Po dużych wzrostach na GPW znów zapanuje niepewność

Piotr Kuczyński
05-06-2003, 00:00

Siła rynków amerykańskich jest niezwykła. Poniedziałkowa sesja powinna wywołać we wtorek spadki indeksów. Olbrzymi wolumen na rynku Nasdaq ze zwrotem pod koniec sesji był klasycznym dniem odwrotu. W każdej książce można wyczytać, że to jest sygnał sprzedaży. A jednak Nasdaq zachowywał się znakomicie. Może inwestorzy amerykańscy nie czytają książek? Oczywiście to żart. Nastroje są znakomite, a otwieranie krótkich pozycji w poniedziałek zapewne było błędem. Bykom pomógł raport mówiący o tym, że znacznie zmniejszyła się liczba planowanych zwolnień w amerykańskich spółkach. Być może pomogła również wypowiedź Alana Greenspana, szefa banku centralnego (Fed), który powtórzył, że spodziewa się umiarkowanego przyśpieszenia gospodarki pod koniec tego roku.

Zachowanie rynku i reakcje na te niby-pozytywne informacje świadczą o tym, że inwestorom wystarczy byle powód, by kupowali akcje. Rynek jest w takim miejscu, że dobra informacja wywoła euforię, a tylko bardzo złe wieści mogą go wywrócić. Klasyczny objaw końca hossy. Nie odważę się jednak postawić prognozy, kiedy ona się skończy, jeśli S&P 500 pokona wyraźniej i na dużym wolumenie linię szyi 5-letniej formacji RGR. Po dzisiejszej sesji odbędzie się konferencja Intela. To, co powie zarząd tej spółki, może mieć bardzo duży wpływ na przebieg notowań na giełdach światowych.

Wtorkowa sesja w USA, mimo małych zmian indeksów, powinna mieć wczoraj bardzo pozytywny wpływ na rynki europejskie. Przecież inwestorzy czekają na dzisiejsze obniżki stóp, a w USA trwa hossa. Jednak inwestorzy nie palili się do kupna akcji. Informacja o tym, że DaimlerChrysler będzie miał stratę ponad 1 mld USD osłabiła sektor producentów samochodów. Tym bardziej że majowy indeks PMI, opisujący sytuacje w sektorze usług w krajach Eurolandu, nie poprawił się. Indeksy trzymały się blisko wtorkowego zamknięcia.

Dziś w Niemczech o 10.00 będą podane informacje o stopie bezrobocia (prognoza 10,8 proc.). To jednak tylko przygrywka. Rynki przede wszystkim będą czekały na wynik posiedzenia ECB (13.45). Prawdopodobieństwo obniżki stóp jest równe jedności. Bank nie ma innego wyjścia. Pytanie tylko, czy stopy spadną o 25 czy o 50 pkt. Po obniżce o 25 pkt nastąpi realizacja zysków. Obniżka o 50 pkt powinna inwestorów ucieszyć. O 16.00 zostanie podany raport o zamówieniach fabrycznych w USA w kwietniu (prognoza: minus 1,8 proc.)

Nasz rynek miał ostatnio ujemną korelację z giełdami światowymi. Powstała zagadka: czy pułapką było słabe zachowanie rynku w czasie, kiedy indeksy zagraniczne rosły, czy też odwrotnie. We wtorek widzieliśmy pułapkę, kiedy nasze indeksy rosły, a na świecie spadały. Wydawało się, że to pierwsze było pułapką i na początku rzeczywiście tak było, bo szybko ruszył duży popyt. Późniejsze zachowanie rynku postawiło jednak duży znak zapytania.

Na początku pomagał wzrost TP SA — okazało się, że na akcje oferowane przez Kompanię Węglową był ponad 2 razy większy popyt. Jednak nie tylko TP SA prowadziła indeksy do góry. Rynek poszerzał się szybko, a poprzedni liderzy znowu wracali do łask. Nic dziwnego. Sytuacja w USA była znakomita, dzisiaj ECB obniży stopy. Wszystko zachęcało do kupna akcji. Jednak było to tylko 1,5 godziny zakupów. Potem nastąpiło męczące osuwanie się i niepewność. Okazało się, że po rynku krążyła pogłoska o mającej nastąpić wkrótce dymisji Grzegorza Kołodki, ministra finansów. Sytuacja znacznie się skomplikowała. W normalnym układzie najbardziej prawdopodobne byłoby, że po dzisiejszej decyzji ECB, jeśli stopy zostaną obniżone o 50 pkt, będziemy mieli u nas szczyt na indeksie. Jeśli pogłoski przybiorą na sile, to szczyt możemy mieć już za sobą. Tym bardziej jeśli rynki źle ocenią ewentualnego następcę Kołodki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Po dużych wzrostach na GPW znów zapanuje niepewność