Czytasz dzięki

PMI: przemysł wrócił do pracy

opublikowano: 03-08-2020, 12:46

Lipcowy odczyt PMI to kolejna dawka dobrych wieści, choć dalszy rozwój pandemii może ostudzić nastroje największych optymistów.

Wskaźnik PMI dla polskiego przemysłu wskazał w lipcu 52,8 pkt, znacznie więcej niż rynkowy konsensus na poziomie 50,3 pkt. To oznacza najlepszy wynik tego ważnego wskaźnika koniunktury od dokładnie dwóch lat i pierwszy raz od 18 miesięcy, gdy znalazł się on powyżej poziomu 50 pkt, oddzielającego gospodarcze ożywienie od recesji.
Poniedziałkowy odczyt to znak, że polski przemysł entuzjastycznie wrócił do pracy po zniesieniu gospodarczych obostrzeń w kraju i za granicą. Jednak niepewność co do kierunku rozwoju pandemii w najbliższych miesiącach każe ostrożnie podchodzić do przekładania lipcowego wyniku na przyszłość.
Zatrudnienie uparcie spada
W lipcu na odczyt głównego wskaźnika koniunktury pozytywnie wpłynęły wszystkie jego czynniki składowe. Największy wpływ miały dwa jego subindeksy – produkcja i nowe zamówienia. Pierwszy z nich wzrósł o 2,6 pkt, zaś drugi o 2,1 pkt. Nawet eksport zaliczył wzrost, po raz pierwszy od dwóch lat, choć w wyniku ciągle utrzymującym się trudności w handlu międzynarodowym wzrost ten był relatywnie słaby w porównaniu do pozostałych subindeksów. Mimo tak dobrych wyników sektora przemysłowego, poziom zatrudnienia w nim ciągle spada. Trzeba jednak pamiętać, że spadek rozpoczął się na długo przed wybuchem pandemii, bo już w październiku 2018 r., a jego tempo w lipcu było najwolniejsze od 5 miesięcy i zbliżone do dwuletniego trendu.
Pandemia niewiadomą
Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Millennium Banku z optymizmem przyjął poniedziałkowe informacje.
„Pozytywna niespodzianka w krajowym indeksie PMI na początku 3 kwartału nie zmienia w znaczącej skali perspektyw dla krajowego przemysłu. Spodziewamy się, że w lipcu produkcja sprzedana w przemyśle spadła o ok. 4 proc. r/r. Na tle Czech, Słowacji i Węgier polski przemysł powinien wyglądać nieco lepiej ze względu większy stopnień jego zdywersyfikowania. W szerszym kontekście wskaźnik PMI za lipiec dla Polski wpisuje się w nasz scenariusz słabszego niż u największych partnerów handlowych spadku PKB w 2020 r w Polsce” – zaznacza ekonomista.
Podkreśla jednak, że te oczekiwania obarczone są dużą niepewnością wynikającą z postępującej pandemii COVID-19 w Polsce i za granicą oraz ewentualnym powrotem części obostrzeń dla działalności gospodarczej.
Może być jeszcze lepiej
Michał Rot, ekonomista PKO Banku Polskiego przy okazji komentowania danych PMI podkreśla, że wskaźnik ten dla Polski nie odzwierciedlał w pełni sytuacji w sektorze przemysłowym w wyniku niedoskonałości w metodologii, która na dłuższą metę także może spowodować, że rzeczywiste wyniki sektora mogą być nawet lepsze niż te w badaniach IHS Markit.
- Choć wskaźnik w ostatnich miesiącach był wysoko skorelowany z aktywnością gospodarki, to jego bezpośrednie przełożenie na wyniki przemysłu nie jest oczywiste. Już od dłuższego czasu PMI wyraźnie odbiegał od rzeczywistych trendów w polskim przemyśle, w większym stopniu korelując się ze stanem globalnych łańcuchów produkcji. Może to wynikać z tego, że ankietowane są firmy obecne na rynku od dłuższego czasu, a wskaźnik nie bierze pod uwagę dosyć szybkich zmian strukturalnych zachodzących w gospodarce Polski. Napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych typu greenfield [inwestycje realizowane na terenie dotychczas niezabudowanym i bez infrastruktury – przyp.red.] zneutralizował z nawiązką słabość globalnych sieci produkcji i sprawił, że produkcja na eksport w trakcie 2019 r. wyraźnie się wzmocniła w obszarach, które dotychczas były w Polsce nieobecne – zaznacza analityk największego polskiego banku.
Dodaje, że także w przyszłości PMI niekoniecznie musi dobrze odzwierciedlać aktywność przemysłu ze względu na nowe trendy, jakie widoczne są na horyzoncie, w tym geograficzną dywersyfikację produkcji na świecie po pandemii.
- Na tym trendzie nasza gospodarka także może skorzystać, mimo potencjalnej słabości obrotów światowej gospodarki – uważa Michał Rot.
Strefa euro też na plus
Przemysłowy PMI w obszarze wspólnej waluty zanotował odczyt na poziomie 51,8 pkt, wyraźnie lepiej niż szybki szacunek na poziomie 51,1. Hiszpania zanotowała najsilniejsze odbicie, bo wynik 53,5 pkt był najlepszym od 27 miesięcy. Poniżej 50 pkt z badanych państw uzyskały tylko Grecja (48,6 pkt) i Holandia (47,9 pkt). Mimo poprawy ogólnej sytuacji, firmy ciągle operują poniżej swoich zdolności produkcyjnych. Choć zmniejszanie zatrudnienia w sektorze produkcji trwa w strefie euro od 15 miesięcy, firmy mogą wykorzystać kryzys i epidemiczną niepewność do bardziej zdecydowanych niż dotychczas cięć etatów, co może zahamować tempo gospodarczego powrotu do normalności.
Jak podkreśla Claus Vistesen, główny ekonomista Pantheon Macroeconomics, tak dobry wynik nie powinien zmylić analityków.
„Są to podnoszące na duchu liczby, ale interpretowanie tych danych jako oznaki ożywienia w kształcie litery V jest bardzo mylące, jeśli chodzi o poziom ogólnej produkcji. Produkcja przemysłowa, z wyłączeniem budownictwa, pozostała około 10 proc. poniżej poziomu sprzed wirusa na koniec drugiego kwartału, a pełne 15 proc. poniżej cyklicznego szczytu w połowie 2018 r.”, zauważa analityk.
Marcel Lesik

Ekonomia na dzień dobry
Newsletter autorski Marcela Lesika
ZAPISZ MNIE
×
Ekonomia na dzień dobry
autor: Marcel Lesik
Wysyłany raz w tygodniu
Marcel Lesik
Autorski newsletter poświęcony światowej ekonomii: analizy, prognozy, badanie trendów i sprawdzanie faktów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Lesik

Polecane