Po donosie śledczy sprawdzą kontrakty na kataster

Mariusz Zielke
opublikowano: 11-03-2008, 00:00

Trójmiejska firma napisała donos, a prokuratura wszczęła śledztwo. To brudna gra — odpierają urzędnicy.

Geodeci są oskarżani o ustawianie przetargów. W tle — wielkie pieniądze

Trójmiejska firma napisała donos, a prokuratura wszczęła śledztwo. To brudna gra — odpierają urzędnicy.

Warszawska Prokuratura Rejonowa sprawdza przetargi na projekty w Głównym Urzędzie Geodezji i Kartografii (GUGiK).

— Śledztwo zostało wszczęte 7 stycznia 2008 r. — potwierdza Katarzyna Szeska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Według informacji „PB”, chodzi o przetargi dotyczące budowy systemu katastralnego. To wynik doniesienia z października 2007 r. jednego z usługodawców — trójmiejskiej firmy Fin Skog, realizującej kontrakty informatyczne dla GUGiK. Zarzuciła ona urzędnikom wiele przestępstw, w tym ustawianie przetargów, faworyzowanie jednej z firm i fałszowanie dokumentów.

— To kłamstwa — odpiera Adam Iwaniak, wiceszef GUGiK.

Prokuraturą w prezesa

FinSkog zarzuca Adamowi Iwaniakowi, że faworyzuje technologię firmy Intergraph. Jest ona jednym z dostawców oprogramowania GIS (system informacji przestrzennej), które będzie sercem katastru. Wiceprezes odpiera zarzuty.

„Tego typu opinie są (...) reakcją na realizowaną przez GUGiK zasadę transparentności działań urzędu” — twierdzi Adam Iwaniak.

Intergraph uważa z kolei, że donosy na GUGiK są elementem brudnej gry przetargowej. Zapewnia, że nie ma forów w kierownictwie urzędu.

„Niech sprawę wyjaśni prokuratura. Proszę zwrócić uwagę, że jeśli prokuratora odmówi śledztwa lub nie postawi nikomu zarzutów, to i tak kierownictwu GUGiK trudno będzie wybrać ofertę naszej firmy, nawet jeśli będzie najlepsza” — napisali do nas przedstawiciele Intergrapha.

Miliony na geoportal

Sprawa jest interesująca w kontekście rozgrywającej się walki o wielomilionowe zamówienia na projekty informatyczne i geodezyjne związane z katastrem. To system ewidencji gruntów i nieruchomości, który Polska tworzy od końca lat 90. Jego całkowite koszty są szacowane na 2,6 mld zł. Obecnie trwają m.in. prace nad geoportalem internetowym, zawierającym zasoby służby geodezji i kartografii w Polsce. To jeden z kluczowych projektów finansowanych z unijnego programu Innowacyjna Gospodarka. Koszt drugiej fazy prac nad geoportalem oszacowano w projekcie początkowo na 25 mln EUR. Niedawno GUGiK unieważnił konkurs na opracowanie jego założeń projektowych.

Wówczas z listem otwartym do Grzegorza Schetyny, ministra spraw wewnętrznych i administracji, zwrócił się Jerzy Albin, były główny geodeta kraju. Zarzucił obecnemu kierownictwu GUGiK opieszałość przy realizacji z katastru i wstrzymanie prac nad geoportalem, co grozi utratą 50 mln zł unijnego dofinansowania.

„Powołane jesienią 2006 r. nowe kierownictwo GUGiK nie zrobiło nic dla kontynuacji i realizacji tego projektu” — pisał geodeta do ministra.

Adam Iwaniak twierdzi, że projekt był źle przygotowany, występowały w nim „poważne błędy merytoryczne i niezgodności z prawem”. Uważa, że to za prezesury Jerzego Albina doszło do opóźnień w realizacji prac nad katastrem.

Kataster a podatki

System katastralny jest niezbędny do wprowadzenia tzw. podatku katastralnego, który będzie płacony od wartości nieruchomości, a nie od powierzchni, jak obecnie. Plan jego wprowadzenia wzbudza wiele emocji, bo w większości przypadków oznacza podwyżki obciążeń. Budujący kataster GUGiK zawsze podkreślał, że niezależnie od zmian w podatku, nowoczesna ewidencja nieruchomości jest niezbędna, bo usprawni działanie administracji i uprości życie obywatelom.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Zielke

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Po donosie śledczy sprawdzą kontrakty na kataster