Po erze zarządzania jakością nadeszła pora na zarządzanie bezpieczeństwem

Dorota Kaczyńska
21-11-2005, 00:00

Polskie duże firmy mają już bardzo dojrzałe podejście do systemów zarządzania.

Przybywa podmiotów, które już wdrożyły i certyfikowały najpopularniejsze systemy zarządzania — jakością według norm z serii ISO 9001, środowiskiem według ISO 14001 oraz specyfikację OHSAS 18001 regulującą zarządzanie bezpieczeństwem i higieną pracy.

— Kolejnym standardem, który znajduje się w kręgu zainteresowań dużych firm, jest BS 7799, czyli zarządzanie bezpieczeństwem informacji, bo to standard, który znacząco zabezpiecza interesy właścicieli przedsiębiorstw — utrzymuje Olgierd Głodkowski, prezes firmy doradczej MDG.

Zdaniem Tadeusza Buchacza, członka zarządu Stowarzyszenia Konsultantów Umbrella, wiele dużych przedsiębiorstw w latach 90. zachowywało się z rezerwą w stosunku do systemów zarządzania jakością i zaczęło je wdrażać dopiero po 2000 r. Dlatego sporo z nich obecnie znajduje się zaledwie na etapie implementacji systemów zgodnych z normą ISO 9001.

— Presja na wdrażanie i certyfikację systemów zarządzania jakością zależy w dużym stopniu od branży, dlatego niektóre z nich przez długi czas były „oporne na ISO” — wyjaśnia Tadeusz Buchacz.

Malejąca przewaga

Polskie podmioty nadrabiają dystans dzielący je od zachodnich przedsiębiorstw. W niektórych przypadkach można powiedzieć, że zupełnie im nie ustępują, zaś wypracowane przez nie standardy zarządzania pozwalają im skutecznie stawiać czoła zachodniej konkurencji.

— Nie bez znaczenia tu jest fakt, iż współwłaścicielem dużych polskich podmiotów są zachodnie koncerny, które wymagają przyjęcia określonych standardów zarządzania — zauważa Olgierd Głodkowski.

— Jednak średnia krajowa pozostaje ciągle niższa niż w rozwiniętych krajach UE — dodaje Tadeusz Buchacz.

Różne podejście

Duże przedsiębiorstwa z reguły działają według jednoznacznie ustalonych norm zarządzania organizacją. Taka kultura korporacyjna stanowi dobrą podstawę dla dalszego rozwoju systemów zarządzania jakością (SZJ).

W małych podmiotach natomist cała władza, obowiązki i uprawnienia spoczywają przeważnie w rękach właściciela przedsiębiorstwa. Ten zaś zazwyczaj niechętnie przekazuje uprawnienia swoim podwładnym. Nie sprzyja to niestety budowaniu polityki jakości. Mniejsze podmioty poprzestają zazwyczaj na wdrożeniu i certyfikacji systemu zgodnego z normą ISO 9000, co i tak najczęściej jest skutkiem zewnętrznych nacisków — ze strony klientów. Bywa również, że mniejsze przedsiębiorstwa doceniają znaczenie certyfikatu ISO jako narzędzia walki z konkurencją. Taka motywacja do wdrażania certyfikowanych systemów zarządzania jakością sprawia, że w mniejszych spółkach raczej ono kuleje. Jednak i wśród małych firm można znaleźć wiele pozytywnych przykładów zarządzania jakością.

— Pamiętajmy, że w małej organizacji łatwiej jest komunikować się i zapewnić zrozumienie polityki, strategii i celów firmy przez wszystkich pracowników, a także określić miejsce i rolę każdego z nich w realizacji procesów gospodarczych. Dużo łatwiejsze jest także motywowanie pracowników. W dużym przedsiębiorstwie natomiast cele biznesowe, rola liderów i komunikacja są bardziej złożone — zapewnia Tadeusz Buchacz.

Kierunek — nowości

Mimo to duże podmioty są już zdecydowanie bardziej oswojone z niemal standardowymi normami, takimi jak wspominane już ISO 9000, 14001 i OHSAS 18001. Dlatego sięgają po kolejne narzędzia z tej grupy, takie jak np. standard BS 7799, choć i w ich przypadku postępuje to raczej opornie.

— Przedsiębiorstwa, które już wdrożyły międzynarodowe standardy zarządzania, i tak będą zmieniać swoje systemy, dostosowując je do nowych wymagań związanych ze zmianami w aktualnie obowiązujących normach. A szykuje się np. nowe wydanie normy z serii ISO 9001. Dalszy rozwój systemów może być w znacznej mierze związany z kierunkami rozwoju polskich firm. Coraz więcej podmiotów lokalizuje swoje oddziały poza granicami kraju. W związku z tym zaczną przyjęte standardy zarządzania rozszerzać na nowe oddziały — twierdzi Olgierd Głodkowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Kaczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Po erze zarządzania jakością nadeszła pora na zarządzanie bezpieczeństwem