PMS: czas na konkrety

Sebastian Gawłowski
06-01-2005, 00:00

Z nowym rokiem Polimex Mostostal Siedlce (PMS) rusza na podbój rynku budowlanego. Chce przejmować i wchodzić w nowe nisze. Czas najwyższy na konkrety, bo kurs spółki wyraźnie obniżył loty na przełomie roku. Od szczytu w październiku (38 zł) spadł o 11 proc. Nie tak miała wyglądać przyszłość, którą prezentował zarząd budowlanej firmy, roztaczając wizje rozwoju po połączeniu Polimexu z Mostostalem Siedlce.

PMS zmierza do realizacji obietnic złożonych podczas ubiegłorocznego procesu połączenia. Ostatnie zapowiedzi o dążeniu do przejęcia firmy PRInż (budownictwo drogowe) i wejścia w segment obsługi kanałów przesyłowych gazu to nic innego jak próba stworzenia zdywersyfikowanej grupy budowlanej. Te plany są dobrze oceniane przez rynek. Otwartą kwestią pozostaje jedynie, czy spółka dopnie celu i przejmie PRInż, którego sprzedaż trwa już kilka lat i nie może się skończyć. Ta akwizycja wzmocniłaby potencjał grupy budowlanej. PMS produkuje elementy stalowe dla budownictwa, w tym drogowego. Produkcja jest zintegrowana z usługami budowlanymi. To unikatowy profil wśród spółek budowlanych. Z tym potencjałem spółka musi szukać szans rozwoju w perspektywicznych niszach budownictwa specjalistycznego na polskim rynku. Zwłaszcza że przy mocnym złotym eksport produkcji i usług nie jest już tak opłacalny. Tymczasem w ambitnych planach znów widać rysę na szkle, bo tak można nazwać traktowanie mniejszościowych udziałowców. Przy połączeniu drobni gracze długo musieli starać się o zachęty w związku z niepewnymi efektami fuzji. Obecnie program lojalnościowy wciąż nie ujrzał światła dziennego. Za to narastają pytania wokół jego konstrukcji.

Szacunki wskaźników P/E i EV/EBITDA dla budowlanej firmy na rok 2005 (odpowiednio 9,4 i 6,8) wciąż kuszą na tle rynku i spółek budowlanych (15,9 i 13,3). Wyniki za III kwartał (ponad 16 mln zł zysku) znacznie przekroczyły prognozy analityków. Ale po IV kwartale nie należy spodziewać się fajerwerków. Koniec roku w tym sektorze zawsze jest nieco gorszy. Wzrostom kursu szkodzą bardzo ostrożne oczekiwania rynku co do koniunktury w branży budowlanej w tym roku. Jednak ewentualne dal- sze sukcesy w budowaniu komplekso- wej grupy nie pozostaną bez echa na giełdzie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / PMS: czas na konkrety