PKP Energetyka chce przeznaczyć 1,5 mld zł na dystrybucję

PAP
opublikowano: 01-03-2017, 17:18
aktualizacja: 01-03-2017, 17:18

1,5 mld zł do 2020 r. na dystrybucję, 100 mln zł na modernizację taboru, ekspansja na rynki zagraniczne, to część planów PKP Energetyka do 2025 r. Przedstawił je w środę w Warszawie prezes spółki Wojciech Orzech.

Wojciech Orzech
Zobacz więcej

Wojciech Orzech fot. Marek Wiśniewski

PKP Energetyka to spółka, która sprzedaje i dostarcza energię klientom trakcyjnyjnym i biznesowym. Kluczowym klientem PKP Energetyka są PKP Polskie Linie Kolejowe. Działa od 2001 r. We wrześniu 2015 r. jej właściciel, Polskie Koleje Państwowe, sprzedały - za prawie 1,5 mld zł - 100 proc. jej udziałów spółce Caryville Investments, należącej do funduszu CVC Capital Partners. CVC Capital Partners to jeden z największych funduszy inwestycyjnych na świecie.

Prywatyzacja spółki, posiadającej wrażliwą dla kraju infrastrukturę, wzbudziła wiele kontrowersji. We wrześniu ub. roku nowe władze PKP złożyły pozew do sądu o ustalenie, że umowa sprzedaży akcji PKP Energetyki jest "bezwzględnie nieważna". W rozmowie z PAP w październiku ub. roku prezes PKP Mirosław Pawłowski powiedział, że przy prywatyzacji PKP Energetyka doszło do nieprawidłowości przy procedurze prywatyzacji i złamano ustawę o PKP.

Jak wyjaśnił PAP Maciej Bułtowicz z biura prasowego przewoźnika, PKP S.A. wraz z pozwem złożyła wniosek o zabezpieczenie powództwa, m.in. poprzez ustanowienie zakazu zbywania akcji oraz dokonywania podziału PKP Energetyka. "Po oddaleniu wniosku o zabezpieczenie przez sąd, PKP S.A. złożyła zażalenie do Sądu Apelacyjnego. Obecnie oczekujemy na rozstrzygnięcie w tym zakresie. W grudniu 2016 r. strona przeciwna złożyła odpowiedź na pozew PKP S.A. Pełnomocnicy spółki zwrócili się do sądu z wnioskiem o zgodę na złożenie dodatkowego pisma procesowego, w którym PKP S.A. zamierza odnieść się do argumentacji strony przeciwnej. Obecnie Spółka oczekuje na stanowisko sądu w tym zakresie" - powiedział.

Na pytanie o to, jak pozew o unieważnienie prywatyzacji wpływa na działalność spółki, Wojciech Orzech, powiedział, że jest on skierowany przeciwko PKP Holding. "To oni są stroną w tym postępowaniu. My działamy operacyjnie, koncentrujemy się na kliencie. Nie zajmujemy się pozwem" - zaznaczył.

Do 2020 r. PKP Energetyka zamierza zainwestować w sieć dystrybucyjną 1,5 mld zł - w samym 2017 r. ma to być 309 mln zł. Prezes spółki poinformował, że do 2020 r. PKP Energetyka chce przeznaczyć 100 mln zł na modernizację specjalistycznego taboru. "Nie będziemy w stanie podnieść jakości usług, jeśli nie odmłodzimy taboru" - zaznaczył.

"Naszym głównym i podstawowym zadaniem, jest maksymalne wsparcie kluczowego klienta, jakim jest PKP Polskie Linie Kolejowe, w zakresie realizacji programu modernizacji w Polsce. Cały nasz potencjał - kształcenie, odmładzanie kadry, unowocześnianie taboru, modernizację robimy po to, by być gotowym na Krajowy Program Kolejowy - mówił.

Ten krajowy program zakłada, że do 2023 r. wydatki na inwestycje w infrastrukturę kolejową sięgną blisko 67 mld zł.

Orzech powiedział, że spółka chce być również przygotowana na czas po szczycie inwestycyjnym. Stąd plan ekspansji zagranicznej. Na początek ma to być "eksploracja" rynku niemieckiego. PKP Energetyka chce tam budować sieci trakcyjne. Jak mówił Orzech trwają przygotowania do założenia w Niemczech spółki, w ciągu miesiąca ma zostać podpisany list intencyjny z niemieckim odpowiednikiem PKP Energetyka - spółką Deutsche BahnBau. "Na razie trwają rozmowy, selekcjonujemy projekty" - mówił. Na pytanie, czy wspólnie z niemieckim partnerem mogliby brać udział w realizacji projektów w Polsce, Orzech powiedział, że "nie ma takiej wiedzy". Oprócz kierunku niemieckiego i litewskiego PKP Energetyka planuje ekspansję na Szwecję i Norwegię. "Chcemy rozsądnie, konsekwencje i powoli rozwijać się na tych rynkach" - dodał.

Prezes PKP Energetyka odniósł się również do zarzutów, jakie pojawiły się pod adresem spółki po ogłoszeniu przez nią przetargu na sprzedaż sieci trakcyjnej na bocznicach przy pięciu kopalniach KWK Brzeszcze, KWK Ziemowit Lędziny, KWK Piast, KWK Dębieńsko, KWK Wesoła Mysłowice.

Informacja wzbudziła zaniepokojenie przedstawicieli organizacji branżowych (Railway Business Forum, Fundacji ProKolej, Związku Niezależnych Przewoźników Kolejowych i Izby Gospodarczej Transportu Lądowego). Ich zdaniem, zainteresowane zakupem tych przykopalnianych sieci będą tylko przedsiębiorstwa handlujące złomem.

Jak powiedział w środę Orzech, działania dotyczące pozbycia się sieci na kopalnianych bocznicach zaczęły się na długo przed prywatyzacją i są "udokumentowane przynajmniej od 2010 r., kiedy to ówczesne władze PKP Energetyka próbowały przekazać je kopalniom. Te jednak nie wyraziły zainteresowania. Tymczasem jak podkreślał Orzech, PKP Energetyka nie zajmuje się "posiadaniem i zarządzaniem siecią trakcyjną", lecz świadczy usługi utrzymania tej sieci. Dodał, że spółka chce uporządkować "majątek, co do którego ma prawne wątpliwości".

"Niczego poza ogłoszeniem przetargu nie zrobiliśmy" - powiedział. Obecny zarząd kontynuuje działania, które PKP Energetyka rozpoczęła w 2010 r.

Jego zdaniem, najbardziej logiczne byłoby "za cenę miedzi" przekazać sieci kopalniom, czyli podmiotom kontrolowanym przez skarb państwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Energetyka / PKP Energetyka chce przeznaczyć 1,5 mld zł na dystrybucję