Po co tam wlazłeś , czyli zastanów się, czy masz coś do powiedzenia

DCZ
opublikowano: 28-07-2008, 00:00

Na co szczególnie zwrócić uwagę przed i w trakcie publicznego wystąpienia? Oto kilka podstawowych rad specjalisty — Mirosława Oczkosia.

Na co szczególnie zwrócić uwagę przed i w trakcie publicznego wystąpienia? Oto kilka podstawowych rad specjalisty — Mirosława Oczkosia.

1 Profesor w szkole filmowej w Łodzi, nieżyjący już Bogusław Sochnacki, czasem podczas prób na scenie mówił do aktora, który niezbyt dobrze sobie radził: „Zanim pan zacznie grać, niech pan sobie zada jedno bardzo ważne pytanie — po coś pan tam wlazł”. Takie pytanie powinni zadawać sobie nie tylko aktorzy, ale także politycy, menedżerowie, wszyscy, którzy występują publicznie. A zatem, przede wszystkim powinni zastanowić się, do kogo, co i w jakim celu mają zamiar mówić.

2 Sprawdź, jak wyglądasz. Czy nie masz przekrzywionej marynarki, krawata, czy nie sterczą ci włosy? W telewizji nie ma z tym problemu, bo dbają o to odpowiednie osoby, ale gdy telewizja przyjeżdża do twojej firmy, musisz sam się o to zatroszczyć albo poprosić koleżankę, żeby przypudrowała ci nos i rzuciła okiem, czy wszystko w twoim wyglądzie jest w porządku. Należy sobie bowiem uświadomić, że ludzie na ogół nie pamiętają tego, co mówiliśmy, ale to, jak wyglądaliśmy.

3 Jeśli wiesz, że wkrótce przyjdzie do ciebie dziennikarz z mikrofonem lub kamerą, zamknij się w pokoju, w którym nikt nie będzie cię widział i słyszał, i zrób rozgrzewkę dykcji. Polega to na szerokim wypowiadaniu samogłosek. Można dodać przed samogłoską mruczenie głoski m. Dobrze robi też tak zwane parskanie konia. Stres najczęściej rzuca się na aparat mowy. Może spowodować szczękościsk, sprawić, że zaczniemy mówić niewyraźnie. Takie ćwiczenia cię rozluźnią. Zwykle jest tak, że im bardziej się powygłupiasz podczas rozgrzewki, tym lepiej wypadniesz przed kamerą.

4 Wypij kilka łyków herbaty z cytryną i z cukrem, które nawilżają suche ze zdenerwowania gardło.

5Skoncentruj się na tym, co będziesz mówił, a nie na tym, jak wypadniesz. Nie wyobrażaj sobie, że mówisz do milionów. Staraj się o tym nie myśleć. Mów do dziennikarza.

6Nigdy nie da się wszystkiego wytłumaczyć wszystkim. Inaczej komunikat zrozumie licealista, taksówkarz, profesor, bo każdy ma inne doświadczenia. Używaj więc prostego języka.

Politycy mogą służyć za wzór, ale tylko niektórzy

Nadużywający mowy ciała. Odpowiednio użyta gestykulacja może być dobrym sposobem na wzmocnienie przekazu słownego. Wykorzystuje to poseł Tadeusz Cymański, który nie tylko dużo i szybko mówi, ale także gestykuluje. To jego znak rozpoznawczy. Potrafił z tego zrobić atut.

Medialni gracze. Posłowie doskonale widzą, że w Sejmie każda kamera jest włączona. Są tacy, którzy grają z mediami. Robią świadome pomyłki, prosząc o powtórzenie nagrania, wygłupiają się, udając, że nie widzą nagrywającej ich kamery. Doskonale wiedzą, że media lubią takie rzeczy wykorzystywać (nie mówiąc już o „Szkle kontaktowym” czy rozmaitych plebiscytach typu „Srebrne usta” czy „Lupa tygodnia, roku” itp.). Wizerunek medialnego luzaka skrzętnie buduje np. poseł Jacek Kurski.

Gawędziarze, czyli specjaliści od bon motów. Do tej kategorii należy także poseł Cymański, który niemal zawsze sypie powiedzonkami i przysłowiami. Z bon motów słynie też były premier Leszek Miller. Jego: „Mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale po tym, jak kończy” stało się jednym z najczęściej cytowanych powiedzeń w polskiej polityce.

Rekwizytorzy. Minister Zbigniew Ziobro przynosił na konferencje prasowe niszczarki dokumentów, dyktafon. Janusz Palikot zasłynął z silikonowego penisa i pistoletu oraz koszulki z napisami „Jestem gejem” i „Jestem z SLD”. Były wicepremier Grzegorz Kołodko pokazywał dziennikarzom dzielenie budżetu na bochenku chleba. Rekwizyty wzmacniają przekaz i zapewniają większy szum medialny, ale ich nadużywanie powoduje, że kolejne podobne wystąpienie traci na znaczeniu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DCZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy