PO chce zawiesić finansowanie partii z budżetu na lata 2009-2011

PAP
opublikowano: 02-02-2009, 11:07

PO chce zawiesić finansowanie partii politycznych z budżetu na lata 2009-2011 - powiedział wiceszef Platformy Waldy Dzikowski.

Najprawdopodobniej w środę Platforma złoży w Sejmie krótki projekt nowelizacji ustawy o partiach politycznych.

Będzie tam zapis o zawieszeniu przekazywania partiom subwencji z budżetu państwa w latach 2009-2011. PO sprawdza jeszcze, czy można zawiesić przekazywanie subwencji w rozpoczętym już roku 2009.

W środę o ostatecznym kształcie projektu zdecydują władze klubu.

W niedzielę w Radiu ZET szef klubu PO Zbigniew Chlebowski mówił o zawieszeniu finansowania z budżetu "przynajmniej w roku 2009".

Szef klubu Lewicy Wojciech Olejniczak ocenił w tym samym programie, że finansowanie partii trzeba zawiesić na co najmniej trzy lata. Jednocześnie uznał, że to przede wszystkim partie, które dostają największe pieniądze z budżetu, czyli PiS i PO powinny "podzielić się pieniędzmi ze społeczeństwem".

Z kolei szef klubu PSL Stanisław Żelichowski zaznaczył, że nie da się tak zrobić, aby jednorazowo przestać finansować partie. Argumentował m.in., że dla partii pracują różni pracownicy i trzeba im zapłacić odprawy. "Kierunek jest dobry, ale nie da się tego zrobić od razu" - stwierdził Żelichowski.

Wątpliwości w sprawie zawieszenia finansowania partii z budżetu wyraził też minister w Kancelarii Prezydenta Michał Kamiński. Podkreślał, że "partie polityczne muszą działać" i wolałby, "aby w tej sprawie wypowiedzieli się eksperci".

Platforma zaproponowała w zeszłym roku całkowitą likwidację subwencji, jednak jej projekt nie zyskał akceptacji żadnego ugrupowania w Sejmie, nawet koalicyjnego PSL i w lipcu zeszłego roku został odrzucony głosami posłów opozycji i ludowców. W związku z tym PO rozważała możliwość ograniczenia finansowania partii politycznych z budżetu państwa.

PSL przygotowało własny projekt dotyczący ograniczenia wielkości subwencji dla partii politycznych. Ludowcy chcą, by partie od 2010 roku otrzymywały o ponad 20 procent mniej środków niż obecnie. PO i ludowcy prowadzą rozmowy w tej sprawie.

W 2008 roku Platformie Obywatelskiej przysługiwała subwencja w wysokości niemal 38 mln zł, Prawu i Sprawiedliwości - nieco ponad 35,5 mln zł, PSL - nieco ponad 14,2 mln zł, SLD - nieco ponad 13,5 mln zł, SdPl - ok. 3,3 mln zł, a Partii Demokratycznej - ok. 2,2 mln zł.

Subwencję z budżetu państwa otrzymują te partie, które w ostatnich wyborach do Sejmu uzyskały przynajmniej 3 proc. prawidłowo oddanych głosów (dla koalicji próg wynosi 6 proc.). Wypłacana jest ona w kwartalnych transzach.

Partie, które dostały się do parlamentu, dostają także dotacje w ramach zwrotu kosztów kampanii.

Zgodnie z ustawą o partiach politycznych, majątek partii może pochodzić także ze składek członkowskich, darowizn, spadków, zapisów, z dochodów z majątku (np. z oprocentowania pieniędzy zgromadzonych na rachunku bankowym). Partie mogą też zaciągać kredyty. Zabronione są zbiórki publiczne i prowadzenie działalności gospodarczej. Partia nie może ponadto przyjmować datków od cudzoziemców oraz firm.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane