Po pierwszym halsie wiedziałem, że to jest to

Robert Rybarczyk
opublikowano: 12-03-2021, 14:30

Temperatura, bliskość morza, niewielkie koszty utrzymania, dostępność i prędkość internetu. Dariusz Kowalski, szef działu marketplace w home.pl, brał to pod uwagę, kiedy decydował się na pracę zdalną 3 tys. km od domu. Nawet w zimie nie wyobraża sobie przerwania surfowania na falach.

Nad Wisłą, w połowie marca, przy pełzającym lockdownie nie da się tego słuchać bez zazdrości:

– W marcu jest już przyjemnie: 18–22 stopnie, kwitnąca przyroda. Wiosna pojawia się w Portugalii zdecydowanie wcześniej niż w Polsce. Temperatura wody w oceanie to od dłuższego czasu stałe 15–16 stopni – mówi Dariusz Kowalski, szef platformy sprzedażowej w home.pl.

W takich okolicznościach przyrody pracuje, a kiedy nie pracuje – pływa na samej desce bądź z latawcem.

Najbardziej nasłoneczniony obszar

Kitesurfing:
Kitesurfing:
To sport ekstremalny, na pewno nie dla każdego. Zdarzają się wypadki, także śmiertelne. Ale ja po pierwszym halsie wiedziałem, że to jest to. Kitesurfing pozwala na kontakt z naturą w pięknych miejscach. Pozytywnie wpływa na zdrowie i samopoczucie. Od kiedy pływam, nie mam kłopotów z bólami kręgosłupa, które notorycznie mi dokuczały z powodu pracy przy komputerze i gry w koszykówkę – twierdzi Dariusz Kowalski, szef platformy sprzedażowej w home.pl.
archiwum prywatne

Żyje w Carvoeiro, 40 km od Lagos nad Oceanem Atlantyckim. To, o czym mówi, widać dzięki kamerce internetowej na www.cam2.carvoeiro.com. Widok na plażę Paraíso i słynne klify. Pogoda tam teraz taka jak nad Bałtykiem w lecie. Tyle że nad Atlantykiem pusto, a nie tłok jak we Władysławowie w sezonie. Można to potwierdzić także w grupie facebookowej Polacy w Portugalii: „Klimat cudowny. Choć każdy rejon ma plusy i minusy, np. w Porto jest zimnej niż w Lizbonie. Ludzie są cudowni. Uwielbiam ich. Choć na początku ich calma [spokojnie – red.] mnie irytowała. Na wszystko jest czas. Oni mają czas. Bycie 30 minut po czasie to standard”.

– Do Portugalii przyjechałem pod koniec 2020 r. Mieszkałem na północy: od Viana do Castelo. Potem było Porto, okolice Lizbony, m.in. Peniche. Gdy zrobiło się chłodniej, udałem się na południe do regionu Algarve, gdzie mieszkałem w Villamoura. Surfowałem na plaży w Lagos. W Algarve są miejsca znane z surfingu, m.in. Sagres, Arrifana, Aljezur. W całej Portugalii kultowe dla surferów są też Ericeira, Peniche i Guincho. Temperatury od listopada do lutego to średnio 15–17 stopni, ale zdarzały się graniczne 12–22 stopnie – torturuje dalej menedżer z home.pl.

Jakby tego było mało, surf-4-life.pl dokłada swoje: „Algarve słynie z najlepszej pogody w Europie. Średnio 300 słonecznych dni w roku! Klifowe wybrzeże, piękne plaże, ocean, klimat surferskiego miasteczka. Region Algarve, południe Portugalii, jest jednym z najcieplejszych i najbardziej nasłonecznionych obszarów Europy. Jest to idealne miejsce do surfingu, działające przez cały rok. Dwa różne wybrzeża: południowe z łagodnymi falami oraz zachodnie z mocnymi, czystymi, pięknymi falami, niesamowitą linią brzegową i bajecznymi plażami. Takie położenie gwarantuje ciągłość pływania na surfingu. Dzięki tak dobrej lokalizacji, każdy surfer niezależnie od umiejętności znajdzie coś dla siebie. Biała woda, zielone fale. Bliskość oceanu powoduje, że jeszcze dłużej i efektywniej możecie spędzić czas na desce, doskonaląc swoje umiejętności. Jeśli szukacie prawdziwego klimatu surfingu, to na pewno go tu znajdziecie”.

Bliżej Niemcy niż Chałupy

Idylla:
Idylla:
W marcu jest już przyjemnie: 18–22 stopnie, kwitnąca przyroda. Wiosna pojawia się w Portugalii zdecydowanie wcześniej niż w Polsce. Temperatura wody w oceanie to od dłuższego czasu stałe 15–16 stopni – mówi Dariusz Kowalski.
archiwum prywatne

Z rodzinnego Szczecina ma do Chałup 360–400 km, czyli pięć godzin jazdy samochodem. Niemal tyle, ile z Warszawy. Dość daleko, żeby posurfować w najlepszym rejonie do uprawiania tego sportu w Europie, czyli po Zatoce Puckiej. Już bliżej jest na wyspę Rugia w Niemczech (280 km), do Dziwnowa, nad jezioro Miedwie w Giżynie. Gdzie, kiedy pracował nad Odrą, jeździł, by popływać lub polatać? Gdzie są najlepsze wiatry?

– Na szczęście mieszkam w Szczecinie, który leży blisko morza, choć niektórzy twierdzą, że nad nim [z miasta jest nad Bałtyk 100 km – red.] To, gdzie pływamy na kite’ach, zależy głównie od kierunku wiatru. Południowe kierują nas na wody śródlądowe: jezioro Miedwie, Zalew Szczeciński i Kamieński. Przy pozostałych kierunkach wiatru najczęściej wybieramy Świnoujście, Międzyzdroje, Międzywodzie i Dziwnów. Do większości tych miejsc ze Szczecina można dojechać w półtorej godziny. Ze względu na charakterystykę tego sportu najbardziej sprawdzają się duże, płytkie, niezafalowane akweny – jak Rugia w Niemczech, gdzie przebywam kilka razy w roku. Wybór miejsca determinuje też odmiana kitesurfingu. Mamy m.in. big air, czyli skoki do góry, wave – pływanie na fali na desce podobnej do surfingowej czy freestyle – różnego rodzaju triki – wymienia to, co lubi, Dariusz Kowalski.

Twierdzi, że na desce bez latawca najlepiej surfować w Kołobrzegu. Tam można złapać ciekawe fale, chociaż na Bałtyku tworzy je głównie wiatr.

Temat rzeka

Kultowe plaże:
Kultowe plaże:
Portugalia przyciąga surferów. Według Dariusza Kowalskiego do najpopularniejszych miejsc należą: Lagos, Sagres, Arrifana, Aljezu, Ericeira, Peniche i Guincho.
archiwum prywatne

Przygodę z wiatrem i wodą zaczął sześć lat temu. W Szczecinie i okolicach jest co najmniej kilkadziesiąt osób, które czynnie uprawiają kitesurfing.

– Mam kilku dobrych znajomych, którzy pływają na deskach. Namówili mnie do spróbowania. Zacząłem od wakeboardu i szybko przerzuciłem się na kitesurfing. Koledzy mieli swoje szkółki kitesurfingowe, więc nie było problemu z nauką. Wyzwaniem jest przezwyciężenie strachu przed mocą, jaką generuje latawiec, i opanowanie sterowania. Reszta idzie z górki i można się nauczyć podstaw przez kilka dni dobrego wiatru. Kitesurfing to sport ekstremalny, na pewno nie dla każdego. Zdarzają się wypadki, także śmiertelne. Ale ja po pierwszym halsie wiedziałem, że to jest to. Kitesurfing pozwala na kontakt z naturą w pięknych miejscach. Pozytywnie wpływa na zdrowie i samopoczucie. Od kiedy pływam, nie mam kłopotów z bólami kręgosłupa, które notorycznie mi dokuczały z powodu pracy przy komputerze i gry w koszykówkę – przyznaje menedżer.

Newsletter ICT
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE
×
Newsletter ICT
autor: Grzegorz Suteniec
Wysyłany raz w tygodniu
Grzegorz Suteniec
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Na jakim sprzęcie pływa?

– Jedną z pierwszych rzeczy, jakie zrobiłem po przyjeździe do Portugalii, był zakup dużej, piankowej deski surfingowej dla początkujących. Z czasem zmieniłem ją na deskę typu funboard, potem short. Jeśli chodzi o kitesurfing, pływam na latawcach 9–12 m kw. Zasada jest prosta – im bardziej wieje, tym mniejszy latawiec. Drugą zmienną jest waga. Ten, kto waży więcej, dobiera większy latawiec. Teraz używam uniwersalnych latawców Duotone Evo (typu hybrid). W Polsce noszę głównie pianki 5/4 mm, sporadycznie 3/2 mm, jeśli jest wyjątkowo ciepło. Pływam cały rok, zimą przydają się docieplacze pod piankę, kaptur, rękawice, buty. Nie używam kasku i kamizelki, choć zachęcam do ich zakupu, zwłaszcza na początku przygody z kitesurfingiem. Powszechnie stosowane są też urządzenia do mierzenia wysokości skoków, weryfikacji trików czy długości i jakości sesji na wodzie – wylicza Dariusz Kowalski.

Postępy:
Postępy:
Jedną z pierwszych rzeczy, jakie zrobiłem po przyjeździe do Portugalii, był zakup dużej, piankowej deski surfingowej dla początkujących. Z czasem zmieniłem ją na deskę typu funboard, potem short – wspomina Dariusz Kowalski.
archiwum prywatne

Pływa przy minimalnej prędkości wiatru 12 węzłów (umiarkowany wiatr, małe fale). Maksymalna to ponad 40 węzłów (wichura, duże fale). Przy wiatrach powyżej 30 węzłów można skakać na kilkanaście metrów. Maksymalna wysokość fali, na jakiej pływał na desce z latawcem i bez, to 4–5 m. Nie poleca tak zwanej pralki (wciągnięcia pod falę) przy tak wysokich falach. Trudno się zorientować, gdzie jest dno, a gdzie powierzchnia morza.

Dlaczego Portugalia?

– Ze względu na klimat, dość niskie koszty życia i infrastrukturę. Fale do surfowania są codziennie, zimą wieje mniej niż latem. Ze względu na pandemię nie ma zbyt wielu turystów, co mi odpowiada. Koszty wynajmu mieszkania są kilkakrotnie niższe niż nad polskim morzem. Co do ludzi, największą różnicą względem naszego kraju jest życzliwość i uśmiech na co dzień. Tego zdecydowanie brakuje w Polsce. Surfing i kitesurfing jest pasją połączoną ze stylem życia. Oba sporty nieodłącznie kojarzą się z wolnością, poszanowaniem przyrody i zdrowym jedzeniem – wylicza menedżer.

Transformacja cyfrowa

Puste ulice:
Puste ulice:
Wybrałem Portugalię ze względu na klimat, dość niskie koszty życia i infrastrukturę. Fale do surfowania są codziennie, zimą wieje mniej niż latem. Ze względu na pandemię nie ma zbyt wielu turystów, co mi odpowiada – przyznaje Dariusz Kowalski.
archiwum prywatne

Home.pl od 24 lat tworzy w Polsce internet. Udostępniają domeny internetowe wraz z usługą utrzymania ich na serwerach. Obsługują system płatności internetowej, wynajmują serwery, sprzedają domeny. Mogą przygotować od zera stronę internetową firmy. Mają 375 tys. klientów, 1,2 mln domen, a ponad 50 proc. polskich stron WWW należy do nich.

– W moim dziale odpowiadamy za udostępnianie klientom usług firm trzecich związanych z pracą zdalną i internetem: Office 365, TeamViewer, programy antywirusowe, podpisy kwalifikowane, rozrywkę: Spotify, Xbox Live, Playstation Plus, EmpikGo – wymienia Dariusz Kowalski.

W home.pl pracuje od ponad 12 lat. Zaczynał od obsługi klienta. Obecnie zarządza 22-osobowym zespołem. Firma od kilku lat pomaga klientom także przy pracy zdalnej.

– Naszym zadaniem jest wspomaganie przedsiębiorców w transformacji cyfrowej, która szczególnie przyspieszyła w trakcie pandemii. Nasi klienci są ekspertami w działalnościach, które prowadzą, nie muszą się znać np. na usłudze Microsoft Office 365. To naszym celem jest dobór narzędzi i rozwiązań do ich potrzeb, by zmaksymalizować wydajność ich pracy – twierdzi menedżer.

Firma pracuje w trybie pracy zdalnej na Microsoft Teams od roku. Do tego niezbędny jest odpowiedni sprzęt.

– Pracuję na MacBooku Air z 16 GB RAM i procesorem Intel Core i5. Infrastruktura związana z internetem w Portugalii stoi na bardzo dobrym poziomie. Nie zauważam różnic względem polskich łączy. Internet, z którego korzystam, ma przepustowość powyżej 100 Mb/s. Na razie nie miałem kłopotów z prądem i dostępnością internetu. W home.pl przywiązujemy ogromną wagę do bezpieczeństwa informacji. Do połączenia z systemami wewnętrznymi niezbędny jest VPN [oprogramowanie tworzące bezpieczne połączenia – red.], do tego cykliczna, wymuszona przez helpdesk zmiana haseł do systemu i dwuetapowa autoryzacja do pakietu Microsoft Office 365 – tłumaczy menedżer.

Ma stały rytm dnia: pracuje w normalnych godzinach roboczych, a potem, w zależności od warunków na zewnątrz, zwiedza lub surfuje.

– Szczerze mówiąc, pracuję wydajniej z Portugalii niż w Polsce. Słońce, ocean w połączeniu z surfingiem dają mi taki zastrzyk witaminy D i endorfin, że zapomniałem o złym samopoczuciu związanym z pogodą – sumuje Dariusz Kowalski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane