PKP PLK wzywa Astaldi do realizacji kontraktów kolejowych

PAP
opublikowano: 02-10-2018, 18:47

PKP Polskie Linie Kolejowe wzywają spółkę Astaldi do realizacji kontraktów na liniach Dęblin – Lublin i Rawicz – Leszno - poinformował we wtorek dziennikarzy wiceminister infrastruktury Andrzej Bittel.

"Firma Astaldi dostała wezwanie do realizacji kontraktów na liniach Dęblin – Lublin i Rawicz – Leszno. W piątek wieczorem Astaldi przysłało do PKP PLK informację, że umowy wygasły" - powiedział Bittel.

Wiceminister nie podał szczegółów pisma od Astaldi, informującego o wygaśnięciu kontraktów. "Poruszono w piśmie m.in. problem z dostawami tłucznia na budowę. Mogę tylko powiedzieć, że gdyby Astaldi płaciło, tych problemów nie byłoby" - powiedział Bittel.

Jak powiedział w trakcie wtorkowej konferencji członek zarządu PKP PLK Arnold Bresch, od czerwca firma Astaldi nie płaci podwykonawcom, a zaległości sięgają blisko 40 mln zł. "Zespoły zamawiające z PKP PLK weryfikują dokumenty, które pozwolą na jak najszybsze zaspokojenie nieuregulowanych przez Astaldi zobowiązań" - podał Bresch. Jak dodał, są cztery gwarancje bankowe założone na obie linie, na których trwają prace, na łączną sumę 270 mln zł".

Jak podano, Astaldi na obu budowach zatrudnia ok. 40 podwykonawców. Wiceminister Bittel powiedział, że "PKP PLK i Ministerstwo Infrastruktury ze szczególną troską traktują kwestie zaspokojenia finansowego podwykonawcow".

Bittel podkreślił, że Astaldi dostało "bardzo krótki termin na powrót do robót, dwa dni". "Następnie wystąpimy na drogę przewidzianą w takim wypadku w umowie" - powiedział.

We wtorek media podały, firma Astaldi ma kłopoty finansowe. Przedstawiciel firmy Astaldi Francesco Paolo Scaglione informował, że "nie jest prowadzona żadna procedura upadłościowa firmy i nie ma przesłanek, żeby mogło się to wydarzyć w przyszłości".

Jak wyjaśnił, "firma miała problemy pod koniec zeszłego roku ze względu na zaległe od Wenezueli 400 mln euro". Dodał, że od początku tego roku w Astaldi wdrożono plan wzmocnienia firmy, który przewidywał m.in. sprzedaż koncesji na inne budowy oraz zwiększenie kapitału zakładowego, sfinansowanego po części przez rodzinę Astaldi, a także przez nowego udziałowca - japońską firmę IHI Corporation. Zaznaczył również, że firma ma wsparcie banków. "Banki są zainteresowane restrukturyzacją i utrzymaniem Astaldi, ponieważ są głównymi wierzycielami" - podkreślił Scaglione.

Astaldi jest zaangażowane w Polsce także w budowę dróg oraz warszawskiego metra (jest samodzielnym wykonawcą rozbudowy II linii metra na Pradze-Północ i Targówku o stacje Szwedzka, Targówek i Trocka). 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / PKP PLK wzywa Astaldi do realizacji kontraktów kolejowych