Plan wieloletni w ostatniej chwili

Jacek Zalewski
29-07-2010, 00:00

W ostatnim ustawowym terminie, czyli w piątek, Rada Ministrów zajmie się wieloletnim planem finansowym państwa, który winien powstać do 31 lipca. Dobrze, że sobie o nim przypomniano, jako że w pierwotnym porządku obrad czwartkowego Komitetu Rady Ministrów takiego tematu nie było. Czteroletni plan to nowa kategoria budżetowa, wprowadzona razem z nową ustawą o finansach publicznych. W podziale na poszczególne lata ma określać m.in. prognozowane kwoty dochodów i wydatków, kwoty deficytu i potrzeb pożyczkowych budżetu, źródła finansowania oraz kwotę państwowego długu publicznego.

Tworzenie planu oznacza pójście Polski drogą dawno przetartą przez Unię Europejską. Na poziomie wspólnotowym podstawowym dokumentem, wokół którego odbywa się główne starcie polityczne, jest właśnie perspektywa wieloletnia. Wobec niej budżety roczne przyjmują charakter dokumentów jedynie technicznych, dlatego przyjmowane są sprawnie i już niemal bezkonfliktowo. Tymczasem nasze budżety roczne do tej pory są całkiem odrębnymi konstrukcjami finansowymi, połączonymi jedynie punktowo inwestycjami wieloletnimi oraz incydentalnie tzw. wydatkami niewygasającymi.

Nowy dokument o wielkim znaczeniu praktycznym dla finansów państwa ma jednak dość słaby punkt — przyjmowany jest przez rząd i stanowi podstawę dla rządowych projektów kolejnych budżetów. Rangę powszechnie obowiązującego aktu prawnego po dawnemu zachowuje wyłącznie przyjmowana na jeden kalendarzowy rok ustawa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Plan wieloletni w ostatniej chwili