PO i "S": żądanie NFZ dotyczące aneksów do umów niezgodne z prawem

Polska Agencja Prasowa SA
29-09-2005, 18:32

Andrzej Sośnierz (PO) za sprzeczne z prawem uznał żądanie Narodowego Funduszu Zdrowia, by placówki medyczne podpisywały aneksy do umów, w których deklarują respektowanie nie istniejącego jeszcze rozporządzenia ministra zdrowia. Centrala NFZ odpiera zarzuty.

Andrzej Sośnierz (PO) za sprzeczne z prawem uznał żądanie Narodowego Funduszu Zdrowia, by placówki medyczne podpisywały aneksy do umów, w których deklarują respektowanie nie istniejącego jeszcze rozporządzenia ministra zdrowia. Centrala NFZ odpiera zarzuty.

    Na ten problem zwracają też uwagę przedstawiciele śląsko-dąbrowskiej "S".

    Jak poinformował Sośnierz na konferencji prasowej w czwartek w Katowicach, polecenie podpisania aneksów otrzymali m.in. świadczeniodawcy działający na terenie województwa śląskiego i małopolskiego.

    W piśmie, skierowanym do śląskich świadczeniodawców, dyrektor śląskiego oddziału NFZ zapowiada, że tym, którzy nie podpiszą aneksów, zostanie wypowiedziana umowa na udzielanie świadczeń medycznych w przyszłym roku. Polecenie dotyczy placówek medycznych, które zawarły z NFZ umowy wieloletnie. Termin podpisania aneksów upływa 30 września.

    "Świadczeniodawcy mają podpisać in blanco, że będą respektować coś, czego jeszcze nie ma. To łamanie prawa" - powiedział Sośnierz. "Rozporządzenie może przecież zawierać zapisy, które pogorszą sytuację świadczeniodawców, a tym samym pacjentów" - powiedziała przewodnicząca Regionalnego Sekretariatu Ochrony Zdrowia śląsko-dąbrowskiej "S" Ewa Fica.

    Centrala NFZ zaprzeczyła w czwartek, jakoby zmuszała świadczeniodawców do podpisywania niezgodnych z prawem umów. Jak podkreśliła Aneta Styrnik z biura prasowego NFZ, centrala przesłała do oddziałów polecenie, by te jedynie informowały o tym, że prawdopodobnie trzeba będzie podpisać aneksy.

    "W trakcie prac nad ostatecznym kształtem rozporządzenia ministra zdrowia pojawiła się możliwość, że warunki ogólne udzielania świadczeń i materiały szczegółowe do konkursu ofert będą się znacznie różnić w tym i przyszłym roku. Stąd centrala poleciła oddziałom przekazanie świadczeniodawcom informacji, że być może umowy będą musiały być zmienione za pomocą aneksów" - powiedziała PAP Styrnik.

    Pytana o to, czy oddziały NFZ, które wymagają od świadczeniodawców podpisania aneksów, dokonały być możenadinterpretacji polecenia centrali, powiedziała: "Trudno mi powiedzieć. Mogę mówić o faktach, a nie o interpretacjach".

     Rzecznik śląskiego oddziału NFZ Ryszard Stelmaszczyk powiedział w czwartek PAP, że w rozumieniu dyrekcji oddziału pismo z centrali nakazywało właśnie rozesłanie aneksów do świadczeniodawców i wyegzekwowanie ich podpisania. "Tak to zinterpretowaliśmy. Będziemy jednak wyjaśniać sytuację z centralą" - zapowiedział.

     Zapewnił jednocześnie, że "nikt nie szykuje zamachu na świadczeniodawców". NFZ nie chciał jedynie, żeby w styczniu świadczeniodawców obowiązywały różne umowy - niektórych na poprzednich, a innych na nowych warunkach, zgodnych z nowym rozporządzeniem ministra zdrowia. Termin wypowiedzenia przewiduje 3 miesiące, stąd aneksy należy podpisywać do 30 września, aby zdążyć przed końcem roku. Do czasu wyjaśnienia sprawy oddział nie wycofuje się z egzekwowania aneksów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / PO i "S": żądanie NFZ dotyczące aneksów do umów niezgodne z prawem