Plan ratowania Toory nie zachwycił bankowców

Zbigniew Kazimierczak
15-10-2007, 00:00

Zarząd spółki przedstawił instytucjom finansowym plan naprawy. Podobno jest kiepski, ale będą dalsze rozmowy.

Zarząd spółki przedstawił instytucjom finansowym plan naprawy. Podobno jest kiepski, ale będą dalsze rozmowy.

Zgodnie z zapowiedziami, przedstawiciele Toory, balansującego na krawędzi bankructwa producenta aluminiowych komponentów samochodowych, spotkali się z bankami, aby przedstawić plan naprawczy firmy. Opiera się on głównie na cięciu kosztów i restrukturyzacji kredytów. Zadłużenie Toory sięga 400 mln zł, z tego 117 mln zł przypada na banki. Spółka optymistycznie komentuje spotkanie z instytucjami finansowymi.

— Przedstawiciele banków zapoznali się z przygotowanym przez nas planem. Zostały poczynione wstępne ustalenia. Banki zapewniły nas, że na obecną chwilę nie postawią naszego zadłużenia w stan wymagalności. Sformalizują teraz stanowisko i istnieje duża szansa na restrukturyzację kredytów —mówi Radosław Kuras, członek zarządu Toory.

Po takiej deklaracji kurs giełdowy spółki poszybował w górę. Podczas piątkowej sesji akcje drożały momentami nawet o ponad 30 proc. Banki, powołując się na tajemnicę handlową, komentują enigmatycznie.

— Analizujemy plan Toory, który dopiero otrzymaliśmy, i na podstawie naszych wniosków określimy dalsze kroki postępowania — mówi Tatiana Kuwak z biura prasowego Pekao, największego bankowego wierzyciela giełdowej spółki.

Jak się nieoficjalnie dowiadujemy, instytucje finansowe źle jednak oceniają plan Toory.

— Nie daje on zbyt dużych szans na uratowanie firmy. Został przygotowany kiepsko i chyba w pośpiechu — twierdzi nasz informator.

Nie oznacza to jednak, że banki od razu spróbują z Toory wyciągnąć tyle, ile się da, aby zaspokoić roszczenia. To nie jest zbyt skuteczny sposób, na dodatek trzeba tworzyć rezerwy, które pogarszają wyniki. Lepiej jest wyprowadzić firmę na prostą tak, by spłaciła zadłużenie w całości.

— Będzie pewnie jeszcze sporo spotkań z zarządem Toory. Banki spróbują wymóc na spółce modyfikację planu naprawczego, aż uda się wypracować sensowny projekt restrukturyzacji — dodaje nasz rozmówca.

Możliwy jest też scenariusz sprzedaży Toory inwestorowi branżowemu, który zasili ją w kapitał. Podobno są chętni na takie przejęcie, ale oczekiwania włoskich udziałowców kontrolujących przedsiębiorstwo są zbyt wysokie. W ratowanie Toory angażuje się również wyspecjalizowany w „trudnych przypadkach” fundusz Sovereign Capital, który podobno skupuje jej zobowiązania, choć na ostrożnym poziomie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Plan ratowania Toory nie zachwycił bankowców