Po korekcie będzie atak na nowe szczyty

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 22-11-2010, 00:00

Analitycy twierdzą, że korekta potrwa jeszcze kilka sesji. Później indeksy wrócą do wzrostów.

Zdaniem analityków na koniec roku WIG20 może wzrosnąć do 2850 pkt

Analitycy twierdzą, że korekta potrwa jeszcze kilka sesji. Później indeksy wrócą do wzrostów.

Po wielotygodniowym marszu w górę giełdy musiały odpocząć. W tydzień WIG20 stracił około 100 punktów. Spadki doprowadziły do przełamania linii trendu wzrostowego.

— Nie podoba mi się zachowanie naszego rynku. Dla indeksu WIG20 ważne będzie wsparcie przy 2663 pkt. To dołek sprzed kilku dni, gdy przełamana została linia trendu wzrostowego. Z podobnym przełamaniem mieliśmy do czynienia w przypadku amerykańskiego wskaźnika SP. Dużo lepiej zachowuje się niemiecki DAX, dzięki poprawie obrazu rynku — mówi Marcin Lachowski, analityk BM BGŻ.

Marcin Lachowski dodaje, że giełda we Frankfurcie jest mocna i utrzymuje się w trendzie wzrostowym.

— Sygnałem osłabienia byłoby przełamanie wsparcia przez DAX przy 6618 pkt —twierdzi specjalista BM BGŻ.

Nie patrz na Niemcy

Dobre zachowanie niemieckiej giełdy może nie zapobiec przecenie naszego rynku na kolejnych sesjach.

— Jesteśmy w połowie korekty. Wydaje się, że problemy Irlandii są już uwzględnione przez rynek. Teraz impulsy spadkowe powinny nadchodzić z Chin. Tak może być do końca miesiąca — mówi Michał Szafraniuk, makler Unicredit CAIB.

W piątek w centrum uwagi inwestorów był Ludowy Bank Chin. Władze monetarne tego kraju podniosły stopę rezerw obowiązkowych o 50 punktów bazowych. To piąta podwyżka w tym roku. Inwestorzy obawiają się, że osłabi to wzrost gospodarczy najszybciej rozwijającej się wśród największych gospodarek świata.

Spadkom może sprzyjać także chęć realizacji zysków po pokaźnych wzrostach.

— W krótkim terminie przewiduję scenariusz spadkowy. Amerykański SP 500 może zjechać do 1130 pkt, a nasz indeks blue chipów zatrzymać się w okolicy 2600 pkt — uważa Andrzej Lis, zarządzający Noble Funds TFI.

Szukanie okazji

Zdaniem wielu specjalistów, spadki nie potrwają długo.

— Sądzę, że przecena może okazać się dobrym momentem do kupowania akcji. W średnim i długim terminie obstawiam wzrosty. Na koniec roku WIG20 powinien być notowany dużo wyżej, blisko 2850 pkt — twierdzi Andrzej Lis.

Michał Szafraniuk także uważa, że w średnim terminie nadal będzie obowiązywał trend wzrostowy.

— Po fali spadkowej można rozważyć zakupy i zainteresować się dużymi spółki, które zostały najbardziej przecenione. Mogą to być spółki surowcowe oraz banki — twierdzi Michał Szafraniuk.

Inwestorzy jak zwykle liczą na tradycyjne wzrosty na koniec roku i rajd Świętego Mikołaja.

— Koniec roku powinien być mocny. Spodziewam się rajdu św. Mikołaja. Na koniec roku WIG20 może być wart około 2850 pkt — prognozuje Grzegorz Pułkotycki, dyrektor ds. analiz Domu Maklerskiego BZ WBK.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy