PO krytykuje min. Polaczka za plany w sprawie autostrady A1

Polska Agencja Prasowa SA
12-03-2006, 19:08

Szef resortu transportu Jerzy Polaczek traci kontrolę nad ministerstwem - ocenili na konferencji prasowej w niedzielę w Gdańsku parlamentarzyści PO. Skrytykowali m.in. plany ministerstwa, które chce wypowiedzieć umowę koncesyjną firmie GTC na budowę drugiego odcinka autostrady A1 Nowe Marzy-Toruń.

Szef resortu transportu Jerzy Polaczek traci kontrolę nad ministerstwem - ocenili na konferencji prasowej w niedzielę w Gdańsku parlamentarzyści PO. Skrytykowali m.in. plany ministerstwa, które chce wypowiedzieć umowę koncesyjną firmie GTC na budowę drugiego odcinka autostrady A1 Nowe Marzy-Toruń.

    Pomorscy posłowie PO poinformowali, że skierują w tej sprawie, wspólnie z parlamentarzystami z woj. kujawsko-pomorskiego, list do premiera, w którym będą się domagać od szefa rządu, aby zajął stanowisko w sprawie piątkowej decyzji Jerzego Polaczka. PO powołało zespół ds. monitorowania sprawy autostrady A1.

    Resort transportu poinformował w ostatni piątek , że zarekomenduje rządowi zakończenie negocjacji z firmą Gdańsk Transport Company (GTC) w sprawie budowy autostrady A1 na odcinku Nowe Marzy-Toruń.

    Argumentowano m.in., że spodziewane koszty budowy tego odcinka A1 w systemie koncesyjnym są - za wysokie (co najmniej 7,4 mln euro za kilometr). Dzięki rezygnacji z tego systemu minister spodziewa się oszczędności w wysokości kilkudziesięciu milionów euro (do 30 proc. kosztów), nawet po uwzględnieniu odszkodowania dla GTC, szacowanego na 10 mln euro.

    "To już nie jest kwestia tego, że ten rząd nie rządzi. Mamy pierwsze symptomy tego, że ten rząd szkodzi" - mówił dziennikarzom pomorski poseł PO Sławomir Nowak.

    "Szkodzi na pewno Pomorzanom i mieszkańcom innych województw, leżących wzdłuż autostrady A1. Będziemy mówili o tym głośno, że odpowiedzialność za wstrzymanie budowy autostrady A1 ponosi PiS. Pomorzanie nie zapomną tego, kto zatrzymał i kto pogłębia zaniechanie, jeśli chodzi o budowę autostrady A1" - dodał.

    Według posłów, działania resortu opóźnią budowę autostrady nawet o ponad dwa lata. Według planów drugi odcinek A1 ma odany do użytku do 2010 r.

    Z-ca szefa sejmowej komisji infrastruktury Tadeusz Jarmuziewicz skrytykował opinię Polaczka, że autostrada budowana przez państwo zostanie będzie tańsza nawet o 30 proc. "Państwo polskie nie zbudowało ani jednego kilometra w systemie płatnym, czyli mówienie przez ministra Polaczka o tym, że zrobi coś nie mając absolutnie materiału porównawczego jest, co najmniej  nieuczciwe intelektualnie" - powiedział.

    Według Jarmuziewicza budowanie autostrad w tzw. systemie tradycyjnym, czyli przez państwo, spowoduje bardzo poważne kłopoty. "Jeśli nie otworzymy się na kapitał prywatny, czyli damy komuś zrobić interes, bo my nie mamy pieniędzy to będzie tokilkadziesiąt lat" - stwierdził.

    Wśród przyczyn opóźnienia, do którego ma dojść, wymienił też to, że w budżecie na 2006 r. "nie ma śladu" na temat finansowania autostrady A1.

    Zdaniem posłów opóźnienie budowy A1 spowoduje problemy naPomorzu i wpłynie bardzo źle na gospodarkę morską w regionie."Przesuwanie budowy, co najmniej o dwa lata to jest -  nie bójmy się powiedzieć - wyrok na to, co się stanie z portami, przynajmniej w tym fragmencie Polski. Nie rozumiem min. Polaczka, który mówi ciągle w patetycznym narodowym tonie, a z drugiej strony wciska całą klientelę portów trójmiejskich w ręce Hamburga" - powiedział Jarmuziewicz. Jego zdaniem, plany resortu spowodowały już zapewne zaniepokojenie inwestorów - nowi nie będą chcieli lokować się na Pomorzu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / PO krytykuje min. Polaczka za plany w sprawie autostrady A1