Plus popiera stawkę zero

Katarzyna Latek
opublikowano: 24-06-2009, 00:00

UKE znalazł sojusznika w walce o obniżkę MTR-ów. Pod warunkiem, że znikną przywileje dla Playa.

UKE znalazł sojusznika w walce o obniżkę MTR-ów. Pod warunkiem, że znikną przywileje dla Playa.

Od 1 lipca Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) chce wprowadzić kolejne obniżki MTR, czyli stawek rozliczeń międzyoperatorskich. Firmy komórkowe od początku roku narzekają, że coraz niższe MTR zmniejszają ich przychody, pogarszając wyniki finansowe, a w rezultacie — powodują obcinanie inwestycji.

Wczoraj okazało się jednak, że preferencyjne stawki MTR dla P4 i Cyfrowego Polsatu bolą operatorów bardziej niż obniżki dla całego rynku. Pol-komtel po raz pierwszy zadeklarował, że byłby skłonny poprzeć program obniżek — w ekstremalnej wersji aż do stawki zero (o której wspominała kilkakrotnie Anna Streżyńska), byle tylko odebrać Playowi i Cyfrowemu Polsatowi przywileje.

— Popieramy dążenie do obniżenia MTR-ów, ale obniżenie do poziomu symetrycznego — mówili przedstawiciele Polkomtela.

Deklaracja ta wyraźnie ucieszyła Playa, który od dawna deklaruje, że zerowa stawka byłaby najlepszym wyjściem. Jeśli jej nie będzie, chce zachować preferencyjną stawkę aż do 2012 r., jak planował UKE.

— Polkomtel pierwszy raz zadeklarował, że popiera model bill and keep. To dobry moment na rozpoczęcie dyskusji na ten temat z całym rynkiem — ocenia Jacek Niewęgłowski z zarządu P4.

Czy to realne? Prawdopodobnie pozostali operatorzy nie poprą Plusa. Wskazywali przecież, że stawka zero postawiłaby ich w niekorzystnej sytuacji wobec zagranicznych operatorów (musieliby dopłacać do połączeń międzynarodowych). Grażyna Piotrowska-Oliwa, szefowa Orange, nazwała kiedyś ten pomysł bzdurą ekonomiczną. Adam Siwiński, konsultant firmy doradztwa strategicznego CET, widzi jeszcze jeden problem.

— Można sobie wyobrazić zerowy MTR na rynku. Wówczas jednak pod znakiem zapytania stanęłyby tanie oferty, głównie prepaid, gdzie użytkownik przede wszystkim odbiera połączenia i mało płaci za utrzymanie numeru — mówi ekspert CET.

Dodaje, że w obecnym modelu MTR, opartym na asymetrii stawek, beneficjentami obniżek są abonenci oraz P4, który korzysta z wyższych stawek.

— P4 korzysta z tego, że zbiera z rynku wielu tzw. low-endowych klientów, którzy raczej odbierają połączenia, niż dzwonią — twierdzi Adam Siwiński.

Zniesienia asymetrii chcieliby także operatorzy wirtualni. Carrefour Mova i mBank Mobile czują się dyskryminowani.

— Mamy te same obowiązki co inni operatorzy, a nie mamy tych samych praw — mówił Michał Szelągowski z mBank Mobile.

Katarzyna Latek

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy