Czytasz dzięki

Po mnie choćby potop

Jeszcze kilka tygodni temu pytaliśmy: gdzie jest prezydent? Działo się to w okresie zaskakującej i zadziwiającej „ciszy prezydenckiej”, kiedy jedynym przejawem aktywności głowy państwa były wówczas rzadkie i składane nad wyraz powoli i ostrożnie podpisy pod uchwalonymi przez Sejm, rzutem na taśmę, ustawami. Dzisiaj wielu już tęskni za taką wstrzemięźliwością pana prezydenta. Bo jak wrócił z urlopu, chyba rzeczywiście wypoczęty, to z ogromną energią zabrał się do podpisywania ustaw, a jego pióro nie obsychało. Podpisywał, jak leci.

Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie
PB online
Poznaj „PB”
79 zł  7,90 zł  / miesiąc

przez pierwsze 3 miesiące

Chcesz nas lepiej poznać?

Wypróbuj dostęp do pb.pl przez trzy miesiące w promocyjnej cenie!

Rabat 30%
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł

Skorzystaj z 30% rabatu

Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok.

Zaoszczędzisz 285 zł.