PKO BP: wzrost produkcji za marzec przekroczył najśmielsze oczekiwania

  • PAP
opublikowano: 21-04-2021, 12:38

Wyniki produkcji przemysłowej za marzec przekroczyły najśmielsze oczekiwania - wskazali analitycy PKO Banku Polskiego, komentując środowe dane GUS. Wzrost płac w marcu o 8 proc. jest najsilniejszy od stycznia 2012 r., a sytuacja na rynku pracy jest dobra - dodali.

Jak podał w środę GUS, produkcja przemysłowa w marcu 2021 r. wzrosła o 18,9 proc. rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosła o 18,6 proc. W komunikacie podano, że w marcu 2021 r. przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw było niższe o 1,3 proc. r/r i wyniosło 6330,3 tys., natomiast przeciętne miesięczne wynagrodzenie było wyższe o 8,0 proc, r/r i wyniosło 5929,05 zł (brutto).

"Wyniki produkcji przemysłowej za marzec przekroczyły najśmielsze oczekiwania" - napisali analitycy PKO BP. Zaznaczyli, że po odsezonowaniu wyniki produkcji wyglądają równie imponująco: wzrost o 15,7 proc. r/r, a poziom produkcji jest o 7,3 proc. wyższy niż przed pandemią. Wzrosty produkcji objęły 27 z 34 branż - dodali.

Zdaniem analityków, obecnie trendy wzrostowe w przemyśle kształtują dwa istotne zjawiska. Pierwsze to efekt niskiej bazy sprzed roku, który - jak napisali - sprawia, że w sposób „naturalny” przemysł, który powrócił do „normalności” w 2020, teraz odnotowuje relatywnie wysokie dynamiki w ujęciu r/r. "Wskazywały już na to wcześniej dane o wysokiej częstotliwości, m.in. wzrost natężenia ruchu drogowego ciężarówek w Niemczech, czy wzrost zużycia energii elektrycznej" - wyjaśnili.

Drugie zjawisko wpływające na przemysł - według analityków PKO Banku - to „wąskie gardła” w światowej logistyce. Wskazali oni, że problemy w łańcuchach dostaw są już widoczne w szerokim spektrum branż, nie tylko przemysłowych, a firmy sygnalizują, że problemy z zaopatrzeniem mogą się wydłużyć nawet na 2022.

Napisali, że informacje, które napływają z gospodarki wskazują, iż problem wąskich gardeł przybiera na znaczeniu, a produkcję w kwietniu wstrzymała m.in. część motoryzacji. "W perspektywie dwóch, trzech kwartałów istotne będzie to, gdzie znajdą się trendy wzrostowe po ustaniu efektów niskiej bazy, czyli już w trakcie 3 kw. 2021. Nakładając w/w tendencje na siebie oceniamy, że trend produkcji kształtuje się w okolicach 5-6 proc. r/r." - czytamy.

Odnosząc się do danych GUS dotyczących rynku pracy, analitycy PKO BP zwrócili uwagę, że wzrost wynagrodzeń w marcu o 8 proc. jest najsilniejszy od stycznia 2012; to blisko dwa razy wyższa dynamika, niż przeciętne tempo wzrostu płac od wybuchu pandemii.

Na gwałtowne przyspieszenie dynamiki wynagrodzeń w marcu - według analityków - wpłynął efekt niskiej bazy, wypłaty premii kwartalnych i świątecznych oraz wypłaty nagród i premii motywacyjnych. Wskazano, że na wzrost wynagrodzeń wpłynęły m.in. wypłaty w jednej z większych sieci handlowych. Ponadto, od dwóch miesięcy wśród czynników podbijających płace są także wynagrodzenia za nadgodziny. "Wzrost płatności za nadgodziny oznacza większe zapotrzebowanie na pracowników i wróży intensyfikację rekrutacji i wzrost zatrudnienia w kolejnych miesiącach" - czytamy.

W komentarzu napisano, że przeciętne zatrudnienie w marcu spadło o 3,7 tys. etatów i było o 1,3 proc. niższe niż rok wcześniej. Według analityków, gorszy od sezonowego wzorca wynik można wiązać z trzecią falą pandemii, która opóźniła widoczny w lutym proces odbudowy miejsc pracy w handlu i części usług. Ponadto - jak czytamy - niska baza sprzed roku (w marcu 2020 zatrudnienie spadło o 34,2 tys. etatów) sprawiła, że w ujęciu r/r skala spadku zatrudnienia została ograniczona z 1,7 proc. w lutym do 1,3 proc.

"Ponieważ kwiecień 2020 był miesiącem najsilniejszych redukcji na rynku pracy w okresie pandemii, dane za kolejny miesiąc, pomimo zaostrzonych restrykcji przeciwepidemicznych, pokażą już wzrost zatrudnienia r/r." - napisali.

Analitycy wskazali, że fundusz płac wzrósł w marcu o 6,6 proc. r/r nominalnie i o 3,3 proc. r/r realnie, najsilniej od lutego/marca 2020. Łącznie w I kwartale br. realny wzrost funduszu płac wyniósł 1,2 proc. r/r i był zbliżony do wyniku z IV kwartału 2020. Dane o płacach, podobnie jak subiektywne oceny gospodarstw domowych co do ich sytuacji finansowej, wskazują na solidne fundamenty do zwiększania konsumpcji, wraz z dalszą poprawą sytuacji pandemicznej i łagodzeniem obostrzeń.

Ich zdaniem dane za marzec potwierdzają, że pomimo trzeciej fali pandemii sytuacja na rynku pracy pozostaje dobra. Kolejne miesiące powinny przynosić stopniową odbudowę liczby etatów, a w kwietniu-czerwcu dynamika zatrudnienia wyraźnie wzrośnie i okresowo będzie najpewniej przekraczać poziom 2 proc. r/r. Niska baza będzie także podbijać dane o wynagrodzeniach, chociaż w ich przypadku powtórzenie tak silnego wzrostu, jak ten odnotowany w marcu, jest raczej mało prawdopodobne. Takie tempo wzrostu wystarczy jednak, by na koniec roku poziom przeciętnego wynagrodzenia przekroczył próg 6000 zł - ocenili.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane