było po myśli klientów. Od niekorzystnych dla PKO BP orzeczeń zostały wniesione skargi kasacyjne do Sądu Najwyższego. "Oczekujemy na decyzje sądu najwyższego odnośnie do ich przyjęcia" - oświadczył wiceprezes banku."Oczekujemy też na stanowisko Sądu Najwyższego w zakresie pewnych dyspozycji, które ujednolicą linię orzeczniczą w Polsce. Pani prezes Manowska (Małgorzata - PAP) zapowiedziała, że takie orzeczenia się pojawią. Liczyliśmy na to, że będzie to jedno orzeczenie, ale z ostatnich wywiadów pani prezes Manowskiej wnioskujemy, że tych orzeczeń może być kilka, bo Sąd Najwyższy dostrzegł, że na rynku jest wiele rodzajów umów tych kredytów" - mówił Kozłowski.Wskazał na umowy kredytów denominowanych, indeksowanych, a także umowy - jak w przypadku PKO BP - w których od początku przewidywano możliwość spłaty kredytu w walucie obcej."W związku z czym, nawet jeżeli klauzula przeliczeniowa miałaby być klauzulą abuzywną, to ona ma różne konsekwencje dotyczące dalszego trwania tych umów. I to widzimy w wyrokach tych sądów, które zapadają" - powiedział.Podkreślił, że nieprawdą jest, iż 95 proc. wyroków w sprawach o kredyty walutowe zapada na korzyść kredytobiorców. "Tak w naszym przypadku na pewno nie jest" - zaznaczył."Wiemy, że ten portfel kredytów denominowanych, z którym mamy do czynienia, jest daleko bezpieczniejszy niż portfele kredytów indeksowanych, co zresztą potwierdzają statystyki dotyczące pozwów. W odniesieniu do PKO BP to jest niecałe 4 proc. kredytów, które są objęte pozwami, podczas gdy w przypadku innych banków jest (...) nawet kilkanaście procent. Tym niemniej konserwatywnie, ze względu na ostrożne, stabilne zarządzanie bankiem, zdecydowaliśmy się na tworzenie dodatkowych rezerw" - poinformował.Kozłowski zaznaczył, że nie są to środki wydatkowane, tylko rezerwy na ewentualne niekorzystne orzeczenia w przyszłości. "Z takimi orzeczeniami w tej chwili nie mamy do czynienia i nie wypłacamy na razie środków z banku w związku z zapadającymi wyrokami" - podkreślił.Wiceprezes dodał, że bank liczy, iż Sąd Najwyższy w ramach swoich orzeczeń weźmie również pod uwagę kwestie dotyczące sprawiedliwości społecznej. "Mianowicie taką, że kredytobiorca złotowy nie może być traktowany gorzej niż kredytobiorca walutowy. W naszej ocenie niedobrze by się stało, gdyby kredytobiorcy walutowi zostali pozbawieni długu, a kredytobiorcy złotowi, którzy w tym samym czasie te kredyty zaciągali, pozostali z kredytami w dalszym ciągu do spłaty" - mówił.Kozłowski zapewnił, że bank udzielał tych kredytów dobrej wierze. "Liczymy na to, że rozwiązania prawne (...) uwzględnią elementy sprawiedliwości społecznej, a rezerwy tworzymy na wypadek, gdyby tak się miało nie wydarzyć" - podsumował.Pytany, czy bank oczekuje działania państwa innych niż orzeczenia SN, np. decyzji UOKiK-u lub rządu w sprawie hipotek walutowych, odpowiedział, że jeżeli zaskarżone przez bank wyroki zostaną utrzymane, to - uwzględniając, że bank udzielał kredytów w dobrej wierze, a kredytobiorcy w dobrej wierze, te kredyty zaciągali - PKO BP je uszanuje. Będzie jednak dochodzić zwrotu kosztów, które poniósł w związku z udzieleniem kredytów."Te koszty obejmowały to, że my przecież, żeby udzielić takiego kredytu pozyskiwaliśmy środki z rynku finansowego bądź pozyskiwaliśmy depozyty, za które płaciliśmy odsetki. Druga rzecz - domykaliśmy pozycję walutową, bo takie są wymogi regulacyjne" - mówił wiceprezes PKO BP.Grupa PKO Banku Polskiego podała w środę, że w pierwszych III kwartałach 2020 roku wypracowała 2,02 mld zł zysku, a w III kw. wyniósł on 712 mln zł. Koszt ryzyka prawnego kredytów hipotecznych w walutach wymienialnych w PKO BP wyniósł w III kwartale 345 mln zł.PKO Bank Polski ma 18,4 proc. udziałów w krajowym rynku oszczędności, kredytów (17,6 proc.), w rynku leasingowym (11,2 proc.) oraz w rynku funduszy inwestycyjnych osób fizycznych (22,2 proc.). Ma ponad 9,46 mln kart płatniczych. Skarb Państwa jest właścicielem ok. 30 proc. akcji PKO BP.

Rafał Kozłowski
fot. Marek Wiśniewski
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane