Po jego doradcy go poznacie

Tomasz Ciborowski
opublikowano: 26-03-2008, 00:00

Firmy, które planują ofertę publiczną, coraz częściej uświadamiają sobie znaczenie udziału doradcy finansowego.

Zaangażowanie doradcy często przekłada się na wyższą wycenę akcji w ofercie publicznej. Zazwyczaj w jego interesie leży, żeby cena była jak najwyższa, ponieważ główny składnik otrzymywanego przezeń wynagrodzenia to prowizja od wartości emisji.

Doradca najpierw analizuje plany strategiczne i prognozy finansowe przyszłego debiutanta i przeprowadza jego wycenę — tylko do wiadomości spółki. Wycena ta opiera się na informacjach przygotowanych przez spółkę, np. wieloletnich i szczegółowych prognozach finansowych. Po etapie wyceny i analiz doradca — z doradcą prawnym i audytorem — przystępują do sporządzenia prospektu emisyjnego. Następnie przygotowywany jest raport analityczny, tzw. research, którego autorem jest analityk reprezentujący dom maklerski oferujący akcje. Raport zawiera wycenę spółki opierającą się wyłącznie na informacjach publicznych, czyli zawartych w prospekcie emisyjnym. Jest on udostępniany inwestorom.

Ustalenie ceny emisji akcji to najciekawsza część procesu. Jest to wypadkowa ceny, po której inwestorzy chcą kupić dane akcje oraz ceny, po której spółka chce je wyemitować. Ustala się ją w tzw. book buildingu, gdzie inwestorzy określają, po jakiej cenie z przedstawionego przedziału cenowego, ile akcji chcą objąć. Na podstawie wyników book buildingu oferujący rekomenduje klientowi cenę emisyjną. Ostateczna decyzja należy do emitenta.

Tomasz Ciborowski

dyrektor departamentu IPO i nowych emisji Banku Zachodniego WBK

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Ciborowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu