Po nowny debiut na minusie

Marcin Goralewski
opublikowano: 24-10-2006, 00:00

Spółka chce przeprowadzić emisję akcji. Wyemitowane już papiery, którymi wczoraj ponownie można było handlować, nie cieszyły się wzięciem.

Pierwsza sesja wznowienia handlu po decyzji Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG) o wykluczeniu akcji Optimusa z rynku publicznego minęła w spokojnej atmosferze. Pierwszą transakcję zawarto po 4,80 zł, czyli o 6,8 proc. taniej niż podczas ostatniej sesji przed decyzją nadzoru. Akcje powróciły na parkiet, bowiem Komisja Nadzoru Finansowego (KNF), która zastąpiła KPWiG, cofnęła decyzję o wykluczeniu papierów. Pozostawiła natomiast karę 500 tys. zł.

Zarząd z optymizmem

Spółka dostała naganę, bowiem —zdaniem nadzoru — niewłaściwie wykonywała obowiązki informacyjne. Chodzi przede wszystkim o brak informacji o przeprowadzeniu kierowanej emisji akcji. Ponad 30 proc. papierów trafiło do Michała Dębskiego, który w ten sposób został największym akcjonariuszem firmy.

W trakcie wczorajszej sesji akcje zaczęły rosnąć, choć cały dzień były notowane poniżej ostatniego kursu.

— Jestem zadowolony z wczorajszych notowań. Mimo skomplikowanej sytuacji spółki, inwestorzy nadal w nas wierzą — mówi Piotr Lewandowski, prezes Optimusa.

Zarząd giełdowej spółki jest zadowolony z decyzji KNF.

Optimus przygotowuje kolejną emisję akcji, tym razem z prawem poboru dla wszystkich akcjonariuszy. Nazywa ją ratunkową. 3 listopada akcjonariusze mają zadecydować o emisji prawie 40 mln akcji, które będą sprzedawane po 1 zł każda. Część pieniędzy, ponad 10 mln zł, z podwyższenia kapitału pójdą na spłatę zobowiązań. Reszta zasili kapitał obrotowy.

— Rada nadzorcza pozytywnie zaopiniowała emisję akcji — dodaje prezes Optimusa.

Zarząd spółki poinformował wczoraj, że „w trosce o dobro swoich akcjonariuszy, którym zamierza ułatwić wzięcie udziału w NWZA” 3 listopada, porozumiał się ze Stowarzyszeniem Inwestorów Indywidualnych (SII). Stowarzyszenie ma reprezentować tych z nich, którzy chcą brać udział w walnym. Zarząd liczy, że planowane emisja akcji silniej zwiąże ze spółką drobnych inwestorów.

Prokuratura czeka

Postępowania w sprawie nieprawidłowości sprzed kilku miesięcy nie zakończyła jeszcze prokuratura. Kluczowe znaczenie będzie miała opinia biegłego, który oceni, czy uchwała dotycząca emisji akcji była sfałszowana.

Członkowie rady nadzorczej, odwołani już przez największego akcjonariusza, twierdzą, że nie podpisywali się pod dokumentem opublikowanym przez spółkę. Przekonują, że zgodzili się jedynie na emisję akcji z prawem poboru. Ktoś miał dopisać punkty zezwalające na emisję kierowaną. Prezes spółki odrzuca oskarżenia, a o zaniedbanie obowiązków informacyjnych oskarża Michała Lorenca, ówczesnego szefa Optimusa. Nie wiadomo, kiedy prokuratura zakończy postępowanie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu