Czytasz dzięki

PO-PiS, czyli łączenie ognia z wodą

W polityce nie wystarczy mieć rację, trzeba jeszcze umieć do niej przekonać innych. Najlepiej wyborców i partnerów. No i wszystkie ugrupowania przekonują nas do swoich racji. Bo tyle ich, ile ugrupowań. O ile jednak nie ma większego sensu szczegółowe analizowanie tych racji, szczególnie programów gospodarczych, outsiderów, mających tylko teoretyczne szanse na zasiadanie w parlamencie (a jeżeli nawet tak, to tylko w charakterze ozdobników popisujących się swoimi oracjami, bez realnego wpływu na system podatkowy czy inne kluczowe rozwiązania prawne) o tyle jak najbardziej na miejscu jest gruntowne przyglądanie się temu, co mają nam do zaproponowania ugrupowania, których przedstawiciele, już za kilka tygodni, w dużej liczbie wypełnią sejmowe ławy.

Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie
PB online
Poznaj „PB”
79 zł  7,90 zł  / miesiąc

przez pierwsze 3 miesiące

Chcesz nas lepiej poznać?

Wypróbuj dostęp do pb.pl przez trzy miesiące w promocyjnej cenie!

Rabat 30%
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł

Skorzystaj z 30% rabatu

Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok.

Zaoszczędzisz 285 zł.