Platforma finansowania rozwiązuje problem płynności

  • Materiał partnera
opublikowano: 01-10-2019, 16:30

Rozmowa z Maciejem Pawliszem, prezesem Titanis.

Jak długo działa Titanis i czym się zajmuje?

Spółka powstała w 2012 r. Stworzyliśmy w niej Neuroformę — oprogramowanie do rehabilitacji osób chorych na choroby neurologiczne, np. na stwardnienie rozsiane, lub po udarach. Pozwala ono na ćwiczenia przed komputerem z kamerą internetową lub kinectem. Tacy chorzy muszą się ciągle rehabilitować, wykonując dosyć proste ćwiczenia. Naszym pomysłem było uatrakcyjnienie takich ćwiczeń i przeniesienie ich w rzeczywistość rozszerzoną. Dzięki nam pacjent gra w specjalnie dla swojego typu schorzeń przygotowaną grę komputerową. Stoi przed monitorem, widzi siebie i wchodzi w interakcję z obiektami, np. zbijając dłonią określone cele.

Maciej Pawlisz, prezes Titanis

Skąd zainteresowanie potrzebami takich osób?

Chcieliśmy zrobić coś rewolucyjnego, wykorzystując nowe technologie, np. analizę obrazu, jego przetwarzanie, rozpoznawanie obiektów, co — gdy startowaliśmy — dopiero raczkowało. Dotarliśmy do osób z problemami neurologicznymi, które podpowiedziały nam, czego potrzebują.

Jakie są wiodące produkty firmy?

Produktem jest oprogramowanie Neuroforma. Istnieje w trzech odsłonach. Do klinik to oprogramowanie sprzedawane jest z całym stanowiskiem. Wykorzystując je, rehabilitant prowadzi pacjenta, uczy ćwiczeń. Mamy także wersję przeznaczoną dla terapeutów. Mogą ją włączyć na laptopie, np. podczas wizyty u chorego. Trzecia wersja jest przeznaczona na komputery osobiste pacjentów.

Dużo macie chętnych?

Wersję dla ośrodków mamy wdrożoną w ponad 130 placówkach, głównie w Polsce, ale ponad 20 wysłaliśmy za granicę i teraz widzimy dużą przyszłość na rynkach zagranicznych. Na początku nie było łatwo, ponieważ to była nowość. Wiele czasu zajęła nam edukacja, przekonanie odpowiednich osób w ośrodkach rehabilitacyjnych, szpitalach. Na początku sprzedawaliśmy sami, ale nie mieliśmy do tego odpowiednio dużego zespołu. Teraz mamy własnego dystrybutora, który organizuje nam sprzedaż w Polsce i za granicą. To jedna z największych firm handlujących sprzętem medycznym, ma kontakty, znajomości, zaufanie odbiorców, pracowników, którzy robią prezentacje.

Na swojej stronie internetowej piszecie, że współpracujecie z interdyscyplinarnymi zespołami naukowymi. Co to znaczy?

Nasze ćwiczenia są dostosowane do konkretnej grupy odbiorców mających bardzo sprecyzowane potrzeby związane z ich schorzeniami. My jesteśmy firmą IT. By nasze rozwiązania były skuteczne, musimy współpracować z fachowcami znającymi te potrzeby. Z nimi zrobiliśmy też badania kliniczne, które udowodniły, że nasze oprogramowanie działa. Osoby, które korzystają z niego regularnie, mają lepsze wyniki od tych, które ćwiczeń nie prowadzą.

Czy pozyskujecie środki z UE? Jak finansujecie rozwój działalności?

Od początku korzystamy ze środków z Unii i ze środków własnych pochodzących z bieżącej działalności. Właśnie realizujemy grant na promocje naszego rozwiązania za granicą. Z kredytów nie korzystamy.

Co jest głównym problemem w prowadzonej przez was działalności?

We współpracy z ośrodkami medycznymi dużym problemem są dla nas długotrwałe procedury. Od pierwszego kontaktu do faktycznej sprzedaży mija wiele miesięcy, czasem całe lata.

Czy zatory płatnicze są także problemem?

Były. Czasami płatności przychodziły z bardzo dużym opóźnieniem, nawet wówczas gdy już oferowaliśmy nasze rozwiązania przez dystrybutora. On często bierze udział w dużych przetargach. Zamawiającemu dostarcza wiele sprzętów i rozwiązań, wdrażanych etapami, dlatego trwa to miesiącami. Rozwiązaniem okazała się Otwarta Platforma Finansowania Banku Pekao S.A.

Jak się dowiedzieliście o Otwartej Platformie Finansowania?

Dostaliśmy rekomendację od naszego dystrybutora. To on jest klientem Pekao i to on dostał limit faktoringowy w ramach platformy.

Jak działa to rozwiązanie?

Dystrybutor zamawia nasze oprogramowanie. Gdy je dostarczymy, wystawiamy fakturę. On wprowadza ją do systemu bankowego, a my w ciągu dwóch dni mamy pieniądze na koncie.

Czy otrzymanie dostępu do platformy wiązało się z wieloma formalnościami?

Nie. Do firmy przyjechały dwie osoby i wszystko załatwiliśmy na miejscu. Teraz korzystamy wyłącznie z drogi e-mailowej.

Czy to droga usługa?

