Platforma zawiodła właścicieli firm

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 21-06-2011, 00:00

Nawet lewicowy rząd Millera jest lepiej oceniany przez przedsiębiorców niż prorynkowy gabinet Tuska.

Państwo najbardziej sprzyjało biznesowi za Mazowieckiego i Bieleckiego

Nawet lewicowy rząd Millera jest lepiej oceniany przez przedsiębiorców niż prorynkowy gabinet Tuska.

Dwa pierwsze niekomunistyczne rządy (Tadeusza Mazowieckiego i Jana Krzysztofa Bieleckiego) były do tej pory najlepsze dla gospodarki — uważają przedsiębiorcy. Ponad połowa właścicieli małych i średnich firm (55 proc.) twierdzi, że te dwa gabinety sprzyjały przedsiębiorczości — wynika z badania Szkoły Głównej Handlowej i PKPP Lewiatan. Żaden następny rząd takim wynikiem nie może się pochwalić.

Odważni górą

— To był dobry początek, przedsiębiorcy dobrze go wspominają — mówi Juliusz Gardawski, profesor SGH.

Gospodarcze dokonania dwóch pierwszych rządów to przede wszystkim zahamowanie galopującej inflacji, przejście z deficytu do nadwyżki w budżecie oraz ograniczenie niedoborów materiałów na rynku. W pierwszych latach kapitalizmu powstawało kilkaset tysięcy firm rocznie. Wprowadzono plan Balcerowicza, zakładający m.in. likwidację części państwowych firm, ukrócenie emisji pieniądza bez pokrycia i ujednolicenie systemu podatkowego.

— To był czas zdecydowanego poluzowywania rygorów administracyjnych. Rządy liberalizowały gospodarkę wszędzie tam, gdzie było to możliwe. Dopiero potem wahadło przechyliło się w drugą stronę i rządy zaczęły wprowadzać ograniczenia — mówi Jacek Adamski, ekonomista PKPP Lewiatan.

Na kolejnym miejscu w rankingu najlepiej ocenianych rządów znalazł się gabinet Jerzego Buzka — 47 proc. przedsiębiorców twierdzi, że wspierał biznes.

— To był rząd, który nie bał się wprowadzać wielkich, niepopularnych reform. Niestety, później z większości z nich kolejne rządy się wycofywały — mówi Maciej Grelowski, przewodniczący Rady Głównej Business Centre Club.

Następne miejsce w rankingu zajmuje rząd Leszka Millera — wspierał przedsiębiorczość według 46 proc. właścicieli firm. Tak wysoką pozycję zawdzięcza prawdopodobnie decyzji o wprowadzenia niskiego i płaskiego 19-procentowego CIT.

— Spowodowała ona skokowe ożywienie koniunktury i do tej pory stymuluje gospodarkę — mówi Maciej Grelowski.

Jego zdaniem, trzy pierwsze pozycje w rankingu potwierdzają to, czego oczekują od rządu przedsiębiorcy: liberalizacji przepisów, odważnych reform oraz obniżania podatków.

Żaden liberał

Mimo dużych oczekiwań z początku kadencji — nawet za rządem lewicy — znalazł się rząd Donalda Tuska. 45 proc. właścicieli firm uważa, że koalicja PO-PSL sprzyja przedsiębiorczości.

— Choć zapowiadało się fantastycznie, spełniły się jednak raczej obawy przedsiębiorców niż ich nadzieje. Wzrosły podatki i dług publiczny oraz niemal rozmontowany został system emerytalny. Zamiast reformować finanse publiczne, rząd odkłada problemy na później, co może spowodować w przyszłości jeszcze większy kryzys niż ostatni — uważa Maciej Grelowski.

Trzeba jednak przyznać, że rząd PO-PSL miał wyjątkowo trudne warunki — przez Europę najpierw przelał się kryzys bankowy, a teraz — fiskalny.

— Rząd Donalda Tuska ma pecha. Musi przykręcać śrubę, a to nigdy nie jest dobry czas dla firm. Można było jednak zrobić dla biznesu więcej, czego dowodem jest utrzymująca się daleka pozycja Polski w rankingach wolności gospodarczej — zaznacza Jacek Adamski.

Wbrew pozorom, przedsiębiorcy nie oczekują od rządu czysto liberalnych decyzji gospodarczych. W badaniu SGH tylko 25 proc. właścicieli firm określanych jest jako liberałowie. 48 proc. popiera częściową ingerencję państwa w rynek.

— To jest mit, że przedsiębiorca jest liberałem. Taki wizerunek zawdzięczamy politykom, którzy wmawiali wyborcom, że przedsiębiorca to nieodpowiedzialny kapitalista wyzyskujący pracowników. Tak naprawdę, oczekujemy od państwa dobrych regulacji i partnerstwa — mówi Maciej Grelowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy