Po doniesieniach z Moskwy GPW poddała się korekcie

Wszystko byłoby na dobrej drodze do powrotu wzrostów, gdyby nie zachowanie giełd zagranicznych. Inwestorzy na siłę poszukują złych informacji. Natomiast dobre wieści nie są zauważane. Poniedziałkowe wzrosty na giełdach we Frankfurcie, Londynie i Paryżu zostały całkowicie zignorowane. Uzasadnienie dla 1,4-proc. spadku WIG20 inwestorzy znaleźli w Rosji i na Węgrzech. W Moskwie indeks RTS w ciągu dnia tracił aż 13 proc., po tym jak w sobotę aresztowano multimiliardera i szefa naftowego Jukosu, Michaiła Chodorkowskiego. W Budapeszcie z kolei indeks BUX stracił 2,85 proc.

book icon
Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie Subskrypcja PB
Premium Offer
Poznaj „PB”
79 zł 7,90 zł / miesiąc
przez pierwsze 3 miesiące
Chcesz nas lepiej poznać? Wypróbuj dostęp do pb.pl przez trzy miesiące w promocyjnej cenie!
WYBIERZ
Rabat 30%
Premium Offer
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł / rok
Skorzystaj z 30% rabatu
Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok. Zaoszczędzisz 285 zł.
WYBIERZ