To pewnie zależy od tego, czym się handluje i jakie uzyskuje marże. Dla nas nie jest droga, bo nie mamy żadnych kosztów zmiennych związanych ze sprzedażą licencji. Dlatego korzystanie z platform w ogóle nas nie boli.

Jakie są plany firmy na najbliższe miesiące?

Unowocześniamy nasz produkt, chcemy przenieść go całkowicie do przeglądarki internetowej, aby był łatwo dostępny dla pacjentów na całym świecie. Dodatkowo wzbogacimy go o elementy grywalizacji, aby jeszcze lepiej spełniał oczekiwania chorych i wpływał na motywację do regularnych ćwiczeń.

Jak działa platforma Titanis?
Uruchamiając Otwartą Platformę Finansowania, Bank Pekao S.A. chciał wykorzystać synergię pomiędzy różnymi grupami swoich klientów, a także pozyskiwać nowych odbiorców usług. Duży klient Pekao może otrzymać limity finansowania, które rozdziela pomiędzy swoich podwykonawców czy dostawców. Dzięki temu ci ostatni otrzymują szybsze i tańsze finansowanie. I to finansowanie udzielone na warunkach większego i długoterminowego klienta banku, a więc z reguły lepszych. Platforma umożliwia przetwarzanie i zarządzanie fakturami od strony zarówno wystawcy, jak i odbiorcy. Z OPF mogą korzystać korporacje, średnie i małe przedsiębiorstwa, a także osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą. Z kolei pracownicy Banku Pekao dzięki wdrożonemu rozwiązaniu mają pełny i natychmiastowy dostęp do wniosków klientów, co umożliwia błyskawiczne przygotowanie spersonalizowanej oferty. Platforma pozwala zatem w istotny sposób przyspieszyć procesy obsługi wierzytelności obecnych oraz potencjalnych klientów. Obecnie z OPF, która wystartowała na dobre kilka miesięcy temu korzysta ponad 50 firm, ale ta liczba szybko rośnie.

Okiem eksperta: Dzięki platformie należności spływają w ciągu dwóch dni

Krzysztof Obszyński, dyrektor ds. rozwoju biznesu MŚP w Banku Pekao S.A.

W dzisiejszych realiach firmy z segmentu małych i średnich o przychodach między 5 a 50 mln zł często borykają się z dość długim terminem spływu należności za usługi lub dostarczany towar od swoich kontrahentów. Nie zawsze wynika to ze złej woli odbiorców, ale ze struktury kontraktu, jego specyfiki czy zwyczajowego terminu na fakturze. W takim przypadku żeby poprawić swoją płynność finansową, przedsiębiorstwa muszą się wspomagać finansowaniem zewnętrznym. Jego najprostsza forma to kredyt obrotowy w rachunku bieżącym. 

Aby otrzymać taki kredyt, należy przejść cały proces analizy finansowej w banku, który wymaga przedłożenia pełnej dokumentacji finansowej za dwa pełne lata plus okres bieżący oraz wielu innych danych. Cały proces badania zdolności finansowej, który zależnie od kwoty kredytu i od instytucji, w której firma ubiega się o to finansowanie, może trwać nawet miesiąc. Dla małych i średnich firm to dużo, a czas to pieniądz i przedsiębiorcy nie chcą tak długo czekać na decyzję kredytową. Zawsze istnieje też ryzyko, że otrzymają od banku odpowiedź negatywną lub taką, która jest nieakceptowalna dla firmy.

Świetnym rozwiązaniem tego problemu jest nasza Otwarta Platforma Finansowania. Odwraca ona sytuację. Mała czy średnia firma może dzięki niej korzystać z dużego limitu finansowego przyznanego klientowi korporacyjnemu, którego ta firma jest dostawcą. Są dwa plusy takiej sytuacji: szybkość udzielonego wsparcia i brak kosztów dodatkowych związanych z obsługą finansowania. Firma płaci bowiem jedynie niewielki ułamek wartości wystawianej faktury, a przelew należności z tytułu faktury następuje w ciągu dwóch dni od momentu jej rejestracji na platformie i akceptacji odbiorcy. Tymczasem większość przedsiębiorstw, z którymi mamy do czynienia, to firmy z branży produkcyjnej – gdzie praktyką jest, że od dostawy do płatności mijają nawet 2-3 miesiące. Dlatego wyszliśmy na rynek z rozwiązaniem, które skraca znacznie ten okres.

Zainteresowanie tym produktem jest spore. Mimo że program na dobre wystartował kilka miesięcy temu, skorzystało z niego już kilkadziesiąt firm. Atut to na pewno szybkie wdrożenie. Po przesłaniu nam podstawowych danych rejestrowych nasz doradca przyjeżdża do siedziby firmy dostawcy, podpisuje krótki dokument, a rozliczenie faktur następuje w ciągu dwóch dni. Wobec zapisanych na fakturach 30, 60 czy 90 dni to znaczące i odczuwalne przyspieszenie spływu należności. 

Firma, która korzysta jako dostawca z OPF, nie musi być klientem banku, ale my na preferencyjnych warunkach oferujemy takim podmiotom bezpłatny rachunek firmowy. To dodatkowo skraca o około dzień spływ należności za fakturę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MATERIAŁ PARTNERA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu