Po dużych czas na maluchy

Kamil Koprowicz
17-10-2011, 00:00

Blue chipy odreagowały już bessę, teraz powinny to samo uczynić mniejsze spółki — przekonują analitycy

Informacje z Europy i świata w ostatnim czasie zmieniły nastroje na GPW. WIG20 wzrósł od dna z 4 października o 9 proc. Wahania nastrojów nie ułatwiają podejmowania decyzji inwestorom. Zapytaliśmy analityków, które spółki mogą być ciekawą propozycją w kolejnych miesiącach.

Budowlanka odreagowuje

Wśród beneficjentów ostatniej fali wzrostowej na GPW znalazła się szeroko reprezentowana branża budowlana. To odreagowanie po krachu z minionych miesięcy. Kurs PBG, jednej z największych firm budowlanych w kraju, wzrósł aż o 37 proc., natomiast walory JW Construction poprawiły się o 24 proc. Według analityków, notowania sektora były już na tak niskim poziomie, że „gorzej być już nie mogło”.

— Rynek przereagował perspektywę pogarszającej się koniunktury w branży budowlanej w Polsce. Po ostatnich spadkach sektor ten notowany jest przy historycznie niskim poziomie wskaźnika P/E. Prawdopodobnie inwestorzy uznali, że jest już wystarczająco tanio, aby rozpocząć zakup wybranych spółek — tłumaczy Cezary Bernatek, analityk KBC Securities. Po tak długich spadkach kursu spółek z branży budowlanej odbicie musiało kiedyś nastąpić, a inwestorzy mogli w końcu nadrobić zaległości. Pytanie, ile potrwa odreagowanie?

— W przypadku uspokojenia napięć związanych z kryzysem zadłużenia w Eurolandzie byłaby szansa na kontynuację wzrostu w najbliższych tygodniach. Nie spodziewam się jednak, aby w krótkim terminie kursy rodzimych spółek budowlanych znacząco zbliżyły się do poziomów z początku bieżącego roku — dodaje Cezary Bernatek.

Uwaga na mniejsze spółki

Idąc tropem mocnego odbicia w branży budowlanej, zapytaliśmy ekspertów, jakie inne sektory lub spółki mogą liczyć na wzrost w najbliższym czasie? Okazało się, że duży potencjał mają maluchy i średniaki. — Podmioty z indeksów sWIG80 i mWIG40 z reguły mają wysokie współczynniki beta, co oznacza, że zaliczają się do grupy walorów nadwrażliwych na zachowanie szerokiego rynku.

Jeśli więc w ostatnim kwartale 2011 r. WIG20 i WIG będą powoli odrabiać straty, mniejsze indeksy powinny podążać w tym samym kierunku, ale znacznie szybciej — mówi Łukasz Wróbel, analityk Noble Securities. Małe i średnie spółki zostały mocno przecenione w czasie bessy. Indeks mWIG40 stracił na wartości od kwietnia 23 proc.

Natomiast sWIG80 potaniał w tym czasie o 30 proc. Wycena większości może się wydawać już atrakcyjna (przynajmniej patrząc na popularne wskaźniki rynkowe: C/Z, C/WK). Należy jednak pamiętać, że duży wpływ na koniunkturę w tym segmencie mają fundusze inwestycyjne, a ich klienci na razie nie palą się do ryzyka, są bardziej zainteresowani obligacjami.

Czas na nowe technologie

Według analityków, dużym potencjałem zwyżek cechują się przedstawiciele sektora IT oraz innowacyjne przedsiębiorstwa. — W przyszłości dobrze mogą spisywać się spółki zajmujące się nowoczesną technologią. Jesteśmy w trakcie rewolucji technologicznej, której jeszcze do końca nie czujemy. Dlatego warte rozważenia są

fundusze inwestycyjne specjalizujące się w inwestycjach w spółki nowoczesnych technologii — mówi Marcin Mierzwa, zastępca dyrektora BM Alior Banku. — Wśród małych spółek zwróciłbym uwagę na te, które zaczynają dyktować tempo w swoich niszach albo próbują zmienić warunki gry na dużych rynkach.

Przykładem lidera minibranży jest np. Oponeo.pl — spółka, która ze względu na sezonowość może być w IV kw. szczególnie atrakcyjna dla inwestorów. W ramach indeksu sWIG80 na uwagę zasługuje Integer. pl, który krok po kroku stara się zrewolucjonizować skostniały rynek przesyłek — mówi Łukasz Wróbel.

Idą święta

W związku ze zbliżającym się okresem świątecznym na poprawę notowań mogą też liczyć przedsiębiorstwa zajmujące się handlem i spółki spożywcze. — W ostatnim kwartale dynamiki sprzedaży detalicznej powinny wciąż utrzymywać się na relatywnie wysokich poziomach, tak jak to było w ciągu kilku ostatnich miesięcy. Wszystko wskazuje na to, że wyniki za ten okres będą lepsze niż w zeszłym roku, co powinno mieć korzystny wpływ na zachowanie kursów akcji spółek zajmujących się handlem.

Spośród dużych spółek handlowych atrakcyjna wydaje mi się wycena NG2 — tłumaczy Adam Kaptur, analityk DM Millennium. Według analityka, w czwartym kwartale lepsze notowania mogą mieć również cukiernicy. — Atrakcyjne wydają się wyceny Colian i Mieszko. Spółki charakteryzuje wartość wskaźnika P/E mniejsza od 10, a także są notowane ze znacznym dyskontem w stosunku do Wawelu — dodaje Adam Kaptur.

Szukaj gotówki

Z kolei Marcin Mierzwa z BM Alior Banku skupiłby się na poszukiwaniu spółek niedowartościowanych, które generują dodatnie przepływy gotówkowe, mają sporo gotówki w kasie, a stosunek tej gotówki w kasie do kapitalizacji giełdowej jest na wysokim poziomie. „Natomiast, jeżeli po tak znacznych spadkach przychodzi odbicie, to nie trzeba daleko szukać pomysłu na inwestycje. W takiej sytuacji wszystkie akcje są tanie, a jako pierwsze odbijają również te największe, czyli spółki z indeksu WIG20” — podsumowuje makler z DM Alior Banku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Koprowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Po dużych czas na maluchy