PKO BP: Rynek akcji pod wpływem planów rządu ws OFE i kredytów frankowych

ISBNews
opublikowano: 17-02-2016, 14:47

Sytuacja na krajowym rynku akcji pozostaje pod wpływem ryzyk związanych z planowanym przeglądem systemu emerytalnego i planów dotyczących przeprowadzenia ewentualnych konwersji kredytów walutowych na złotowe, uważa analityk w domu maklerskim PKO Banku Polskim odpowiedzialnym za sektor bankowy i strategię Rober Brzoza.

"Uważamy, że ostatnich lekkich wzrostów na rynku akcji nie uda się utrzymać. Przed nami bowiem zapowiadany przegląd systemu emerytalnego w połowie roku, gdzie pojawiają się pokusy do jego zlikwidowania (wygaśnięcia działalności OFE), a także ewentualne koszty związane z konwersją kredytów, które to ryzyko obciąża sektor bankowy" - powiedział Brzoza podczas spotkania z dziennikarzami.

Według niego, raczej nie dojdzie do całkowitej likwidacji obecnego systemu opartego o działalność otwartych funduszy emerytalnych (OFE), a raczej dojdzie do modyfikacji tzw. "suwaka". "Jeśli jeszcze wiek emerytalny zostanie obniżony, to tym bardziej będzie musiało dojść do zmiany. Ważny będzie również budżet na 2017 rok i źródła finansowania deficytu, gdyż to także będzie miało znaczenie na ewentualną zmianę tego suwaka" - dodał Brzoza.

Dodał, że sektor bankowy i rekomendacje dotyczące poszczególnych banków uwzględniają łączne ok. 15 mld zł kosztów związanych z ewentualną konwersją kredytów walutowych na złotowe rozłożonych na kilkanaście lat w zależności od ekspozycji danej instytucji na kredyty frankowe.

"Reasumując, istotny dla rynku akcji będzie marzec i to, co zrobi Fed. Potem istotna będzie połowa roku, a więc plany związane z systemem emerytalnym i wtedy dopiero zobaczymy, jakie rysują się perspektywy na drugą połowę roku. Ryzyko konwersji kredytów walutowych na złote wciąż pozostaje choć nie wiemy, kiedy to może się zrealizować" - dodał analityk.

Według prognoz DM PKO BP, w ciągu kolejnych 3 miesięcy stopy zwrotu na rynkach akcji mogą wynieść między -2 do 2% w Polsce, między 0% a 2% w Czechach i między 0% a 3% na Węgrzech.

Według głównego stratega rynków w biurze analiz rynkowych PKO BP Mariusza Adamiaka, złoty w tym miesiącu nadal może się osłabiać. "Na koniec roku zakładamy, że złoty dojdzie do poziomu 4,4 za euro" - powiedział Adamiak podczas spotkania.

Według niego, nadal pozostaje ryzyko obniżenia ratingu dla Polski przez kolejną agencję. "Ryzyko skrajnych wydarzeń na świecie wzrosło w porównaniu z poprzednim rokiem, choć nie prognozujemy, że się one zrealizują" - podsumował Adamiak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ISBNews

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu